OZZL pisze do lekarzy

Redakcja
opublikowano: 29-09-2008, 00:00

Dla rządzących najważniejsze jest, aby szpitale nie zadłużały się, a inne aspekty ich funkcjonowania, jak jakość świadczeń czy dostępność do leczenia są sprawą drugorzędną - uważa szef OZZL Krzysztof Bukiel.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
W związku z tą sytuacją dyrektorzy będą starali się za wszelką cenę zbilansować szpital. W warunkach niedofinansowania lecznictwa i limitowania świadczeń zdrowotnych, jedynym realnym sposobem zbilansowania szpitali będzie ograniczenie kosztów płac, bo jest to jedyny istotny element kosztów funkcjonowania szpitala, na który dyrektor ma wpływ - ostrzega K. Bukiel. Inne koszty są od niego niezależne, bo wynikają albo z cen rynkowych (sprzęt, materiały biurowe i medyczne, remonty, ogrzewanie itp.), albo z cen ustalonych arbitralnie (np. leki, niektóre media itp.)

Zdaniem szefa OZZL, rządzący i niektórzy dyrektorzy szpitali liczą na to, że wystraszą pracowników szpitali, w tym również lekarzy – perspektywą utraty pracy, w związku z przekształceniem szpitala w spółkę. Bazując na tym lęku, niektórzy dyrektorzy będą chcieli obniżyć płace lekarskie lub – przynajmniej – pozostawić je na dotychczasowym, niskim poziomie.

Dlatego - podkreśla K. Bukiel - potrzebna jest koordynacja działań wszystkich lekarzy, zatrudnionych w SP ZOZ-ach, które będą przekształcane w spółki. Najbliższy Zjazd Krajowy OZZL, który odbędzie się w dniach 24-25 października br. ustali, jak te działania powinny wyglądać, aby przyniosły spodziewane efekty.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Redakcja

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.