Potrzeba zmian w opiece nad pacjentami po zawale
Potrzeba zmian w opiece nad pacjentami po zawale
Środowisko kardiologów jest zgodne — w systemie opieki nad pacjentami po zawałach i innych poważnych incydentach kardiologicznych potrzeba istotnych zmian systemowych.
Konferencja pod hasłem „Zawał serca. Jak uniknąć, jak przeżyć?” odbyła się z inicjatywy wicemarszałek Sejmu RP Elżbiety Radziszewskiej oraz przedstawicieli Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. Otwierając spotkanie w Sejmie wicemarszałek podkreśliła, że polski system ochrony zdrowia na tle Europy jest bardzo dobrze przygotowany do niesienia pomocy pacjentom w ostrej fazie zawału serca. „O ile na etapie ostrym dorównujemy standardom europejskim, o tyle później dzieje się coś nie tak i nasze medyczne osiągnięcia zdecydowanie zaczynają odbiegać od osiągnięć innych państw” — podkreśliła wicemarszałek Sejmu.
W ocenie kardiologów, problemem jest nie tylko wyższa zapadalność na choroby sercowo-naczyniowe, ale również brak prawidłowo realizowanej prewencji pierwotnej i wtórnej. Szacuje się, że liczba pacjentów z rozpoznaną chorobą wieńcową sięga w Polsce nawet 1,5 mln. Co roku 90 tysięcy osób przechodzi zawał serca, a 200 tys. hospitalizowanych jest z powodów innych postaci choroby niedokrwiennej.
Ofiara sukcesu?
Specjaliści podkreślali sukces, jaki w ciągu ostatnich 25 lat udało się osiągnąć polskiej kardiologii dzięki rozwojowi kardiologii interwencyjnej. Dr hab. n. med. Piotr Jankowski podkreślił, że szczególnym dokonaniem polskiej kardiologii jest stworzenie fenomenalnego systemu leczenia ostrej fazy zawału mięśnia sercowego. „W tym zakresie nasi pacjenci są leczeni na światowym poziomie” — ocenił dr Jankowski. Zdaniem prof. Zbigniewa Kalarusa, obecne polskie wskaźniki śmiertelności szpitalnej pacjentów po zawale są porównywalne ze wskaźnikami uzyskiwanymi w krajach Europy Zachodniej, m.in. w Niemczech.
„Niestety, kardiologia stała się również ofiarą tego sukcesu. To, co jest nam obecnie niezwykle potrzebne, to przede wszystkim lepszy dostęp do rehabilitacji kardiologicznej” — przekonywała prof. Janina Stępińska. Sytuacja bowiem drastycznie zmienia się w momencie, gdy pacjent opuszcza szpitalne mury. Spośród pacjentów po zawale serca wypisanych ze szpitala co dziesiąta osoba umiera w ciągu następnych dwunastu miesięcy. Jedną z podstawowych tego przyczyn jest niewystarczająca profilaktyka ponownych incydentów kardiologicznych i zbyt mały dostęp do rehabilitacji. Eksperci PTK wyliczają, że zaledwie 22 proc. pacjentów po zawale ma możliwość uczestnictwa w rehabilitacji kardiologicznej w ramach świadczeń finansowanych z NFZ.
Nowy model rehabilitacji
W ocenie dr. Piotra Jankowskiego, pacjenci po zawale potrzebują aktywnej opieki i rehabilitacji. „Potrzeba również aktywnej edukacji w zakresie czynników ryzyka, takich jak m.in. palenie tytoniu, właściwa dieta czy poziom cholesterolu. Tylko 9 proc. pacjentów w rok po hospitalizacji z powodu choroby niedokrwiennej serca ma prawidłowe wskaźniki głównych czynników ryzyka” — podkreślał ekspert.
Jego zdaniem, poprawę sytuacji przyniosłaby reorganizacja sytemu opieki nad pacjentami po zawale. Pierwszy kompleksowy model wtórnej prewencji opracowany został jeszcze przez poprzednie władze PTK — prof. Janinę Stępińską oraz ówczesnego konsultanta krajowego w dziedzinie kardiologii — prof. Grzegorza Opolskiego.
„U podstaw modelu, który cieszy się poparciem obecnego prezesa PTK prof. Zbigniewa Kalarusa i konsultanta krajowego prof. Jarosława Kazimierczaka, leży założenie podniesienia jakości wtórnej prewencji i rozszerzenie jej dostępności dla pacjentów po zawale serca. Chcielibyśmy, aby chorzy np. z Grajewa, Piły czy Warszawy mieli podobne szanse na rehabilitację co pacjenci, którzy przeszli zawał w Opolu. To właśnie województwo opolskie jest liderem w prewencji wtórnej i co drugi pacjent w rok po zawale serca przechodzi tam rehabilitację kardiologiczną” — mówi dr Jankowski.
Eksperci PTK opracowali system, w który włączona została tradycyjna rehabilitacja na oddziale dziennym, rehabilitacja hybrydowa oraz edukacja i rehabilitacja pacjenta w ramach świadczeń ambulatoryjnych.
„Ważne jest również to, by w programach rehabilitacji i prewencji wtórnej swoje role mieli również lekarz pierwszego kontaktu, pielęgniarka, fizjoterapeuta oraz psycholog. Na podstawie danych z piśmiennictwa światowego proponujemy, żeby w ośrodkach kardiologicznych ciężar kontaktu z leczonymi pacjentami przejęły pielęgniarki, a końcowa wizyta podsumowująca proces rehabilitacji była w placówce, która ją realizowała. Wówczas będzie można ocenić skuteczność prowadzonych działań” — przekonywał dr Piotr Jankowski.
Ile potrzeba na kompleksową rehabilitację kardiologiczną
Eksperci PTK wyliczają, że wdrożenie proponowanych przez nich zmian i objęcie rehabilitacją 50 proc. populacji pacjentów po zawale serca pozwoli na redukcję zgonów o 2 tysiące rocznie, zawałów serca o 2,5 tys. przypadków, rewaskularyzacji przezskórnych o 9 tys. oraz hospitalizacji o 15 tys. Roczne koszty rehabilitacji ogólnoustrojowej to kwota około 2 mld złotych. Koszty nowego modelu rehabilitacji kardiologicznej wyniosłyby natomiast 95 mln złotych, a oszczędności dzięki niemu poczynione — 100 mln zł.
Środowisko kardiologów jest zgodne — w systemie opieki nad pacjentami po zawałach i innych poważnych incydentach kardiologicznych potrzeba istotnych zmian systemowych.
Konferencja pod hasłem „Zawał serca. Jak uniknąć, jak przeżyć?” odbyła się z inicjatywy wicemarszałek Sejmu RP Elżbiety Radziszewskiej oraz przedstawicieli Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. Otwierając spotkanie w Sejmie wicemarszałek podkreśliła, że polski system ochrony zdrowia na tle Europy jest bardzo dobrze przygotowany do niesienia pomocy pacjentom w ostrej fazie zawału serca. „O ile na etapie ostrym dorównujemy standardom europejskim, o tyle później dzieje się coś nie tak i nasze medyczne osiągnięcia zdecydowanie zaczynają odbiegać od osiągnięć innych państw” — podkreśliła wicemarszałek Sejmu.W ocenie kardiologów, problemem jest nie tylko wyższa zapadalność na choroby sercowo-naczyniowe, ale również brak prawidłowo realizowanej prewencji pierwotnej i wtórnej. Szacuje się, że liczba pacjentów z rozpoznaną chorobą wieńcową sięga w Polsce nawet 1,5 mln. Co roku 90 tysięcy osób przechodzi zawał serca, a 200 tys. hospitalizowanych jest z powodów innych postaci choroby niedokrwiennej.Ofiara sukcesu?Specjaliści podkreślali sukces, jaki w ciągu ostatnich 25 lat udało się osiągnąć polskiej kardiologii dzięki rozwojowi kardiologii interwencyjnej. Dr hab. n. med. Piotr Jankowski podkreślił, że szczególnym dokonaniem polskiej kardiologii jest stworzenie fenomenalnego systemu leczenia ostrej fazy zawału mięśnia sercowego. „W tym zakresie nasi pacjenci są leczeni na światowym poziomie” — ocenił dr Jankowski. Zdaniem prof. Zbigniewa Kalarusa, obecne polskie wskaźniki śmiertelności szpitalnej pacjentów po zawale są porównywalne ze wskaźnikami uzyskiwanymi w krajach Europy Zachodniej, m.in. w Niemczech.„Niestety, kardiologia stała się również ofiarą tego sukcesu. To, co jest nam obecnie niezwykle potrzebne, to przede wszystkim lepszy dostęp do rehabilitacji kardiologicznej” — przekonywała prof. Janina Stępińska. Sytuacja bowiem drastycznie zmienia się w momencie, gdy pacjent opuszcza szpitalne mury. Spośród pacjentów po zawale serca wypisanych ze szpitala co dziesiąta osoba umiera w ciągu następnych dwunastu miesięcy. Jedną z podstawowych tego przyczyn jest niewystarczająca profilaktyka ponownych incydentów kardiologicznych i zbyt mały dostęp do rehabilitacji. Eksperci PTK wyliczają, że zaledwie 22 proc. pacjentów po zawale ma możliwość uczestnictwa w rehabilitacji kardiologicznej w ramach świadczeń finansowanych z NFZ. Nowy model rehabilitacjiW ocenie dr. Piotra Jankowskiego, pacjenci po zawale potrzebują aktywnej opieki i rehabilitacji. „Potrzeba również aktywnej edukacji w zakresie czynników ryzyka, takich jak m.in. palenie tytoniu, właściwa dieta czy poziom cholesterolu. Tylko 9 proc. pacjentów w rok po hospitalizacji z powodu choroby niedokrwiennej serca ma prawidłowe wskaźniki głównych czynników ryzyka” — podkreślał ekspert.Jego zdaniem, poprawę sytuacji przyniosłaby reorganizacja sytemu opieki nad pacjentami po zawale. Pierwszy kompleksowy model wtórnej prewencji opracowany został jeszcze przez poprzednie władze PTK — prof. Janinę Stępińską oraz ówczesnego konsultanta krajowego w dziedzinie kardiologii — prof. Grzegorza Opolskiego. „U podstaw modelu, który cieszy się poparciem obecnego prezesa PTK prof. Zbigniewa Kalarusa i konsultanta krajowego prof. Jarosława Kazimierczaka, leży założenie podniesienia jakości wtórnej prewencji i rozszerzenie jej dostępności dla pacjentów po zawale serca. Chcielibyśmy, aby chorzy np. z Grajewa, Piły czy Warszawy mieli podobne szanse na rehabilitację co pacjenci, którzy przeszli zawał w Opolu. To właśnie województwo opolskie jest liderem w prewencji wtórnej i co drugi pacjent w rok po zawale serca przechodzi tam rehabilitację kardiologiczną” — mówi dr Jankowski.
Dostęp do tego i wielu innych artykułów otrzymasz posiadając subskrypcję Pulsu Medycyny
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach
- Papierowe wydanie „Pulsu Medycyny” (co dwa tygodnie) i dodatku „Pulsu Farmacji” (raz w miesiącu)
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach


