Prof. Gruchała: studenci 6. roku medycyny nie będą uczyć młodych kolegów. Na to nie pozwala prawo
Niestety, praca nauczyciela akademickiego odciąga od pacjenta i medycyny, jest też ewidentnie gorzej wynagradzana. Zachęcanie młodych ludzi już na etapie studiów do kariery akademickiej jest bardzo dobrym pomysłem. Oczywiście, nie oznacza to, że zamiast nauczyciela akademickiego z dyplomem lekarza na zajęcia ze studentami 2. czy 3. roku przyjdzie student 6. roku - mówi prof. Marcin Gruchała.

Na konferencji prasowej, która odbyła się podczas I Kongresu Humanizacji Medycyny 9 czerwca, “Puls Medycyny” poprosił prof. Marcina Gruchałę, rektora Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego (GUMed) od 2016 r., przewodniczącego Konferencji Rektorów Akademickich Uczelni Medycznych w kadencji 2020-2024, o komentarz dotyczący ministerialnego projektu „Młody dydaktyk”.
Przypomnijmy: na posiedzeniu sejmowej Komisji Zdrowia 25 maja wiceminister zdrowia Piotr Bromber zdradził, że Ministerstwo Zdrowia rozważa oddanie możliwości kształcenia studentów niższych lat studiów lekarskich i lekarsko-dentystycznych w ręce kolegów z szóstego roku. Rozwiązanie zostanie - być może - wprowadzone w ramach modułu “Młody dydaktyk”.
– Ten pomysł zrodził się po rozmowach ze studentami. Uświadomiliśmy sobie, że jeśli chcemy zwiększać nabory na studia lekarskie i lekarsko-dentystyczne, to musimy zawczasu zadbać o kadry, które będą studentów kształcić. (...) W skrócie rozważamy taką możliwość, żeby studenci 6. roku mogli prowadzić zajęcia dla młodszych kolegów - powiedział wówczas wiceminister zdrowia.
Słowom ministra Brombera w komentarzu dla “Pulsu Medycyny” zaprzeczył jednak przedstawiciel lekarskiego samorządu dr Paweł Doczekalski.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Kształcenie lekarzy: przedstawiciel samorządu zdumiony tym, że studenci 6. roku mieliby uczyć młodszych
Brakuje nauczycieli akademickich
Jak wskazał prof. Gruchała, pomysł na projekt „Młody dydaktyk” zrodził się m.in. z rozmów, jakie Ministerstwo Zdrowia i osobiście minister Bromber prowadzili m.in. właśnie z KRAUM.
- Stoimy dziś w obliczu braków nauczycieli akademickich. Coraz trudniej jest nam zrekrutować młodzież do pracy na uczelni, ponieważ medycyna kliniczna zapewnia młodym atrakcyjną i dobrze wynagradzaną możliwość zatrudnienia. Niestety, praca nauczyciela akademickiego odciąga od pacjenta i medycyny, jest też ewidentnie gorzej wynagradzana. Zachęcanie młodych ludzi już na etapie studiów do kariery akademickiej jest bardzo dobrym pomysłem. Angażowanie ich w proces nauczania także oceniam jako dobry pomysł. Oczywiście, nie oznacza to, że zamiast nauczyciela akademickiego z dyplomem lekarza na zajęcia ze studentami 2. czy 3. roku przyjdzie student 6. roku. Na to nie pozwala prawo – podkreślił prof. Gruchała.
Jego zdaniem studenci mogliby angażować się w proces przygotowywania zajęć, np. laboratoryjnych i klinicznych.
- Student 5. czy 6. roku może być bardzo dobrym pacjentem symulowanym. Świetnie zna już objawy i symptomatologię chorób. Mamy duże pole do tego, by wykorzystać młodych w procesie nauczania i jednocześnie odciążyć nauczycieli akademickich – ocenił prof. Gruchała.
Studenci kierunków medycznych powinni pracować w ochronie zdrowia
Zapewnił przy tym, że KRAUM będzie współpracował z MZ przy tym projekcie.
- Współpracujemy też z resortem nad projektem „Praca dla studenta”. Dziś studenci kierunków medycznych pracują np. jako kelnerzy, a przecież świetnie odnaleźliby się jako np. asystenci lekarza czy pielęgniarki. Marzą o pracy w systemie ochrony zdrowia, powinniśmy im umożliwić odpłatną pracę w podmiotach leczniczych – podkreślił prof. Gruchała.
ZOBACZ TAKŻE: Minister Adam Niedzielski pozytywnie o projekcie „Młody dydaktyk”
Źródło: Puls Medycyny