Optymizm nie opuszcza producentów

opublikowano: 29-12-2014, 13:21

Nadchodzący rok 2015 może okazać się lepszym niż 2014 – oceniają eksperci z Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Wyrobów Medycznych POLMED. Poprawy wymaga jednak nadal wiele obszarów, szczególnie z otoczenia prawnego.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Mijający rok był szczególnie trudny dla producentów działających na rynku wyrobów medycznych dedykowanych szpitalom. Pomimo optymistycznych prognoz długoterminowych producenci wyraźnie odczuli spadek dynamiki wzrostu.
„Zdecydowana większość, bo ponad 90 proc. rynku szpitalnego, jest finansowana ze środków publicznych, źródeł unijnych lub funduszy własnych samorządów. W roku 2014 znacznie spadła liczba przetargów. Stało się tak dlatego, że zakończyła się poprzednia perspektywa finansowa UE na lata 2007-2013, a nowa, na lata 2014-2020 jeszcze nie ruszyła” – ocenił Janusz Szafraniec, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Wyrobów Medycznych POLMED.

Zdaniem Janusza Szafrańca, kolejny rok i nowa perspektywa finansowa powinna przynieść oczekiwane ożywienie na rynku. Szef izby studzi jednak nadmierny optymizm twierdząc, że nie spodziewa się bardzo dużych wzrostów ze względu na zmianę priorytetów UE oraz formuły przyznawania dotacji na kolejne inwestycji.
„W nowej perspektywie unijnej priorytetem są innowacyjne rozwiązania dla ochrony zdrowia. Największe nakłady mają iść na projekty nowoczesnej gospodarki, przynoszące skokowy wzrost jakości życia i leczenia oraz postęp techniczny, takie jak: biotechnologia, innowacyjne terapie, bardzo szeroko pojęta informatyzacja czy innowacyjne wyroby medyczne. Nacisk będzie kładziony na całościowe projekty modernizacyjne, również w infrastrukturę budynków, lecz nie będzie już łatwego pozyskiwania finansowania na pojedyncze, standardowe urządzenia” – powiedział Janusz Szafraniec.

Wyroby na zlecenie mają się dobrze

Do zdecydowanego ożywienia, zdaniem Witolda Włodarczyka, dyrektora Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Wyrobów Medycznych POLMED, doszło natomiast na rynku wyrobów medycznych wydawanych na zlecenie osoby uprawnionej (wyroby ortopedyczne, aparaty słuchowe, środki higieny osobistej znajdujące się w wykazie). Jak się jednak okazuję, dużą zasługę we wzroście miało Ministerstwo Zdrowia, które po raz pierwszy od kilku lat o 20 proc. zwiększyło wydatki na dofinansowanie tej grupy wyrobów medycznych.

„Wartość rynku wyrobów wydawanych na zlecenie w ciągu najbliższych lat powinna rosnąć, ponieważ stale zwiększa się zapotrzebowanie na tego typu wyroby. Wynika to z kilku czynników, wśród których najważniejsze to: starzejące się społeczeństwo, wzrost świadomości zdrowotnej Polaków oraz postęp w medycynie” – ocenia dyrektor Włodarczyk.

Czas dla innowacji

„W Polsce jest silne społeczne oczekiwanie, by wspierać innowacyjność w ochronie zdrowia, ponieważ wpływa ona na skuteczność leczenia. O wpływie innowacji na komfort pacjenta oraz skróceniu czasu hospitalizacji nie ma nawet  co przypominać"  – dodaje prezes Szafraniec.

W jego opinii, oferta wyrobów medycznych na rynku polskim nie odstaje od poziomu najbardziej zaawansowanych krajów świata, niestety głównym problemem, na jaki natrafiają pacjenci oraz lekarze, jest dostęp do innowacji. W ocenie ekspertów na rynku nadal prym wiodą wyroby niskiej jakości, których cena mieści się w ministerialnym limicie.
Problem mają także placówki szpitalne. „Publiczne szpitale, przy obecnych wycenach świadczeń zdrowotnych, nie mają szans na osiągnięcie wyników finansowych pozwalających na samodzielny, stabilny rozwój i długofalowe inwestycje” – uważa Janusz Szafraniec.

Wyższym VAT mniej groźny

Wśród problemów prawnych i administracyjnych mających duży wpływ na polski rynek wyrobów medycznych branża wymienia planowany wzrost stawki VAT na wyroby medyczne oraz zapisy ustawy Prawo zamówień publicznych. 
VAT ma wzrosnąć z poziomu 8 proc. do stawki 23-procentowej. „Mamy nadzieję, że nie stanie się to wcześniej niż 1 stycznia 2016 r.” – mówi Witold Włodarczyk. Branży udało się uniknąć innego zagrożenia związanego ze wzrostem stawki VAT tj. zmiany stawki podatku w czasie obowiązywania umowy. „Obawialiśmy się, że w przypadku umów długoterminowych, realizowanych w trybie zamówień publicznych, gdzie cenę brutto skalkulowano na podstawie obecnie obowiązujących przepisów podatkowych, to na sprzedawcę spadną wszystkie negatywne skutki finansowe zmiany wysokości podatku” – mówi dyrektor Włodarczyk.

Kwestia ta została uregulowana nowelizacją ustawy Prawo zamówień publicznych, która wprowadziła zasadę, w myśl której zmiana stawki podatkowej w czasie trwania umowy musi być uwzględniona przez zamawiającego. W noweli legislator odszedł także od kryterium najniższej ceny, która dotychczas królowała w przetargach placówek publicznych.

Nie dziwi zatem optymizm producentów. „W przypadku wyrobów medycznych wybór oferty najtańszej jest działaniem bardzo krótkowzrocznym, a nawet niebezpiecznym, ponieważ przedmiot zamówienia ma istotny wpływ na zdrowie i życie ludzi. Jest także nieuzasadniony ekonomicznie. Najtańszy sprzęt bardzo często jest dużo droższy, jeśli uwzględni się koszty eksploatacji, serwisu, częstszą awaryjność i krótszą sprawność”  – mówi prezes Szafraniec. W ocenie producentów, idealnym rozwiązaniem byłoby wdrożenie dialogu technicznego między zamawiającym i oferentami, tak jak ma to miejsce w rozwiniętych krajach UE.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: MM

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.