Prezes izby lekarskiej zwrócił się z “uprzejmą prośbą” do prezesa NIK. Chodzi o kształcenie
Prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie dr Michał Bulsa zwrócił się do prezesa NIK Mariana Banasia “z uprzejmą prośbą” o zbadanie adekwatności wydatkowania środków publicznych w odniesieniu do kształcenia studentów na kierunku lekarskim w Polsce.

Michał Bulsa wystosował do Mariana Banasia list w sprawie zwiększenia liczby podmiotów z uprawnieniami do otwierania kierunków lekarskich. W jego opinii może to skutkować zmniejszeniem jakości kształcenia.
Kształcenie lekarzy: będzie kontrola NIK?
“Zwracam się z uprzejmą prośbą o zbadanie adekwatności wydatkowania środków publicznych w odniesieniu kształcenia studentów na kierunku lekarskim w Polsce. Stale wzrastająca liczba studentów w podmiotach prowadzących aktualnie kształcenie oraz gwałtowne zwiększenie liczby podmiotów uprawnionych do uruchomienia kierunku lekarskiego może grozić spadkiem jakości kształcenia poprzez brak wystarczającej kadry i bazy dydaktycznej” - pisze dr Michał Bulsa.
Zaznacza, że Okręgowa Rada Lekarska w Szczecinie, jako jeden z największych samorządów lekarskich w Polsce, z niepokojem obserwuje trudną sytuację związaną ze szkolnictwem medycznym. “Powinniśmy aktywnie działać, by zachęcać młodych ludzi do studiowania medycyny, ale jednocześnie dbać o wysoki poziom akademicki, co przekłada się w finalnym rezultacie na dobro pacjentów. Kolejnym ważnym aspektem jest przyjazny oraz przejrzysty system ochrony zdrowia dla pacjenta oraz atrakcyjny dla personelu medycznego pod względem komfortu pracy, przejrzystości procedur oraz wynagrodzenia” - czytamy.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Zdrowie pod lupą NIK. Wiemy już, jakie kontrole zaplanowano na rok 2023
Bulsa dodaje, że stale wzrastająca liczba studentów w podmiotach prowadzących aktualnie kształcenie oraz gwałtowne zwiększenie liczby podmiotów uprawnionych do uruchomienia kierunku lekarskiego może grozić spadkiem jakości kształcenia poprzez brak wystarczającej kadry i bazy dydaktycznej.
Niepokojące dla samorządu lekarskiego wydają się w szczególności następujące kwestie:
- Niewystarczające przygotowanie niektórych uczelni do prowadzenia kierunku lekarskiego, co potwierdzają negatywne opinie Państwowej Komisji Akredytacyjnej odnoszące w szczególności do niedoborów kadry dydaktycznej oraz niedostatecznej infrastruktury dydaktycznej.
- Brak strategii rozwoju kadr medycznych z uwzględnieniem potrzeb zdrowotnych obywateli w Polsce, dotycząca nie tylko kadry lekarskiej ale również pielęgniarskiej, ratowników medycznych czy położnych.
- Brak strategii rozwoju kształcenia podyplomowego lekarzy opartej na analizie potrzeb zdrowotnych obywateli w poszczególnych specjalizacjach lekarskich.
- Brak strategii wspierania uczelni wyższych w pozyskiwaniu kadry dydaktycznej, w których aktualnie funkcjonują lub planowane jest uruchomienie kierunku lekarskiego.
- Brak podejmowanych działań zmierzających zwiększenia efektywności pracy kadry lekarskiej po przez stosowanie rozwiązań informatycznych oraz redukcji liczby obowiązków administracyjnych, w tym w szczególności określania stopnia refundacji leków, rozliczania procedur na potrzeby Narodowego Funduszu Zdrowia, wystawiania druków ZUS ZLA i innych dokumentów administracyjnych na potrzeby Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
“Zwiększenie liczby studentów kierunku lekarskiego w Polsce przy jednoczesnym braku strategii rozwoju kształcenia podyplomowego lekarzy oraz brakiem reformy funkcjonowania systemu ochrony zdrowia będzie stanowiło poważne zagrożenie, które może poskutkować brakiem realnej odpowiedzi na państwa Polskiego na potrzeby zdrowotne obywateli” - podsumowuje w liście do prezesa NIK szef Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie.
Źródło: Puls Medycyny