Prof. Hryniewiecki: standardy diagnostyczno-terapeutyczne będą elementarzem postępowania dla każdego lekarza
Dokumenty z wytycznymi towarzystw naukowych po przetłumaczeniu są skracane i upraszczane. Mają stanowić zwięzły elementarz, dostępny dla każdego lekarza, nie tylko kardiologa, ale również m.in. lekarza rodzinnego, jak diagnozować i leczyć zgodnie z najnowszymi zaleceniami, ale i możliwościami systemu, w tym finansowania - tłumaczy prof. Tomasz Hryniewiecki.
– Standardy diagnostyczno-terapeutyczne w skróconej wersji to nowa koncepcja organizacji i ochrony zdrowia. Tego w Polsce jeszcze nie było w żadnej specjalności, a teraz powstaje w chorobach układu krążenia i onkologii — mówi prof. dr hab. n. med. Tomasz Hryniewiecki, kierownik Kliniki Wad Zastawkowych Serca Narodowego Instytutu Kardiologii Stefana kardynała Wyszyńskiego — Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie, konsultant krajowy w dziedzinie kardiologii, przewodniczący Krajowej Rady ds. Kardiologii oraz pełnomocnik ministra zdrowia ds. Narodowego Programu Chorób Układu Krążenia.
I dodaje, że w kardiologii istnieją bardzo dobre wytyczne towarzystw naukowych, w tym Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (European Society of Cardiology, ESC), które są akceptowane przez Polskie Towarzystwo Naukowe (PTK) i obowiązują również w naszym kraju. Na podstawie tych rekomendacji powstają standardy diagnostyczno-terapeutyczne, przygotowywane w ramach Narodowego Programu Chorób Układu Krążenia.
– Dokumenty z wytycznymi po przetłumaczeniu są skracane i upraszczane. Mają stanowić zwięzły elementarz, dostępny dla każdego lekarza, nie tylko kardiologa, ale również m.in. lekarza rodzinnego, jak diagnozować i leczyć zgodnie z najnowszymi zaleceniami, ale i możliwościami systemu, w tym finansowania - tłumaczy specjalista.
Sześć obszarów - sześć standardów diagnostyczno-terapeutycznych
Tak więc - jak zaznacza prof. Hryniewiecki - z jednej strony standardy diagnostyczno-terapeutyczne będą obligować lekarza do postępowania na najwyższym uznanym poziomie, a z drugiej strony - będą obligowały system do zapewnienia finansowania procedur, które zostaną wpisane do tych dokumentów. Są one wzorowane na podobnym rozwiązaniu, które od lat sprawdza się w Wielkiej Brytanii.
W chorobach układu krążenia standardy diagnostyczno-terapeutyczne są przygotowywane w sześciu obszarach: zaburzeń lipidowych, wad zastawkowych serca, wad wrodzonych u dorosłych, zaburzeń rytmu i przewodzenia, niewydolności serca oraz zatorowości płucnej. „Pracują już zespoły ekspertów, pozostające w stałym kontakcie z Agencją Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT). Mam nadzieję, że do końca roku pierwsze z tych standardów się pojawią i zostaną zaprezentowane, a na początku przyszłego roku staną się dokumentami obligatoryjnymi” - podkreśla prof. Hryniewiecki.
Ważne jest kompleksowe podejście do opieki nad pacjentem
Specjalista liczy, że będą w nich zawarte najbardziej innowacyjne rozwiązania, zarówno lekowe, jak i sprzętowe, ale też narzędzia teleinformatyczne, które ułatwią m.in. monitorowanie stanu pacjentów.
– Oczywiście, dotychczas istniejące, uznane ścieżki diagnostyczno-terapeutyczne się nie zmienią. Będą one włączone do kompleksowego podejścia do opieki nad pacjentem z daną jednostką chorobową, które będzie zapisane w tworzonych standardach - podsumowuje ekspert.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Ekspertka: u pacjentów po OZW trening wytrzymałościowy powinien być połączony z treningiem oporowym
Źródło: Puls Medycyny