Prof. Gałecki: w Polsce na choroby mózgu cierpi 15 mln osób, którymi zajmuje się tylko 10 tys. specjalistów

Oprac. Katarzyna Matusewicz
opublikowano: 03-04-2023, 14:15

W Polsce na różnego rodzaju choroby mózgu cierpi ok. 15 mln osób. Największym obciążeniem zdrowotnym są: zaburzenia afektywne, uzależnienia, w tym zaburzenia psychotyczne, choroba Alzheimera i inne otępienia, udar mózgu, bóle głowy, w tym migrena, oraz padaczka - wymienia prof. Piotr Gałecki, konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Prof. dr hab. n. med. Piotr Gałecki
Prof. dr hab. n. med. Piotr Gałecki
Fot. Archiwum

W miarę starzenia się populacji rośnie liczba chorych z zaburzeniami ośrodkowego układu nerwowego. Przybywa też nowych problemów zdrowotnych. Co o tym sądzą specjaliści? Co zalecają, przed czym ostrzegają?

KOMENTARZ
W Polsce na choroby mózgu cierpi 15 milionów osób
prof. dr hab. n. med. Piotr Gałecki
specjalista psychiatra i seksuolog, kierownik Kliniki Psychiatrii Dorosłych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii

Ze statystyk prowadzonych przez Światową Organizację Zdrowia wynika, że co roku rozpoznawanych jest łącznie 700 mln schorzeń neurologicznych i psychiatrycznych. Stanowi to 13 proc. wszystkich chorób. W tej grupie najczęstsze są: depresja (280 mln), uzależnienia od substancji psychoaktywnych (90 mln) i schizofrenia (25 mln). Z kolei w Polsce na różnego rodzaju choroby mózgu cierpi ok. 15 mln osób. Największym obciążeniem zdrowotnym są: zaburzenia afektywne, uzależnienia, w tym zaburzenia psychotyczne, choroba Alzheimera i inne otępienia, udar mózgu, bóle głowy, w tym migrena, oraz padaczka. Choroby te generują wyjątkowo wysokie koszty, zarówno pośrednie, jak i bezpośrednie. Pod tym względem na podium znajdują się: zespoły otępienne, zaburzenia depresyjne oraz zaburzenia lękowe.

Według danych Naczelnej Izby Lekarskiej aktywnych zawodowo specjalistów neurologów jest obecnie 4569, neurologów dziecięcych — 481, psychiatrów — 4553, a psychiatrów dzieci i młodzieży — 532. Można więc powiedzieć, że wspomnianymi 15 mln osób zajmuje się niewiele ponad 10 tys. specjalistów. Plasuje nas to poniżej średniej europejskiej. Myślę, że psychiatrów powinno być ok. połowę więcej. Jest na to szansa, ponieważ specjalizacja z psychiatrii cieszy się dużym zainteresowaniem wśród absolwentów medycyny, wiele młodych osób chce szkolić się w tym zakresie. Warto zaznaczyć, że psychiatria oraz psychiatria dzieci i młodzieży są w Polsce specjalizacjami priorytetowymi.

Optymistyczne jest to, że coraz więcej chorób mózgu możemy skutecznie leczyć. Pojawienie się 20 lat temu pierwszych neuroleptyków atypowych zmieniło naturalny przebieg schizofrenii, ponieważ działały one zarówno na objawy pozytywne, jak i negatywne choroby. Ograniczeniem w ich stosowaniu był jednak szereg działań niepożądanych, głównie znaczny przyrost masy ciała, cukrzyca i nadciśnienie tętnicze. Przełomem w ostatnim czasie jest pojawienie się nowych neuroleptyków atypowych, które nie zwiększają ryzyka rozwoju zespołu metabolicznego. Najważniejsze dla naszych pacjentów jest to, że w Polsce nie tylko dostępne, ale i refundowane są wszystkie nowoczesne cząsteczki z tej grupy leków.

Podobnie wygląda sytuacja w leczeniu depresji. W trakcie procesu refundacyjnego pozostaje jeszcze esketamina — nowa cząsteczka, która działa w zupełnie innym mechanizmie niż klasyczne leki przeciwdepresyjne. Posiada ona rejestrację w lekoopornej postaci choroby oraz nagłych stanach afektywnych. Co więcej, jest to lek podawany donosowo, który działa bardzo szybko w porównaniu z innymi lekami przeciwdepresyjnymi. W projekcie nowego rozporządzenia koszykowego jest również przezczaszkowa stymulacja mózgu, na co też z niecierpliwością czekaliśmy jako specjaliści leczenia chorób mózgu.

W trakcie badań klinicznych jest wiele cząsteczek, które są badane w takich jednostkach chorobowych jak np.: zaburzenia typu borderline, zespoły otępiennne, w tym choroba Alzheimera, depresja czy wybrane aspekty schizofrenii. Szczególnie ciekawe są badania dotyczące depresji, ponieważ prowadzi się je pod kątem zaburzeń systemu immunologicznego, a nie układu amin biogennych. Na tym etapie nie wiadomo jeszcze, czy przyniosą one oczekiwane efekty.

Mówiąc o prewencji chorób mózgu, lubię posiłkować się takim zdaniem: wszystko, co jest dobre dla naszego serca, jest również dobre dla naszego mózgu. Oczywiście, ośrodkowy układ nerwowy jest o wiele bardziej skomplikowany, ale jednocześnie jest tak samo czuły na wszelkie zmiany ogólnoustrojowe i środowiskowe. Podstawą zachowania zdrowego mózgu są: prawidłowa dieta, umiarkowany wysiłek fizyczny oraz higiena zdrowia psychicznego, która zakłada zachowanie równowagi pomiędzy pracą a czasem wolnym i odpoczynkiem, bliską relację osobistą, a także posiadanie ogólnie rozumianej pasji. Wówczas życie przyjmuje pozytywny wymiar.

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.