OZZL: nie domagamy się podwyżek dla wszystkich lekarzy
Postulujemy zwiększenie minimalnej, ustawowej pensji dla lekarzy, a nie podwyżki dla wszystkich lekarzy. Z podniesienia płacy minimalnej skorzystałoby ok. 20 proc. z nich - podkreśla OZZL w komunikacie.
Zarząd Krajowy Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy opublikował 15 września oświadczenie, w którym - “w związku z fałszywymi informacjami dotyczącymi protestu pracowników ochrony zdrowia, ich postulatów i wynagrodzeń, podawanymi głównie przez Ministra Zdrowia i powtarzanymi przez niektóre media” - wyjaśnia, jakie są postulaty Związku dotyczące wzrostu wynagrodzeń lekarzy.

Dodatki za dyżury nie są stałym dodatkiem do pensji lekarzy
“Kłamstwem jest, że przeciętna pensja za jeden etat lekarza specjalisty w Polsce, zatrudnionego na podstawie umowy o pracę wynosi ok. 13 tys. złotych” - czytamy w oświadczeniu.
OZZL zwraca uwagę, że kwota ta obejmuje wynagrodzenie za pracę podstawową oraz dodatkową, np. dyżury. Wynagrodzenie za dyżury zaś nie są stałym „dodatkiem” do pensji zasadniczej, a pełnienie dyżurów jest często podyktowane koniecznością zapewnienia ciągłości leczenia przy permanentnych brakach lekarzy.
OZZL: nie postulujemy podwyżek dla wszystkich lekarzy
OZZL podkreśla też, że nie domaga się podwyżki dla wszystkich lekarzy i „potrojenia zarobków lekarzy.”
“Głoszenie tego kłamstwa ma – zapewne – usprawiedliwić tezę, że postulaty protestujących są „nierealne” i będą kosztować 100 mld PLN. Postulatem OZZL jest zwiększenie minimalnej, ustawowej pensji dla lekarzy. Taką pensję otrzymują zwykle lekarze pracujący w publicznych placówkach i zatrudnieni na podstawie umowy o pracę. To oni stanowią podstawę funkcjonowania publicznego lecznictwa“ - czytamy w oświadczeniu.
OZZL wskazuje też, że zła sytuacja finansowa szpitali uniemożliwia ich dyrektorom podwyższenie wynagrodzeń powyżej ustawowego minimum, a z podwyżki płacy minimalnej skorzystałoby ok. 20 proc. lekarzy.
Minimalna płaca dla lekarz: jak jest teraz, co postuluje OZZL
“Postulatem OZZL jest (od 30 lat), aby minimalna płaca dla lekarza specjalisty za jeden etat wynosiła 3 x przeciętne wynagrodzenie w gospodarce. Jednak, w trakcie rozmów, OZZL zgodził się, aby w roku 2021 wynagrodzenie to było zgodne z senacką poprawką do (rządowego projektu) ustawy o płacach minimalnych w podmiotach publicznych i wyniosło 1,7 przeciętnego wynagrodzenia. Miał to być gest dobrej woli otwierający dalsze rozmowy z Ministrem Zdrowia, co zostało jednak przez rządzących odrzucone” - stwierdza Związek.
OZZL przypomina także, że obowiązujący obecnie współczynnik dla lekarzy specjalistów wynosi 1,31 x przeciętne wynagrodzenie w gospodarce za rok ubiegły, czyli 6769 zł brutto (4861 zł netto) i oznacza kwotowo – 19 zł miesięcznie podwyżki, a w relacji do przeciętnego wynagrodzenia obniżkę faktycznego wskaźnika z ok. 1,6 do 1,31.
Dodatek za pracę “na wyłączność” w szpitalu
“Dodać należy, że minister zdrowia odrzucił również propozycję OZZL, aby wprowadzić dla lekarzy specjalistów „dodatek za pracę na wyłączność” w danym szpitalu, aby lekarze byli bardziej związani ze swoim miejscem pracy i bardziej w nią zaangażowani“ - punktuje Związek.
“W ocenie OZZL – jeżeli Minister Zdrowia nie przedstawi propozycji nowelizacji ustawy o płacach minimalnych w podmiotach publicznych, przewidujących od najbliższego roku wskaźniki dla lekarzy nie niższe niż zaproponowane we w/w senackiej poprawce, to żadne rozmowy OZZL z ministrem nie mają sensu, bo oznaczałoby to naszą zgodę na to, przeciwko czemu protestujemy. Brak takiej propozycji oznaczać też będzie brak gotowości i odwagi ministra do merytorycznej rozmowy i zastępowanie jej propagandą i kłamstwem” - czytamy w oświadczeniu.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Protest medyków: MZ wycenia koszt postulatów na ponad 130 mld zł
Lekarz zarabia dwa razy mniej niż wiceminister? MZ: mówmy o faktycznej pensji
Niedzielski: medycy boją się rozmowy. To ja będę prowadził negocjacje, nie premier
Źródło: Puls Medycyny