Polscy kosmetolodzy nie wierzą w syntetyczne feromony

Monika Wysocka
opublikowano: 24-04-2002, 00:00

Naukowcy z San Francisco State University przeprowadzili badania sprawdzające wpływ feromonów zawartych w perfumach na kontakty intymne.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
W doświadczeniu, które trwało 14 tygodni, wzięło udział 36 kobiet w wieku od 19 do 48 lat. Uczestniczki testu musiały być heteroseksualne, regularnie miesiączkować, nie mogły być mężatkami i na stałe mieszkać z partnerem, musiały być zdrowe i nie stosować doustnych środków antykoncepcyjnych. Każda uczestniczka badań wybierała sobie jedną z zaproponowanych jej buteleczek. Wszystkie flakoniki były na pozór identyczne, ale część z nich zawierała roztwór z syntetycznym feromonem, pozostałe zaś placebo. Następnie roztwór ten badacze dodawali do używanych przez daną kobietę perfum. Przez kolejne miesiące rejestrowano informacje o jej zachowaniach seksualnych i intymnych z mężczyznami.
Okazało się, że w grupie, która stosowała perfumy z feromonem, aż 74 proc. kobiet odnotowało znaczne nasilenie intymnych kontaktów z mężczyznami. W grupie, która stosowała placebo, nasilenie podobnych zachowań odnotowano zaledwie u 23 proc. kobiet.
W Polsce nigdy nie przeprowadzano podobnych badań. ,Znamy wyniki badań amerykańskich, ale, prawdę mówiąc, nie wierzymy w nie - poinformowano nas w Fabryce Substancji Zapachowych Pollena-Aroma. - Każdy ma swoje własne, indywidualne, niepowtarzalne feromony, które różnie działają na innych, więc tego typu badania są naszym zdaniem pozbawione sensu. Nie mówiąc już o tym, że muszą być niezwykle drogie". Podobnego zdania byli technolodzy z Laboratorium Kosmetycznego dr Ireny Eris.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Monika Wysocka

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.