Prawnik o zatrudnianiu medyków z Ukrainy: nie warto iść na skróty
Trzeba zrobić wszystko, aby lekarze czy pielęgniarki z Ukrainy chcący pracować w Polsce mogli w pełni wykorzystać posiadane kwalifikacje i umiejętności, ale jednocześnie, aby było to bezpieczne dla pacjentów dla samych lekarzy i pielęgniarek - podkreśla adwokat Karol Kolankiewicz.

Karol Kolankiewicz jest adwokatem - członkiem Pomorskiej Izby Adwokackiej w Gdańsku (od 2008 r.); specjalizuje się w sprawach związanych z prawem medycznym; autor licznych publikacji z zakresu prawa medycznego, współautor „Komentarza do Kodeksu Etyki Lekarskiej” (2021) oraz podręcznika „Prawo medyczne dla lekarzy. Wybrane zagadnienia prawne” (2021).
Medialne zapowiedzi przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia o dodatkowym uproszczeniu możliwości pracy w Polsce przez medyków z Ukrainy to humanitarny krok w dobrym kierunku, jednak zbytnie uproszczenie to niebezpieczna droga na skróty - przestrzega adwokat Karol Kolankiewicz.
Zatrudnienie ukraińskich lekarzy i pielęgniarek - najważniejsze wyzwania
Jego zdaniem, żeby polskie szpitale i przychodnie mogły przyjąć do pracy lekarzy i pielęgniarki z Ukrainy, Ministerstwo Zdrowia musi stworzyć im realną możliwość nauki języka polskiego - co najmniej w zakresie koniecznym do wykonywania czynności zawodowych, który obejmuje:
- kontakt z pacjentem, np. zebranie wywiadu, udzielenie pełnej zrozumiałej informacji przed wyrażeniem zgody przez pacjenta na świadczenie zdrowotne, czy przekazanie zaleceń po badaniu /zabiegu,
- komunikację z innymi pracownikami medycznymi, w tym współpracę przy zabiegach, klarowne przekazanie pielęgniarce zleceń przez lekarza, a także komunikację z pracownikami niemedycznymi,
- umiejętność dokonywania i odczytywania wpisów w dokumentacji medycznej, systemach elektronicznych,
- umiejętność wystawienia recepty, skierowania, zlecenia itp.
Kolejną kwestią jest zapoznanie się ukraińskich medyków z polskimi przepisami w ochronie zdrowia, w szczególności w zakresie obejmującym:
- prawa pacjenta,
- obowiązki lekarza/pielęgniarki,
- zasady udzielania świadczeń zdrowotnych finansowanych przez NFZ,
- zasady prowadzenia i udostępnienia dokumentacji medycznej,
- zasady wystawiania recept, skierowań,
- odpowiedzialność prawna związana z wykonywaniem danego zawodu (karna, cywila, dyscyplinarna).
Przy czym należy pamiętać, że niemal każda placówka prowadzi dokumentację medyczną w postaci elektronicznej, a zlecenie badań i odczyt wyników odbywa się często przy pomocy komputera.
Karol Kolankiewicz przypomina też o obowiązku sprawowania nadzoru nad medykiem przez pierwszych kilka miesięcy pracy w danym zawodzie na terytorium naszego kraju - aczkolwiek, jak zauważa, mimo że od wejścia w życie regulujących to przepisów minął już ponad rok, nie określono, jak ten nadzór ma wyglądać, w tym jak należy postępować w razie przejściowych problemów ze sprawowaniem nadzoru.
Konieczna współpraca resortu zdrowia z samorządem lekarzy
Zdaniem adwokata, potrzebna jest współpraca Ministerstwa Zdrowia z samorządem lekarzy i pielęgniarek, a także organizacjami pracodawców na danym terenie w celu szybkiego opracowania i wdrożenia:
- programów szkoleń z zakresu przepisów prawa / nauki języka polskiego
- programów szkoleń w zakresie korzystania z elektronicznych narządzi
- zasad sprawowania nadzoru nad pracą lekarza /pielęgniarki z Ukrainy w pierwszym okresie pracy w Polsce.
Niebezpieczna droga na skróty
Kolankiewicz przestrzega, że dodatkowe uproszczenie możliwości pracy w zawodzie lekarza czy pielęgniarki - przy braku rzeczywistej współpracy z sektorem ochrony zdrowia - to niebezpieczna droga na skróty, która realnie może oznaczać:
- niebezpieczeństwo dla pacjentów, w szczególności na skutek braku lub ograniczonej możliwości komunikacji lekarza z pacjentem, czy braku znajomości praw pacjenta
- zagrożenia dla systemu ochrony zdrowia, w szczególności na skutek braku umiejętności pracy w systemie finansowanym ze środków NFZ czy błędów w prowadzonej dokumentacji medycznej w postaci elektronicznej, e-recept, e-skierowań i innych;
- odpowiedzialność karną, cywilną i dyscyplinarną nieprzygotowanych do tego lekarzy i pielęgniarek z Ukrainy, w szczególności za błąd w sztuce, naruszenie praw pacjenta czy błędy w rozliczeniu świadczeń z NFZ.
Obecnie obowiązujący uproszczony tryb zatrudniania medyków spoza Unii Europejskiej
Przypomnijmy - aktualnie mamy dwie podstawowe możliwości "uproszczonej" pracy w Polsce przez lekarzy i pielęgniarki spoza UE po wydaniu stosownej decyzji przez ministra zdrowia oraz po przyznaniu:
1. prawa wykonywania zawodu lekarza / pielęgniarki na określony zakres czynności zawodowych, okres i miejsce zatrudnienia w podmiocie leczniczym (art. 7 ust. 2a i nast. ustawy z dn. 05.12.1996r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty / art. 35a ust. 1 i nast. ustawy z dn. 15 lipca 2011 r. o zawodach pielęgniarki i położnej)
- co do zasady wyłącznie w określonym zakresie czynności zawodowych, okresie, miejscu zatrudnienia w konkretnym podmiocie leczniczym
- co do zasady nie może na terytorium RP wykonywać zawodu poza ww. podmiotem leczniczym
- praca pod nadzorem przez okres 1 roku - pod nadzorem odpowiednio innego lekarza specjalisty czy innej pielęgniarki
2. warunkowego prawa wykonywania zawodu lekarza / pielęgniarki (art. 7 ust. 9 i nast. ww. ustawy o zawodach lekarza / art. 35a ust. 14 i nast. ww. ustawy o zawodach pielęgniarki)
- wyłącznie w okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii
- co do zasady praca wyłącznie w podmiocie leczniczym przeznaczonym do udzielania świadczeń zdrowotnych pacjentom chorym na COVID-19
- praca pod nadzorem innego lekarza specjalisty (innej pielęgniarki) przez co najmniej pierwsze 3 miesiące
- może uzyskać zgodę na samodzielne wykonywanie zawodu lekarza / pielęgniarki.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Prawnik o uprawnieniach ukraińskich lekarzy w Polsce, którzy chcą pomóc rodzinie
Źródło: Puls Medycyny