Prof. Matyja o wyborach w NIL: młodzi sięgają po władzę w kiepskim stylu
Powinniśmy się szanować, rozmawiać ze sobą i nie burzyć autorytetu środowiska, który i tak bywa podważany w społeczeństwie. Uznajemy się przecież za elitę. Lepiej przegrać z honorem niż poddać się presji i naciskom, które w środowisku ludzi wykształconych nie powinny mieć miejsca - powiedział Pulsowi Medycyny prof. Andrzej Matyja.

Od wczoraj (12 maja) trwa XV Krajowy Zjazd Lekarzy. W piątek (13 maja) dowiemy się m.in., kto przez najbliższe cztery lata stanie za sterami Naczelnej Rady Lekarskiej. Przez dłuższy czas prof. Andrzej Matyja, który zgłosił chęć kandydowania na drugą kadencję, nie miał konkurentów. Wczoraj potwierdziliśmy informację, że jego kontrkandydatem będzie Łukasz Jankowski, który w niedawnych wyborach do okręgowych izb lekarskich został wybrany po raz drugi prezesem OIL w Warszawie.
– Trudno przewidzieć, jaki przebieg przyjmie drugi dzień Zjazdu. Mam jednak wrażenie, że wybory na prezesa NRL odbyły się wcześniej. W mojej ocenie wysyłanie przez emisariuszy (mojego kontrkandydata - red.) próśb, bym nie kandydował, świadczy o niskich pobudkach. Takie zjawisko w samorządzie nie powinno mieć miejsca. Powinniśmy się szanować, rozmawiać ze sobą i nie burzyć autorytetu środowiska, który i tak bywa podważany w społeczeństwie. Uznajemy się przecież za elitę. Lepiej przegrać z honorem niż poddać się presji i naciskom, które w środowisku ludzi wykształconych nie powinno mieć miejsca - powiedział nam prof. Andrzej Matyja.
W kontekście najbliższych wyborów często mówi się, że przyniosą samorządowi lekarskiemu rewolucję.
– Coraz mniej ludzi jest zaangażowanych w działalność samorządu, każdego chętnego należy więc przyciągać, a nie odpychać. Samorząd wymaga dynamizacji i skutecznego działania. Tego celu nie osiągnie sam prezes, potrzebuje sprawnie działającej drużyny - dodał prof. Matyja.
Na zjeździe zebrało się 326 delegatów, zebrało się więc wymagane kworum.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Prezes OIL w Warszawie: podział samorządu na młodsze i starsze pokolenie jest nieuzasadniony
Źródło: Puls Medycyny