Polska przekazała Ukrainie 25 karetek pogotowia ratunkowego
Wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński 1 lipca w imieniu Polski przekazał Ukrainie 25 karetek pogotowia ratunkowego. To element szerszego projektu realizowanego przez Fundację Solidarności Międzynarodowej oraz Bank Gospodarstwa Krajowego ze środków uzyskanych z UE na wsparcie Ukrainy.

Uroczyste przekazanie karetek odbyło się we Lwowie obok siedziby władz obwodowych. Po odebraniu przez przedstawicieli hromad (odpowiednik polskich gmin - PAP) trafią do miast w obwodach czernihowskim, charkowskim i sumskim. Jedna pozostanie we Lwowie.
Przewodniczący władz obwodu lwowskiego Maksym Kozycki podczas przekazania aut mówił, że "karetki pomagają w ratowaniu ludzkiego życia, które jest zagrożone podczas wojny ze strasznym wrogiem". Dodał, że "wróg ten nie wojuje z wojskiem ukraińskim, a walczy przeciwko państwu ukraińskiemu, strzela do cywili, kobiet, dzieci, strzela do szpitali, szkół, przedszkoli" - dodał. - Polska strona od pierwszych dni wojny jest naszym przyjacielem i nam pomaga - podkreślił.
Jedną z karetek odbierał lekarz Anatolij z hromady Trościaniec w obwodzie sumskim. Opowiadał o pracy w czasie trwającej 30 dni okupacji. - Pracowaliśmy, nieśliśmy pomoc medyczną, ale 18 marca okupanci skonfiskowali dwie karetki, a dwa samochody pomocy medycznej zostały przez nich zniszczone - wspominał. - Potem musieliśmy znosić chorych i rannych piechotą na noszach do naszego szpitala - dodał. Powiedział, że jest wdzięczny za przekazane karetki.
Ratowanie życia to także obrona Ukrainy
Wiceminister Jabłoński wyraził nadzieję, że "te karetki będą wielkim wsparciem w obronie Ukrainy". Jak zauważył, ratowanie życia to także obrona Ukrainy.
– Przekazujemy tę pomoc, bo kierujemy się zasadą solidarności, odruchem serca, jako przyjaciele, ale kierujemy się też dziś, tym co jest najważniejsze z punktu widzenia naszego bezpieczeństwa, kierujemy się wielką wdzięcznością wobec przedstawicieli wszystkich instytucji państwa ukraińskiego na czele z bohaterskimi żołnierzami, ze wszystkimi pracownikami innych instytucji, lekarzami, którzy każdego dnia bronią się przed agresywną napaścią Rosji - podkreślił.
– Ukraina broni sama siebie, ale broni także nas - dodał.
Kontynuujemy wsparcie dla Ukrainy. 25 ambulansów trafi do hromad, w których rosjanie zniszczyli infrastrukturę medyczną, nie cofając się także przed kradzieżą karetek.
— Paweł Jabłoński (@paweljabIonski) July 1, 2022
Ukraina przepędziła wroga z dużej części okupowanego terytorium – dziś pomagamy odbudować to, co zniszczone. pic.twitter.com/MUVYLKT7hv
Jabłoński tłumaczył, że przekazana pomoc to "element szerszego projektu realizowanego przez Fundację Solidarności Międzynarodowej oraz Bank Gospodarstwa Krajowego ze środków uzyskanych z UE na wsparcie Ukrainy".
– Projektu, który trafia do 120 hromad na całej Ukrainie - zaznaczył. Jego zdaniem bardzo ważne jest, że pomoc ta jest kierowana do podstawowego szczebla administracji państwa. - To też pokazuje, jak ważne jest, aby państwo funkcjonowało na wszystkich szczeblach. Cieszymy się, że Ukraina bardzo dobrze sobie z tym radzi, w tych ogromnie trudnych warunkach, że cały czas funkcjonuje administracja - dodał.
Jak Fundacja Solidarności Międzynarodowej wspiera Ukrainę
Prezes Fundacji Solidarności Międzynarodowej Rafał Dzięciołowski powiedział, że "fundacja od początku wojny starała się wspierać Ukrainę w obszarze humanitarnym".
– Te karetki to niewielka cząstka naszego zaangażowania, ono całe wynosi 10 mln euro. Mamy programy wsparcia żywnościowego, mamy programy wsparcia, środki i aparaturę medyczną. Kupujemy także sprzęt obrony indywidualnej, bo apteczki są potrzebne nie tylko na linii frontu, ale też wśród cywilów: w Odessie, Winnicy, Kijowie i wszędzie tam, gdzie niespodziewanie spadają rosyjskie rakiety - powiedział.
ZOBACZ TAKŻE: Lekarz i prawnik: leczenie Ukraińców za polskie pieniądze broni się moralnie i prawnie
Źródło: Puls Medycyny