Pracownicy Szpitala Wojewódzkiego w Rzeszowie chcą podwyżek i zwiększenia zatrudnienia
aktualizacja: 30-05-2018, 16:34
Około 150 pracowników Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie – największej placówki medycznej na Podkarpaciu – protestowało przed urzędem marszałkowskim. Wśród ich żądań jest m.in. zwiększenia zatrudnienia w poszczególnych grupach zawodowych i podwyższenia wynagrodzeń.
W Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie działa siedem organizacji związkowych, ich pełnomocniczką jest Ewa Wronikowska. Każdy ze związków zawodowych jest w sporze z dyrekcją placówki. W marcu dyrektor otrzymał pisma z postulatami od siedmiu organizacji związkowych oraz osobny dokument od związku zawodowego lekarzy.

Co jest powodem sporu? Pracownicy twierdzą, że dyrekcja szpitala bez uzgodnienia z nimi wprowadziła szereg niekorzystnych dla nich zmian dotyczących organizacji i warunków pracy. Związki zawodowe podkreślają, że nie odbyły się tej sprawie żadne konsultacje.
Pikietujący żądają głównie podwyżek i zwiększenia zatrudnienia. Przykładowo, postulaty związku zawodowego pielęgniarek i położnych oraz NSZZ "Solidarność" dotyczą wzrostu miesięcznego wynagrodzenia dla wszystkich o 500 złotych od 1 kwietnia, płatnych dwutygodniowych urlopów szkoleniowych i zwiększenia zatrudnienia. Ponadto do marszałka województwa Władysława Ortyla trafiła petycja, w której pracownicy skarżyli się na niewłaściwe praktyki dyrekcji, wymienili m.in. pozbawienie związków zawodowych prawa do informacji dotyczących realizowanego w szpitalu programu restrukturyzacyjnego; nieprzestrzeganie przepisów prowadzenia sporu zbiorowego; sukcesywne zmniejszanie zatrudnienia bez jakichkolwiek konsultacji; łamanie prawa związków zawodowych do uczestniczenia w przyznawaniu premii i uzgadniania zmian regulaminów wewnątrzzakładowych.
Z pikietującymi porozmawiał członek zarządu województwa podkarpackiego odpowiedzialny za służbę zdrowia Stanisław Kruczek, zapewniając ich o podwyżkach w niedalekiej przyszłości, na które w kasie szpitalnej są środki dzięki sprawnie przeprowadzeniu planowi restrukturyzacji. Dyrekcja szpitala także zapewnia, że cały czas jest gotowa do podjęcia rozmów, ale zastrzega, że zanim zapadną jakiekolwiek decyzje o zwiększeniu uposażeń, należy wziąć pod uwagę interes i możliwości finansowe placówki – zatrudnia ona bowiem ponad dwa tysiące osób. Dyrektor Krzysztof Bałata zwrócił uwagę, że koszt postulatów wszystkich związków zawodowych to łącznie 82 milionów zł w skali roku, natomiast placówka ma do dyspozycji 360 milionów rocznie.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: EG/PAP