Opieka długoterminowa przed koniecznymi reformami

Szykują się przełomowe zmiany w sektorze opieki długoterminowej. Pojawią się m.in. dzienne domy opieki, czeki opiekuńcze oraz nowe, wyższe standardy.

Osoby niesamodzielne oraz ich rodziny w końcu doczekały systemowych zmian, które były bardzo potrzebne. Zdaniem prof. Piotra Błędowskiego, ekonomisty i gerontologa, dzisiaj nie ma w Polsce systemu opieki długoterminowej.360 mln zł na program Senior-WigorZmiany będą nadchodziły z kilku kierunków. Po pierwsze, premier Ewa Kopacz zapowiedziała stworzenie w ramach rządowego programu Senior-Wigor dziennych domów opieki oraz klubów Senior-Wigor. Z założeń programu, który jest w trakcie konsultacji społecznych, wynika, że placówki mają świadczyć usługi od poniedziałku do piątku. Dzienny dom Senior-Wigor ma działać przez osiem godzin, a klub przez pięć godzin. Za ich utworzenie i zarządzanie będą odpowiedzialne wyłącznie samorządy, choć zainteresowanie programem wyrażają również przedsiębiorcy.Łącznie na program Senior-Wigor popłynie z budżetu państwa 360 mln zł, z czego 20 mln zł jeszcze w tym roku. Według projektu, w 2015 r. ma powstać 100 dziennych domów opieki i klubów seniora. W pierwszej kolejności fundusze trafią do regionów, gdzie dostęp do usług opiekuńczych jest ograniczony, w tym do obszarów wiejskich. Z danych Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej wynika, że różnego typu ośrodki wsparcia funkcjonują w 23 proc. gmin, jednak skierowane do seniorów działają tylko w 9 proc. regionów.Stopniowe wprowadzanie czeków opiekuńczychPo drugie, zakończyły się wieloletnie prace nad ustawą o pomocy osobom niesamodzielnym. Projekt, który koordynował senator z ramienia PO Mieczysław Augustyn (przewodniczący senackiej Komisji Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej), pod koniec 2014 roku trafił na rządowe biurka. Nowe prawo wprowadzi m.in. czeki opiekuńcze, którymi rodziny osób niesamodzielnych będą mogły zapłacić za część usług opiekuńczych, sprzęt i wyroby medyczne. Według założeń reformy, czek otrzymywałyby osoby niesamodzielne według stopnia niesamodzielności, który „przyznawałyby” powiatowe komisje orzekające dzisiaj o niepełnosprawności. Dla osób z pierwszym stopniem niesamodzielności czek byłby wart 1000 zł, z drugim, umiarkowanym stopniem — 850 zł, osoby z trzecim będą mogły liczyć na 650 zł. Nowe prawo ma być wprowadzane stopniowo — najpierw świadczenia otrzymywałyby osoby z pierwszą grupą będące w najtrudniejszej sytuacji, a do 2025 r. system miałby objąć wszystkich niesamodzielnych.Pomoc całej rodzinieSenator Mieczysław Augustyn przekonuje, że głównym zadaniem nowej ustawy, oprócz pomocy osobom niesamodzielnym, jest odciążenie ich rodzin.„Zmiany mają ułatwić łączenie opieki i pracy, bo myślenie, że państwo pokryje wszystkie koszty opieki, to utopia. Polski na to nie stać. Oprócz czeków opiekuńczych, opiekun będzie mógł zmniejszyć wymiar czasu pracy do pół etatu lub wziąć roczny urlop. Członkowie rodziny, którzy dopiero zaczynają się opiekować osobami starszymi, będą mogli wziąć też udział w bezpłatnych szkoleniach” — wymienia senator Augustyn.Autorzy projektu oszacowali koszty wdrożenia nowej ustawy. Prof. Piotr Błędowski informuje, że w związku ze starzeniem się społeczeństwa wydatki państwa i obywateli będą z roku na rok rosły. „Jeśli ustawa wejdzie w życie w przyszłym roku, wymagałaby nakładów w wysokości 1,63 mld zł, jeśli w 2025 r. będzie to już 11,13 mld zł” — szacuje prof. Piotr Błędowski.Mieczysław Augustyn podkreśla, że na nowym prawie skorzystają nie tylko osoby starsze i ich rodziny, ale też polska gospodarka. Z założeń projektu wynika, że powstanie co najmniej 10 tys. firm i blisko 200 tys. miejsc pracy.Obowiązek podniesienia standardu usługZarówno nowe, jak i obecnie działające domy opieki będą musiały spełnić znacznie wyższe wymagania.„Dzisiaj nie podlegają one wymogom specjalnych rejestracji, a gros z nich jest w ogóle poza kontrolą, ponieważ działają jako hotele i pensjonaty, nie oferując żadnych usług rehabilitacyjnych i aktywizujących. Trudno w przypadku takich placówek mówić o prawdziwej opiece długoterminowej” — uważa Agnieszka Szpara, prezes sieci EMC Instytutu Medycznego.Z jej obserwacji wynika, że tak działa obecnie większość domów opieki, których jest na rynku kilkaset. Mimo niespełniania standardów, utrzymują się na rynku, ponieważ konkurują niską ceną. „A cena jest niestety dzisiaj kluczowym kryterium. I choć może to smutno zabrzmi, Polacy wybierają dla swoich rodziców raczej tanią starość” — mówi Agnieszka Szpara.Wyjątkiem są placówki, które mają podpisaną umowę z NFZ oraz DPS i ZOL-e podlegające pod samorządy, bo są nadzorowane.Ustawa o pomocy osobom niesamodzielnym wprowadzi na początek rejestr placówek świadczących usługi opiekuńcze. Będzie on prowadzony przez wojewodów. Placówki będą również kontrolowane — co roku będą musiały m.in. przedstawić raport z prowadzonej działalności. Gminy natomiast miałyby prowadzić rejestr asystentów osób starszych. Zdaniem ekspertów, powyższe zmiany wprowadzą nową jakość, na której skorzystają osoby niesamodzielne i ich rodziny. Będą miały informację o sprawdzonych i kontrolowanych placówkach i asystentach w ich regionie. Autorzy ustawy zastrzegają jednak, że wymagania nie są z sufitu.„Chcemy wprowadzić minimalny standard, który będzie regulował takie podstawowe kwestie, jak: powierzchnia na jednego mieszkańca, wyposażenie sanitarne czy dostosowanie architektury (budynek powinien być przyjazny chorym i niepełnosprawnym pensjonariuszom — przyp. red.). Nie będą to wygórowane wymagania, bo chcemy ustawą „napędzać” rynek, a nie ograniczać go. Obecnie działające placówki nie muszą się martwić na zapas — te, które nie spełniają wymagań, będą miały trzy lata na dostosowanie” — uspokaja senator Mieczysław Augustyn.Możliwe wprowadzenie certyfikatówPomysły na uporządkowanie sektora usług opiekuńczych ma również Krajowy Instytut Gospodarki Senioralnej. „Razem z niemieckim partnerem, który ma duże kompetencje w tym obszarze, pracujemy nad założeniami do wprowadzenia certyfikatów. Optymalnym rozwiązaniem byłoby, gdyby przedsięwzięcie zostało objęte agendą Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Resort jest wstępnie zainteresowany” — informuje Marzena Rudnicka, prezes Krajowego Instytutu Gospodarki Senioralnej.

Artykuł dostępny dla subskrybentów i zarejestrowanych użytkowników
REJESTRACJA
SUBSKRYPCJA
Chcesz przeczytać ten artykuł? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się
PM online

Rejestrując się, otrzymasz limitowany dostęp do ograniczonej puli artykułów publikowanych w serwisie pulsmedycyny.pl. W ramach usługi będziemy mogli przesyłać Ci newslettery przygotowane przez redakcję "Pulsu Medycyny". Zawsze możesz zrezygnować z usługi poprzez usunięcie swojego konta z serwisu. Możesz to zrobić wysyłając e-mail na adres [email protected].

Jeżeli chcesz uzyskać nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów, zostań naszym subskrybentem.

Administratorem Twoich danych będzie Bonnier Healthcare Polska. Więcej informacji, w tym o przysługujących Ci prawach, znajdziesz w Polityce Prywatności.

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.