Posady dla odchodzących VIP-ów

Ewa Szarkowska; Anna Gwozdowska
opublikowano: 26-10-2005, 00:00

Wysokim rangą urzędnikom resortu zdrowia, którzy ustępują swoje miejsca kolejnej ekipie, nie grozi bezrobocie. Wszyscy przezornie zostawili sobie w rezerwie stare posady.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Marek Balicki zapowiada, że od 1 stycznia 2006 r. wróci na stanowisko dyrektora Szpitala Bielańskiego w Warszawie. 4 lata temu wziął tam urlop bezpłatny na okres sprawowania kadencji senatora RP. Ponieważ nie wystartował w ostatnich wyborach parlamentarnych, nie będzie kontynuował działalności parlamentarzysty.
Sekretarz stanu Zbigniew Podraza teoretycznie też może wrócić na stanowisko dyrektora Szpitala Specjalistycznego w Dąbrowie Górniczej. Ale on - w przeciwieństwie do M. Balickiego - kilka dni temu został po raz kolejny zaprzysiężony na posła na Sejm RP i zapewne znów wejdzie w skład sejmowej Komisji Zdrowia. Zostanie więc pewnie zawodowym parlamentarzystą.
Okazuje się, że do swoich ostatnich miejsc pracy mogą wrócić także wszyscy trzej podsekretarze stanu. Paweł Sztwiertnia jest oficjalnie na urlopie bezpłatnym w Ministerstwie Finansów, gdzie ostatnio pracował jako zastępca dyrektora w Departamencie Finansowania Sfery Budżetowej. Wacława Wojtala ma podobny urlop w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, a Janusz Opolski - w Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego, gdzie pełnił obowiązki dyrektora Szkoły Zdrowia Publicznego.
Pracy nie muszą też szukać niedoszli parlamentarzyści. Andrzej Wojtyła, poseł trzech kadencji Sejmu starał się o mandat senatora jako kandydat niezależny. Zdobył 33 tys. głosów, ale do Senatu nie wszedł. Ma już propozycje pracy, ale nie chce zdradzić, jakie i od kogo. "Jeśli prof. Zbigniew Religa będzie odgrywać jakąś rolę w reformowaniu ochrony zdrowia, nie wykluczam, że dołączę do jego zespołu" - deklaruje A. Wojtyła.
Maria Gajecka-Bożek, była wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Zdrowia wraca do Zawiercia, gdzie jest ordynatorem w szpitalu powiatowym i gdzie pracuje nieprzerwanie od 30 lat. "Zmieni się tylko tyle, że nie będę dojeżdżać do Warszawy" - tłumaczy M. Gajecka-Bożek.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Szarkowska; Anna Gwozdowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.