Okulistka z zarzutem wyłudzenia z NFZ ponad 50 tys. zł
Lekarka, specjalistka w dziedzinie okulistyki, usłyszała 900 zarzutów. Miała wprowadzać do dokumentacji medycznych nieprawdziwe informacje i w ten sposób uzyskała od Narodowego Funduszu Zdrowia blisko 52 tysiące złotych. Kobiecie grozi nawet 8 lat więzienia.

- Aż 900 zarzutów usłyszała okulistka z Katowic. Lekarka w dokumentacji medycznej wykazywała badania, które w rzeczywistości nie zostały przez nią przeprowadzone. W ten sposób uzyskała niezależną jej refundację z NFZ - w sumie blisko 52 tys. zł.
- O zakończeniu śledztwa w tej sprawie poinformował 15 grudnia zespół prasowy śląskiej policji.
Postępowanie pod nadzorem katowickiej prokuratury prowadzili policjanci z komendy wojewódzkiej w Katowicach, zajmujący się zwalczaniem korupcji.
Akt oskarżenia wobec okulistki trafił już do sądu
"Jak ustalili śledczy, w jednym z gabinetów medycyny pracy znajdujących się na terenie Katowic lekarka nie przeprowadzała badań z zakresu okulistyki, ale wykazywała je w dokumentacji medycznej. W ten sposób uzyskała nienależne jej świadczenia w postaci refundacji w kwocie blisko 52 tys. zł" - poinformowała komenda.
Policjanci zabezpieczyli dokumentację medyczną oraz przesłuchali ponad tysiąc osób. Akt oskarżenia trafił już do sądu. Za popełnione przestępstwo kobiecie grozi nawet 8 lat więzienia.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Zarzuty dla lekarek ws. śmierci chorej na covid pielęgniarki
Źródło: Puls Medycyny