Pacjentka zmarła na opryszczkowe zapalenie mózgu. Dwie lekarki z zarzutami

KM/PAP
opublikowano: 06-04-2023, 10:23

Dwie lekarki z Lublina odpowiedzą przed sądem za narażenie pacjentki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Zdaniem śledczych niewłaściwie oceniły stan chorej i nie przyjęły jej do szpitala. Kobieta zmarła później na wirusowe zapalenie mózgu o etiologii opryszczkowej.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Nawet mimo wczesnego włączenia prawidłowego leczenia opryszczkowego zapalenia mózgu, choroba ta obarczona jest ok. 30-procentową śmiertelnością.
Nawet mimo wczesnego włączenia prawidłowego leczenia opryszczkowego zapalenia mózgu, choroba ta obarczona jest ok. 30-procentową śmiertelnością.
Fot. iStock

Wydarzenia sięgają 3 czerwca 2019 roku, kiedy pacjentka otrzymała od lekarza rodzinnego skierowane do szpitala z powodu utrzymującej się gorączki oraz pojawienia się opryszczki wokół ust. Po zgłoszeniu się do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Lublinie i wykonaniu badań kobieta została wypisana do domu z zaleceniem zgłoszenia się do lekarza POZ oraz ewentualnej konsultacji w klinice chorób zakaźnych.

Pacjentka zmarła w wyniku wirusowego zapalenia mózgu

Na izbie przyjęć Kliniki Chorób Zakaźnych SPSK Nr 1 w Lublinie zrobiono jej szczegółowe badania oraz podano dożylnie leki i płyny. Po nocy spędzonej na izbie, pacjentka została wypisana z zaleceniem m.in. doustnego podawania Heviranu.

"Po powrocie do domu ponownie zagorączkowała – temperatura wynosiła około 40 st. C. Zostały podane jej leki przepisane w szpitalu, ale nie spowodowało to zmniejszenia gorączki, ani poprawy stanu zdrowia. Pokrzywdzona nie poznawała swojej matki ani syna, nie wiedziała, co się wokół niej dzieje i cały czas spała" – czytamy w akcie oskarżenia, który liczy ponad 50 stron.

Z zaburzeniami świadomości kobieta trafiła znowu na oddział ratunkowy przy Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym, gdzie przyjęto ją na oddział neurologiczny, a gdy stan się pogorszył - na oddział udarowy, skąd z rozpoznaniem wirusowego zapalenia mózgu i opryszczki wargowej została przewieziona do kliniki chorób zakaźnych SPSK Nr 1. Stan pacjentki nadal się pogarszał, wystąpiła niewydolność oddechowa i kobieta została przekazana pod opiekę kliniki anestezjologii i intensywnej terapii. 11 lipca 2019 roku pacjentka zmarła.

Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych jest Bonnier Healthcare Polska.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Wirusowe i bakteryjne choroby skóry, z którymi najczęściej mają do czynienia lekarze POZ

Prokuratura: lekarki niewłaściwie oceniły stan pacjentki

Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożył do prokuratury mąż pokrzywdzonej. Śledczy skierowali do Sądu Rejonowego Lublin-Zachód akt oskarżenia przeciwko lekarkom: Małgorzacie J., lekarz dyżurnej z SOR przy al. Kraśnickiej oraz Katarzynie W., lekarz dyżurnej z Izby Przyjęć Kliniki Chorób Zakaźnych SPSK Nr 1 przy ul. Staszica. Prokuratura Regionalna w Lublinie zarzuciła im narażenie pacjentki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Zdaniem śledczych pomimo bezwzględnych wskazań do hospitalizacji, wdrożenia dalszej diagnostyki i leczenia przeciwwirusowego obie lekarki niewłaściwie oceniły stan pokrzywdzonej i odmówiły przyjęcia jej do szpitala podczas, gdy – jak podano w akcie oskarżenia – pacjentka znajdowała się w możliwym do rozpoznania stanie zagrożenia życia, spowodowanym zapaleniem mózgu o etiologii opryszczkowej.

Sekcja zwłok kobiety potwierdziła, że przyczyną zgonu było wirusowe zapalenie mózgu, rdzenia kręgowego oraz opon mózgowo-rdzeniowych. Biegli zaznaczyli jednak, iż "nie sposób wykazać związku pomiędzy błędnym postępowaniem lekarzy, a zgonem pacjentki, bowiem nawet prawidłowe postępowanie medyczne w dniach 3-5 czerwca 2019 roku mogłoby nie zapobiec zgonowi pokrzywdzonej".

Wyjaśniono, że nawet mimo wczesnego włączenia prawidłowego leczenia opryszczkowego zapalenia mózgu, choroba ta obarczona jest ok. 30-procentową śmiertelnością.

Obie lekarki nie przyznały się do winy. Dotychczas nie były karane. Za zarzucany im czyn grozi do 5 lat więzienia.

ZOBACZ TAKŻE: Śmierć Izabeli z Pszczyny: prokuratura częściowo umorzyła śledztwo

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.