Oddziały pediatryczne - jaki model finansowania byłby najbardziej optymalny?
W 2015 r. funkcjonowały 404 oddziały pediatryczne, ale ich liczba stopniowo rosła, a następnie spadała - m.in. w okresie pandemii. W tej chwili w systemie działa 387 oddziałów.

12 stycznia odbyło się posiedzenie sejmowej Komisji Zdrowia poświęcone informacji na temat dostępności i liczby oddziałów pediatrycznych, ginekologiczno-położniczych w powiatach na przestrzeni lat 2015-2023. Stronę rządową reprezentował wiceminister Waldemar Kraska.
Ilu mamy w Polsce pediatrów?
Problem dostępności do oddziałów pediatrycznych wybrzmiał w środowiskowej debacie szczególnie mocno podczas obecnego sezonu infekcyjnego. Z powodu nasilonych zachorowań na grypę i RSV, szczególnie w populacji dziecięcej, obłożenie oddziałów pediatrycznych sięgało nawet kilkudziesięciu procent, gdzieniegdzie brakowało miejsc. Obłożenie szpitalnej pediatrii - szczególnie tej zlokalizowanej w powiatach - ma swoją specyfikę: zawsze jest wyższe sezonowo, w okresie infekcyjnym, by znacząco spaść w okresie wiosenno-letnim.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Powrotu do ryczałtu w pediatrii nie będzie. MZ szuka innej recepty
– Mamy do czynienia ze szczególnym okresem popandemicznym, gdy ze szczególną siłą objawiły się infekcje wirusowe, zwłaszcza te dotyczące dzieci. (...) Jesteśmy w tej chwili już na szczycie sezonu infekcji wirusowych. Od kilku dni obserwujemy, że nie przybywa w dużej ilości dzieci na oddziałach pediatrycznych. Obecnie w całym kraju mamy zajętych ok. 62 proc. miejsc w oddziałach. Dominują dzieci z chorobami wirusowymi, kilka tygodni temu był to wirus RSV, dziś zaczyna już dominować grypa - poinformował Waldemar Kraska.
Dodał, że istnieje co najmniej kilka czynników determinujących niewystarczającą dostępność do oddziałów pediatrycznych. Jednym z nich są kadry.
– W naszym kraju czynnych pediatrów mamy ponad 15 tysięcy. Część to lekarze specjaliści, część ze specjalizacją I stopnia. W ostatnich latach i miesiącach (...) zainteresowanie specjalizacją z pediatrii rośnie. W ubiegłym roku w sesji wiosennej MZ przyznało 95 rezydentur, z czego zajętych zostało 47. W sesji jesiennej przyznaliśmy 284 miejsca, z czego 252 osoby wybrały specjalizację z pediatrii - wskazał Waldemar Kraska.
Obecnie w trybie rezydenckim i pozarezydenckim specjalizację z pediatrii realizuje 2301 osób. Kraska przypomniał też w tym kontekście o zwiększeniu limitów na studia medyczne na kierunku lekarskim - o ponad 3 tysiące miejsc w roku akademickim 2022/2023.
Finansowanie szpitalnej pediatrii - twardy orzech do zgryzienia
Michał Dzięgielewski, dyrektor Departamentu Lecznictwa w MZ, przypomniał podczas posiedzenia, że sezonowość charakteryzuje obłożenie szpitalnej pediatrii w powiatach, a sam sektor szpitalny w tym obszarze jest zróżnicowany - w innej sytuacji organizacyjno-finansowej znajdują się ośrodki wysoko specjalistyczne, w innej podstawowego zabezpieczenia. Przypomniał, że resort zdrowia zdecydował o dodatkowym dofinansowaniu pediatrii, która - jako obszar “wyjęty” z ryczałtu - traciła finansowo z uwagi na spadek liczby zrealizowanych świadczeń w okresie pandemii. Szczególnie mocno odbiło się to na kondycji oddziałów w szpitalach powiatowych i wojewódzkich.
– Pojawił się Fundusz Medyczny, który gwarantował jedno: że niezależnie od tego, ile świadczeń zostanie zrealizowanych na rzecz dzieci, wszystkie zostaną sfinansowane bądź z pieniędzy NFZ, bądź z pieniędzy z Funduszu Medycznego. Cały czas zwiększamy środki przekazywane na świadczenia zrealizowane na rzecz pacjentów poniżej 18. roku życia. (...) Gdy już zaczęliśmy się zastanawiać, czy w przypadku oddziałów pediatrycznych w szpitalach powiatowych nie wrócić do ryczałtu, pojawiła się jesienna fala infekcji, która sprawiła, że oddziały te zrealizowały nawet 110-120 proc. ryczałtu. (...) Mamy więc do rozwiązania gigantyczny dylemat, w jaki sposób elastycznie zakontraktować funkcjonowanie tych oddziałów - wskazał Dzięgielewski.
Jak zauważył, przyjęty w Polsce system kontraktowania oddziałów jest dosyć sztywny. Wymusza na dyrektorach konieczność utrzymywania stałej obsady kadrowej i łóżkowej nawet wówczas, gdy obłożenie znacząco spada. Zdaniem dyrektora Dzięgielewskiego chodzi więc przede wszystkim o to, by zapewnić dostęp do opieki dziecku w sytuacji nagłej, co niekoniecznie musi być jednoznaczne z utrzymywaniem 40-łóżkowego oddziału w każdym powiecie.
– Większość przypadków da się “załatwić” w AOS lub podczas krótkiego pobytu na izbie przyjęć, a zbadane i zaklasyfikowane dziecko jako nadające się do hospitalizacji mogłoby być przewiezione do sąsiedniego szpitala. Większość placówek jeszcze posiada w swoich strukturach oddziały pediatryczne, ale próbujemy stworzyć jakieś rozwiązanie, by nad tym zapanować - dodał Dzięgielewski.
W 2015 r. funkcjonowały 404 oddziały pediatryczne, ale ich liczba stopniowo rosła, a następnie spadała - m.in. w okresie pandemii. W tej chwili w systemie działa 387 oddziałów.
– Od zeszłego roku ubyło nam 10 mniejszych oddziałów - dodał Dzięgielewski.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Kraska o zachorowaniach wśród dzieci: spada liczba przypadków RSV, ale jest więcej grypy
Źródło: Puls Medycyny