Profilaktyka RS nie dla wszystkich

Monika Wysocka
opublikowano: 16-12-2009, 00:00

Specjaliści są oburzeni decyzją Ministerstwa Zdrowia, które co prawda zdecydowało o finansowaniu profilaktyki zakażeń wirusem RS (syncytialny wirus oddechowy) preparatem paliwizumab (humanizowane przeciwciało monoklonalne), ale drastycznie ograniczyło grupę dzieci, które mają szansę na udział w tym programie.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Do tego, pomimo tak zawężonych kryteriów, do tej pory nie rozpoczęto działań profilaktycznych, gdyż Narodowy Fundusz Zdrowia nie otrzymał od ministerstwa właściwych dyspozycji i odmawia finansowania programu.

W poprzednim sezonie lek zabezpieczający wcześniaki z grup wysokiego ryzyka podawany był im na miesiąc przed rozpoczęciem sezonu, czyli najpóźniej w pierwszej połowie października.

Walka o refundację paliwizumabu trwała 10 latach i zakończyła się – wydawało się - sukcesem w listopadzie 2008 r. W okresie od grudnia 2008 r. do kwietnia 2009 r. przyznano na ten cel ok. 8 milionów złotych. „Mamy nadzieję, że tegoroczna akcja udowodniła, iż podanie paliwizumabu profilaktycznie, przeciw wirusowi RS, jest nie tylko potrzebne, ale konieczne. Efektywność takiego leczenia wcześniaków jest niezaprzeczalna, a przede wszystkim korzystna finansowo. Podanie 5 dawek preparatu jest znacznie tańsze od przeciętnej hospitalizacji dziecka, nie mówiąc już o aspektach etycznych i powikłaniach, które mogą skutkować trwałym kalectwem, a nawet śmiercią. Efekty immunizacji dowodzą, że decyzja minister Ewy Kopacz była nie tylko słuszna, ale i ważna. Wszyscy liczymy na to, że również w tym roku Ministerstwo Zdrowia będzie przychylne najmłodszym pacjentom i zapewni im właściwą opiekę” – mówiła we wrześniu prof. Helwich, konsultant krajowy ds. neonatologii.

Dane epidemiologiczne wskazują, że szczyt zachorowań wywołanych wirusem RS przypada na okres od listopada do marca, a więc wcześniaki z grup wysokiego ryzyka powinny zostać zabezpieczone preparatem paliwizumab na miesiąc przed rozpoczęciem sezonu, czyli najpóźniej w pierwszej połowie października.

„Wierzyliśmy, że w tym roku ponownie będziemy mogli podjąć wysiłek objęcia profilaktyką co najmniej podobnej grupy dzieci jak w ubiegłym sezonie. Tymczasem Ministerstwo Zdrowia zamiast poszerzyć grupę wcześniaków - drastycznie ją ograniczyło. Do programu kwalifikują się jedynie noworodki z dysplazją oskrzelowo-płucną, które urodziły się nie wcześniej niż 3 miesiące przed rozpoczęciem sezonu zakażeń, z ciąży nie dłuższej niż 30 tygodni, a także te, które urodziły się nie wcześniej niż 6 miesięcy przed sezonem zakażeń, z ciąży trwającej nie dłużej niż 28 tygodni. To znaczne zawężenie kryteriów w stosunku do zeszłorocznych wytycznych” – mówi prof. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka, konsultant wojewódzki w dziedzinie neonatologii, kierownik Kliniki Neonatologii i Intensywnej Terapii Noworodka Szpitala Klinicznego im. Anny Mazowieckiej w Warszawie.

Jej zdaniem konieczne jest objęcie profilaktyką wszystkich wcześniaków urodzonych przed 28. tygodniem ciąży oraz szerszej grupy maluchów z dysplazją oskrzelowo-płucną (BPD), co najmniej tych, które urodziły się przed 30. tygodniem ciąży.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Monika Wysocka

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.