Potrzebny rejestr operacji przepulkin

Jolanta Grzelak-Hodor
opublikowano: 27-12-2010, 00:00

Operacje przepuklin pachwinowych to najczęściej wykonywany zabieg chirurgiczny na świecie. Szacuje się, iż tylko w Polsce z powodu przepukliny rocznie operuje się około 60 tysięcy pacjentów, nie licząc przypadków przepuklin brzusznych i pooperacyjnych.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Nikt nie zna dokładnej liczby zabiegów, nikt nie wie, jak się je wykonuje, nieznana pozostaje również liczba powikłań i nawrotów schorzenia. Co więcej, istnieją poważne podejrzenia, iż szukając oszczędności niektóre polskie szpitale kupują ostatnio nieprzebadane, być może niebezpieczne materiały potrzebne przy jednej z technik zabiegowych. Dlatego specjaliści zajmujący się problematyką przepuklin postanowili głośno walczyć o naprawę sytuacji.

Klasyka z siatką

Przepukliny pachwinowe operuje się dziś dwiema podstawowymi metodami: klasyczną, tzw. napięciową, oraz beznapięciową – z wykorzystaniem syntetycznego wszczepu, najczęściej siatki z tworzywa sztucznego, do uzupełnienia ubytku w tkance. To metoda lepsza dla pacjenta, ograniczająca ryzyko nawrotu i powikłań, umożliwiająca szybkie uruchomienie i powrót do normalnej aktywności, powodująca mniejsze dolegliwości. Dlatego wszczepianie siatki stało się na świecie złotym standardem w chirurgii przepuklin. W Polsce siatkę stosuje się w ok. 60 proc. przypadków. Materiał nie jest tani, jednak szukanie oszczędności może być groźne.
„Na naszym rynku pojawiły się siatki nieznanego pochodzenia, sprzedawane przez dziwne firmy. Te siatki są o wiele tańsze od wszystkich innych, co już powinno budzić podejrzenia. Nie mamy gwarancji, iż zostały odpowiednio przebadane, że są bezpieczne dla pacjenta. A z tego, co słyszymy, korzysta z nich coraz więcej szpitali w Polsce” – alarmuje dr hab. Andrzej Matyja, członek Polskiego Klubu Przepuklinowego, zrzeszającego chirurgów zajmujących się tą problematyką, oraz współorganizator ostatniego zjazdu klubu w Krakowie.

Cały artykuł na ten temat znajduje się w Pulsie Medycyny nr 18 (221).

Aktualna oferta prenumeraty Pulsu Medycyny

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Jolanta Grzelak-Hodor

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.