Powszechne łagodzenie bólu porodowego?
Ministerstwo Zdrowia przygotowało projekt rozporządzenia „w sprawie standardu postępowania medycznego w łagodzeniu bólu porodowego”, który przedstawia model opieki analgetycznej podczas porodu.
Łagodzenie bólu porodowego, dostępne dla każdej rodzącej, ma obejmować wszystkie metody, których skuteczność została udowodniona naukowo. Pod uwagę mają więc być brane metody niefarmakologiczne , np. techniki oddechowe i relaksacyjne, masaż relaksacyjny, przezskórna stymulacja nerwów, akupunktura, immersja wodna. Jeśli niefarmakologiczne metody nie dadzą oczekiwanego efektu, będą mogły być stosowane metody farmakologiczne: dożylne lub domięśniowe podanie opioidów, analgezja wziewna, analgezja regionalna (m.in. analgezja zewnątrzoponowa, podpajęczynówkowa lub połączona) - pod warunkiem dodatkowego nadzoru lekarza położnika i położnej nad kobietą rodzącą oraz regularnego monitorowania funkcji układu oddechowego i krążenia u kobiety rodzącej i płodu. Zastosowanie analgezji regionalnej wymagać będzie stałego, całodobowego dyżuru na bloku porodowym pielęgniarki anestezjologicznej i doświadczonego lekarza anestezjologa, który w tym czasie nie będzie mógł zajmować się niczym innym. Na oddziałach, gdzie nie odbywają się więcej niż dwa porody na dobę, wystarczy zapewnić obecność lekarza anestezjologa w ciągu 30 minut od podjęcia decyzji o zastosowaniu analgezji regionalnej.

Projekt rozporządzenia określa także warunki sprzętowe dla stosowania analgezji, wymagane badania i inne czynniki decydujące o bezpieczeństwie rodzących i ich dzieci. Precyzuje także obowiązki pielęgniarek i położnych w tym zakresie. Dla uzupełnienia wymaganych kwalifikacji przewidziano okres przejściowy - w okresie dwóch lat od wejścia w życie tego rozporządzenia położna, która nie ukończyła specjalnego kursu z zakresu analgezji porodowej, będzie mogła prowadzić nadzór nad rodzącą, u której zastosowano farmakologiczne metody łagodzenia bólu, tylko pod warunkiem, że dysponuje udokumentowanym 5-letnim stażem pracy na bloku porodowym.
Resort uzasadnia przygotowanie tego projektu oczekiwaniami kobiet w Polsce i normami panującymi coraz powszechniej w cywilizowanym świecie. Łagodzenie bólu porodowego staje się czymś oczywistym w naszych czasach, jednak „na życzenie” możliwe jest na razie tylko za „opłatą”, pobieraną zresztą – jak zauważa sam resort – na ogół bezprawnie. Teraz jednak problemem też mogą się okazać pieniądze – resort nie przewiduje dodatkowych środków na wprowadzenie tego rozporządzenia w życie i wydaje się nie dostrzegać, iż raczej nie da się tego zrobić bezkosztowo.
Na razie projekt został przekazany do konsultacji zewnętrznych.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Jolanta Grzelak-Hodor