Poprawki do ustaw farmaceutycznych
Propozycje nowelizacji pakietu czterech ustaw farmaceutycznych trafiły do sejmowej Komisji Zdrowia. Wniosek posłów opozycji, by już w pierwszym czytaniu odrzucić zmiany w ustawie o Urzędzie Rejestracji nie zdobył poparcia większości sejmowej.
,Jeśli w takiej formie ustawa zostanie przyjęta, to w ręku ministra będzie rejestracja preparatów leczniczych, wprowadzanie preparatów leczniczych na listy leków refundowanych i Inspekcja Farmaceutyczna. Wszystko w jednym ręku. Jakie mechanizmy odwoławcze? Nie ma ich. Jest to tendencja niebezpieczna, centralistyczna, odbiegająca od wszelkich norm przyjętych w cywilizowanych, demokratycznych krajach"- argumentowała E. Radziszewska.
,Urząd rejestracji nie może być państwową jednostką budżetową, w której nie działa ustawa o służbie cywilnej, utrudniona jest jakakolwiek kontrola nad tym urzędem. To są zbyt poważne sprawy - chodzi o rejestrację leków i zdrowie społeczeństwa - ażeby mogły one należeć do kompetencji instytucji, nad którą właściwie nie ma kontroli" - podkreślał A. Wojtyła. Argumenty te nie przekonały jednak większości sejmowej. 6 czerwca Sejm 272 głosami odrzucił wniosek opozycji i skierował kontrowersyjną nowelę do Komisji Zdrowia. Za pozostawieniem ustawy w starym kształcie było 134 posłów z PO, PiS, LPR, SKL i niezależni.
Według posła Bolesława Piechy z PiS, źle się stało, że ustawa nie została odrzucona. Uważa, że jej wejście w życie w nowym kształcie będzie oznaczało centralizację władzy ministra zdrowia, ogromną dyspozycyjność oraz uległość Urzędu Rejestracji w stosunku do koniunkturalnych decyzji resortu, a także brak możliwości odwołania się od niekorzystnej decyzji urzędu. ,Powinniśmy iść w kierunku rozwiązań sprawdzonych i dobrych, odpornych na działania korupcyjne, a według nas taka nowelizacja tej ustawy akurat cofa nas do nie najlepszej w tym zakresie przeszłości. W dalszych pracach będziemy starali się w jakiś sposób to naprawić" - zapowiada B. Piecha.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Ewa Szarkowska