Pacjenci zastępują fundusz zdrowia

Edyta Szewerniak-Milewska
opublikowano: 15-10-2003, 00:00

Wraz ze zbliżającym się końcem roku coraz więcej ZOZ-ów ma problemy z zapewnieniem ubezpieczonym dostępu do bezpłatnych usług. Żeby nie zamykać przychodni, zaczynają wprowadzać opłaty za porady specjalistyczne.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Jeszcze we wrześniu taką decyzję podjęła dyrekcja Instytutu Medycyny Wsi w Lublinie. Na 19 poradni specjalistycznych w 6, w których wyczerpano limity ustalone w kontrakcie z NFZ, wprowadzono opłaty. Wcześniej lubelski oddział NFZ nie zgodził się na renegocjację kontraktu. Za to w odpowiedzi na wprowadzenie opłat natychmiast zerwał kontrakt z instytutem w zakresie wszystkich usług w poradniach. Także świadczonych przez tych specjalistów, którzy jeszcze przyjmowali pacjentów w ramach ubezpieczenia.
Kasa przyjmie...
?Podjęliśmy decyzję o wprowadzeniu opłat, nie chcąc się dalej zadłużać - mówi dr Andrzej Horoch, kierownik przychodni w Instytucie Medycyny Wsi w Lublinie. - Zresztą ustalone kwoty odpłatności nie są wygórowane, a niejednokrotnie nawet niższe od tych, które płacił nam fundusz". Opłaty dla pacjentów wynoszą od 20 do 25 zł, ale nie zawierają kosztu badań diagnostycznych. ?Naszą ofertę kierujemy głównie do ludzi biednych, mieszkańców wsi. Staraliśmy się więc ustalić ją na poziomie kosztów własnych. Poza tym badania nie przy każdej wizycie są konieczne" - mówi A. Horoch.
Od decyzji o rozwiązaniu umowy przez Lubelski Oddział Wojewódzki NFZ dyrektor IMW odwołał się od razu, jeszcze w połowie września. ?Napisaliśmy do Ministerstwa Zdrowia i prezesa NFZ, ale do tej pory nie otrzymaliśmy odpowiedzi - mówi prof. Jerzy Zagórski, dyrektor instytutu. - Zdaniem niezależnych prawników, których poprosiliśmy o opinię, decyzja NFZ była bezzasadna. Nie można nam zarzucać ograniczania pacjentom dostępu do usług, bo my tego właśnie nie robiliśmy i dlatego wyczerpaliśmy limit. W rozmowie z nami przedstawiciele oddziału sugerowali, że zakontraktowane usługi należało podzielić i równomiernie rozłożyć na cały rok. Na ten temat nie ma jednak nic w umowie. Jest za to punkt mówiący, że fundusz będzie płacić za usługi miesięcznie w wysokości 1/12 kontraktu. To znaczy, że skoro już wykonaliśmy roczny limit, a pieniądze dostaniemy dopiero w grudniu - kredytowaliśmy fundusz".
?Jako instytut, czyli placówka naukowo-badawcza, mogliśmy sprzedawać swoje usługi, niezależnie od kontraktu - dodaje A. Horoch. - Zawsze płatne były np. badania w kierunku chorób odzwierzęcych oraz wykonywane na podstawie umów z innymi jednostkami, np. zakładami pracy".
Stąd w przychodni instytutu działa kasa, która pacjentom uiszczającym opłaty wydaje rachunki lub druki KP. ?Wpłaty pacjentów księgujemy na koncie jako przychody z tytułu odpłatnych usług zdrowotnych - mówi Adrian Krawczyk, główny księgowy IMW. - Przeznaczane są na działalność tzw. białej siatki, czyli medycznego pionu instytutu, np. wypłaty dla lekarzy, remonty placówki itd.". Kierownik przychodni nie chce mówić o sumie wpłat wnoszonych przez pacjentów, ale przyznaje, że stanowią one istotny wpływ do budżetu.
Z rachunkiem do centrali
Opłaty za porady u specjalistów, do których skończyły się już limity przyjęć, pobierają również dyrektorzy warszawskich przychodni. ?Byliśmy zmuszeni wprowadzić opłaty, ale na razie tylko do poradni ginekologicznej - mówi Alina Chraboł-Sura, dyrektor ZOZ Praga Północ. - Wcześniej nie wprowadzaliśmy systemu dziennego ograniczania porad opłacanych w ramach ubezpieczenia, bo próbowaliśmy renegocjować z funduszem wielkość kontraktu. Niestety, nie udało się". Alina Chraboł-Sura przewiduje, że wkrótce limit wyczerpie się również w poradni psychiatrycznej i pulmonologiczno-gruźliczej, jednak ze względu na to, że są to choroby społeczne, nie planuje tu wprowadzania opłat.
Za wizytę u ginekologa w przychodniach warszawskiego ZOZ Praga Północ pacjentki płacą 31 zł, czyli tyle, ile płacił fundusz. W tej kwocie zawarty jest również koszt badań. ?Namawiamy pacjentki, żeby z rachunkami za wizyty zgłaszały się do NFZ, bo skoro zapłaciły składkę na ubezpieczenie zdrowotne, należy im się bezpłatne leczenie - mówi A. Chraboł-Sura. - Moglibyśmy oczywiście odsyłać pacjentki do ZOZ-ów, gdzie byłyby przyjęte bezpłatnie, ale mimo naszych pism z prośbą o wskazanie takich świadczeniodawców, NFZ nie udostępnił nam jeszcze ich listy".
Dyrektor ZOZ-u Praga Północ w specjalnym piśmie poinformowała NFZ o wprowadzeniu opłat i poprosiła o renegocjację kontraktu, ale na razie nie otrzymała żadnej odpowiedzi.
Chory komercyjny
Inny sposób realizacji kontraktu wybrała dyrekcja warszawskiego ZOZ-u Mokotów. ?Wprowadziliśmy płatne porady do wszystkich specjalistów dla pacjentów, którzy nie chcą czekać w kolejkach - mówi Tomasz Droń, zastępca dyrektora ds. lecznictwa ZOZ-u Mokotów. - Przyznany limit porad został rozplanowany do końca roku, więc dziennie w ramach ubezpieczenia możemy udzielić tylko określoną ich liczbę. Tworzą się kolejki i jeśli ktoś nie chce czekać czy skorzystać z usług gdzie indziej, a wyrazi zgodę na opłatę, staje się po prostu pacjentem komercyjnym".
Stawka jest ujednolicona - 20 zł, ale nie obejmuje badań. ?Sami pacjenci prosili nas o to, żeby uruchomić porady komercyjne i w ten sposób zwiększyć dostęp do świadczeń, ale pod warunkiem dostosowania opłat do ich kieszeni - mówi T. Droń. - Pieniądze z opłat przeznaczane są na bieżące funkcjonowanie ZOZ-u, bo nasze koszty są większe niż środki uzyskiwane z kontraktu".
Dyrekcja ZOZ-u Mokotów również próbowała renegocjować kontrakt z NFZ, ale bez efektu.
Decyzja prokuratury
W odpowiedzi na decyzje dyrektorów przychodni gazeta Życie Warszawy zwróciła się - w imieniu stołecznych pacjentów - do Prokuratury Okręgowej w Warszawie z wnioskiem o wszczęcie postępowania w sprawie odpłatności za usługi w publicznych ZOZ-ach. Podstawą wniosku są wypowiedzi ministra zdrowia, w których stwierdził, że takie postępowanie jest nielegalne. Gazeta domaga się, by prokuratora zadecydowała, czy dyrektorzy tych placówek postępują zgodnie z prawem, czy nie.


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Edyta Szewerniak-Milewska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.