OZZL: Rząd poprawia tylko wizerunek opieki zdrowotnej, ale jej nie zmienia
„Pakiet kolejkowo – onkologiczny” poprawia kreowany przez rząd wizerunek polskiej służby zdrowia, ale nie zmniejszy kolejek - uważa OZZL.
Zarząd Krajowy OZZL stwierdza, że coraz bardziej rozchodzą się: rzeczywista sytuacja w ochronie zdrowia oraz propagandowy jej obraz kreowany przez rząd. Rządzący mocno nagłaśniają swoje działania np. „pakiet kolejkowo-onkologiczny”, twierdząc, że zmniejszą one kolejki do leczenia. Zdaniem związku zawodowego lekarzy, rozwiązania te nie dotykają istoty problemu. "Tymczasem rzeczywistą przyczyną kolejek jest głęboka nierównowaga między nakładami na ochronę zdrowia, a zakresem świadczeń gwarantowanych oraz wielki deficyt lekarzy w stosunku do potrzeb, który nie tylko nie zmniejsza się, ale narasta. I nie dzieje się to wskutek obiektywnych czynników, ale jest zawinione przez rządzących"– podkreśla szef OZZL Krzysztof Bukiel.

Związkowcom nie podoba się, eliminowanie możliwości pracy lekarzy w publicznej ochronie zdrowia. Dotyczy to zwłaszcza lekarzy z pierwszym stopniem specjalizacji w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej, lekarzy anestezjologów, lekarzy zatrudnionych w sanatoriach.
Niezrozumiałe dla Związku jest też ustalanie niskich limitów przyjęć na studia medyczne bezpłatne i utrudnianie zdobywania specjalizacji przez lekarzy. Wynagrodzenia lekarzy specjalizujących się – rezydentów nie zmieniają się od 7 lat, co oznacza faktyczne ich zmniejszenie o około 25 proc..
"Zarobki pozostałych lekarzy, podobnie jak i innych pracowników medycznych, traktowane są jak nieuzasadnione koszty, a każdy postulat wzrostu wynagrodzeń jak „zamach” na istnienie szpitala. Pracownicy są moralnie szantażowani, aby zrezygnowali ze sprawiedliwego wynagrodzenia"– twierdza związkowcy. W takiej sytuacji nadal wiele lekarzy i pielęgniarek wyjeżdża z kraju, pogłębiając istniejący deficyt pracowników medycznych.
"OZZL przestrzega pacjentów, aby nie dali się omamić rządowej propagandzie. - Główne problemy w ochronie zdrowia pozostają nierozwiązane, bo rządzący nie chcą się z nimi zmierzyć! Sytuację pogarsza fakt, że przedstawiciele ministerstwa zdrowia nie podejmują żadnego konstruktywnego dialogu ze środowiskami medycznymi w istotnych sprawach. Tak jest obecnie i tak było, gdy ministrem zdrowia była Ewa Kopacz, obecna premier. Wyrażamy nadzieję, że słowa pani premier, iż jako lekarz nauczyła się słuchać ludzi, a premier, który chce dobrze rządzić krajem musi słuchać ludzi, nie były tylko kolejnym propagandowym sloganem"– czytamy w oświadczeniu OZZL. Związkowcy oczekują spotkania premier Ewy Kopacz z reprezentacją lekarzy w sprawie najważniejszych problemów dotyczących wykonywania zawodu lekarza w Polsce i sytuacji publicznej ochrony zdrowia.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: MM