Prof. Kuna: oddziały pulmonologiczne były bardzo zaniedbane przez ostatnie lata
Konieczne jest uzupełnienie sprzętu i nowoczesna aparatura, ale także rozwiązanie wielu problemów m.in. w zakresie wczesnego wykrywania nowotworu płuc. — powiedział PAP prof. n. med. Piotr Kuna z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Dodał, że sprzęt to jedno, ale w tych chorobach szczególnie istotne jest to, aby byli lekarze, którzy umieją ten sprzęt obsługiwać. W Polsce — jak podkreślił — dramatycznie brakuje lekarzy posiadających umiejętność robienia bronchoskopii i zabiegów endoskopowych.

Ekspert powiedział, że obecnie u dzieci i młodzieży przewlekłe choroby układu oddechowego są najczęstszymi chorobami przewlekłymi. Dodatkowo, infekcje układu oddechowego w tej grupie wiekowej stały się w ostatnich latach bardzo ciężkie.
Przyznał, że początkiem był COVID-19, który jest nadal, ale przebiega łagodniej, ale do tego nasiliły się objawy zakażenia wirusami RSV czy grypy.
Problemy z płucami u dzieci i osób starszych
– Sami widzimy, jak wiele osób choruje. Obecnie w klasach szkolnych czy przedszkolach współczynnik chorych wynosi 50-60 procent. U wielu dzieci z tymi chorobami każda infekcja to stan zapalny, a on prowadzi do zahamowania rozwoju. Według najnowszych wytycznych, najnowszych standardów, na oddziale u takich chorych należy podejmować natychmiast próby rehabilitacji oddechowej. Tylko takie działania mogą utrzymać prawidłowy rozwój płuc u dziecka - stwierdził prof. Kuna.
Taki sam problem obserwuje on u osób starszych, szczególnie po 60. roku życia i z astmą czy przewlekłą obturacyjną chorobą płuc (POChP) oraz niewydolnością oddechową.
– O ile pacjenci z niewydolnością nerek mają zapewnioną stałą opiekę — dostęp do dializ, które ratują życie, to przez wiele lat pacjenci z niewydolnością oddechową, z niewydolnością płuc, powoli, nieuchronnie umierają. Nie mieli bowiem powszechnego dostępu do leczenia zastępczego. Chodzi o nieinwazyjną tlenoterapię. Ona, co udowodniono, przedłuża życie - powiedział prof. Kuna.
PRZECZYTAJ TAKŻE: W terapii niektórych chorób płuc Polska dogania Zachód, w gruźlicy daje przykład
Jakość sprzętu do leczenia chorób płuc
Pytany o jakość sprzętu do leczenia chorób płuc w Polsce powiedział, że rzeczywistość w tym zakresie nie jest czarno-biała. Jak wskazał, są oddziały na mapie Polski dysponujące najnowocześniejszym, wysokiej klasy sprzętem. Są jednak ośrodki, które tego sprzętu nie mają.
Dodał, że sprzęt to jedno, ale w tych chorobach szczególnie istotne jest to, aby byli lekarze, którzy umieją ten sprzęt obsługiwać. W Polsce — jak podkreślił — dramatycznie brakuje lekarzy posiadających umiejętność robienia bronchoskopii i zabiegów endoskopowych.
– Takich lekarzy w Polsce jest bardzo mało. Szkolenie specjalistów to 5-7 lat, więc ich szybko nie przybędzie. Sądzę więc, że nie tylko należy wszystkim kupować sprzęt, ale bardzo zwracać uwagę na to, czy ten sprzęt będzie właściwie wykorzystywany. Nie mówię tutaj o WOŚP, ale było wiele zakupów i w wielu szpitalach w woj. łódzkim, co stwierdziłem jako konsultant wojewódzki, był super sprzęt, który stał zapakowany w piwnicach. Nie było bowiem lekarzy, którzy potrafiliby ten sprzęt obsługiwać. To bardzo często była aparatura bardzo droga, nowoczesna, kupowana za środki unijne - opisał prof. Kuna.
Połowa pacjentów nowotworowych w Polsce, którzy umierają, to chorzy na raka płuc
Ekspert powiedział PAP, że połowa pacjentów nowotworowych w Polsce, którzy umierają, to chorzy na raka płuc.
– To główny zabójca nowotworowy — zarówno wśród mężczyzn, jak i kobiet. Mamy bardzo wielki problem ze wczesną diagnostyką raka płuc. Barierami są niechęć pacjentów do wczesnej profilaktyki i badań diagnostycznych, a z drugiej strony - brak odpowiednich urządzeń do niskoemisyjnej tomografii komputerowej - wskazał. W jego ocenie, w tym zakresie są ogromne potrzeby zakupowe. Każda tomografia komputerowa wiąże się z ogromną dawką promieniowania, która o kilkanaście procent — sama z siebie — zwiększa ryzyko nowotworu.
– Niskoemisyjna tomografia komputerowa piętnastokrotnie obniża narażenie pacjenta na promieniowanie. Jest znacznie bezpieczniejsza. Powinna być rozwijana, stosowana jako diagnostyka pierwszego rzutu. Z tego co wiem, powołano odpowiednich koordynatorów w ramach WOŚP do wybrania odpowiedniego sprzętu. Ośrodki miały czas na zgłaszanie się w grudniu i wiem, że także z naszego szpitala sporządzono listę sprzętu, jakiego potrzebujemy. Zobaczymy, co z tego uda się kupić - podsumował prof. Kuna.
– Oddziały pulmonologiczne, w ogóle problemy chorób układu oddechowego, były bardzo zaniedbane. WOŚP grał wcześniej dla chorych na cukrzycę, osób starszych. Szpital, którym kierowałem, otrzymywał istotne wsparcie od tej organizacji i mam nadzieję, że tym razem też tak będzie. Oddziały pulmonologiczne potrzebują bowiem — bez wątpienia — uzupełnienia sprzętu oraz nowoczesnej aparatury - ocenił prof. n. med. Piotr Kuna z Katedry Chorób Wewnętrznych Uniwersytety Medycznego w Łodzi.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Dr Krenke: spora część lekarzy po szkoleniu z pulmonologii dziecięcej nie chce pracować w szpitalu
Źródło: Puls Medycyny