Od kramu do współczesnej apteki
Pierwsze apteki w Europie pojawiły się na terenie emiratów arabskich, czyli dzisiejszej Hiszpanii. Szybki rozwój miast generował coraz większe zapotrzebowanie na preparaty lecznicze na całym kontynencie. Na przełomie XII i XIII wieku niektórzy właściciele kramów zaczęli się specjalizować w sprzedaży ziół i przypraw korzennych, a także sporządzaniu na ich bazie medykamentów. Takie właśnie kramy były prekursorami współczesnych aptek.
Jednak na ziemiach polskich aptek i aptekarzy w tamtych czasach było stosunkowo mało. Na przykład w XV wieku we Wrocławiu działało pięć aptek, natomiast w Londynie aż 100. Miało to oczywiście finansowe konsekwencje dla ich właścicieli - londyńscy aptekarze nie zaliczali się do grona bogatych mieszkańców miasta, natomiast aptekarze działający na ziemiach polskich stanowili dość zamożną grupę.
Nie szkodzić pacjentowi?
O ile prawne i etyczne zasady dotyczące lekarzy istniały już w starożytności, o tyle zasady dotyczące aptekarzy skodyfikowano na przełomie XII i XIII wieku. Określały one, kto może być aptekarzem, jak ma wyglądać apteka, co powinno się w niej znajdować, jakiego typu produkty można w niej sprzedawać, kto i jak powinien uczyć i kogo" - opowiada Andrzej Syroka.
Warto dodać, że zawód ten, jak większość w owych czasach, był uprawiany jedynie przez mężczyzn. Dopiero pod koniec XIX, a właściwie na początku XX wieku do farmacji dopuszczono kobiety, dziś dominujące w tym zawodzie.
Wspomniane już regulacje określały, jakie są prawa i obowiązki aptekarza. Kontrola, czy są one właściwie spełniane, należała początkowo do miejskich fizyków, czyli lekarzy. Sprawdzali oni jakość surowca przygotowanego do produkcji medykamentu, gramaturę poszczególnych półproduktów używanych do wyrobu leku, legalność wag. Kontrolowano także, czy aptekarz jest dostępny przez całą dobę (w razie epidemii musiał pracować niemal non stop) oraz czy mistrz aptekarski nie sporządza medykamentów na własną rękę - mógł je wykonywać tylko na podstawie receptury lekarskiej. Stąd wymóg, żeby każda apteka miała swój receptularz, na podstawie którego wykonywano leki według raz wypisanej przez lekarza recepty.
Aptekarze musieli mieć w swoich placówkach tzw. dispensatorium lub farmakopeę - wykazy leków, przepisy i zasady, według których sporządzano medykamenty. Wraz z pojawieniem się aptek ustanowiono także tzw. taksy aptekarskie; zawierały one informacje, co i ile może kosztować, jakim systemem miar i wag należy się posługiwać, jakie stosować odważniki, a także wyceny czynności aptekarskich niezbędnych przy robieniu leku.
Winny aptekarz
W epoce renesansu w aptekach zaczęły powstawać laboratoria, gdzie produkowano i badano leki. Aż do połowy XIX wieku apteka była jedynym miejscem wytwarzania i dystrybucji leków.
Gwarantowało to aptekarzom szacunek i wdzięczność pacjentów, ale niosło także realne zagrożenia. ?Często w czasie kataklizmów czy epidemii winą za nie obarczano aptekarzy, którzy ponoć na zapleczu parali się alchemią. Ich żony i córki pomawiano o konszachty z diabłem. W najlepszym przypadku taki aptekarz mógł stracić majątek i dorobek życia" - mówi Andrzej Syroka. Usłużny donosiciel w nagrodę dostawał część dóbr aptekarza.
Od momentu powstania aptek aż do końca XIX wieku traktowano je jak klasyczny podmiot gospodarczy. Dopiero od XIX wieku - gdy aptekarze uzyskali taki status zawodowy jak lekarze (wolny zawód) - pojawiły się kodeksy etyczne. Wcześniej pewne zasady etyczne wplecione były w regulacje prawne. Na przykład aptekarzowi nie wolno było sprzedawać pacjentom trucizny, a kobiecie w ciąży środka na usunięcie płodu. Zawsze obowiązywała zasada: Nie szkodzić pacjentowi.
Źródło: Puls Medycyny