NRL ma zastrzeżenia do programu kursu z medycyny rodzinnej
Nowy projekt kursu w dziedzinie medycyny rodzinnej obejmuje m.in. orzekanie o niezdolności do pracy, zasady wystawiania zwolnień lekarskich, prawa pacjenta, tajemnicę lekarską, prawa lekarza, odpowiedzialność zawodową. “To są zagadnienia, które były objęte uprzednim kształceniem lekarzy w ramach specjalizacji, czy nawet stażu podyplomowego” - zaznacza Naczelna Rada Lekarska.

Pod koniec lutego MZ przekazało do konsultacji nowy ramowy program kursu w dziedzinie medycyny rodzinnej. Zajęcia mają się odbywać jedynie w formie e-learningowej, a tematyka kursów ma obejmować m.in. opiekę koordynowaną w POZ, rozwiązania cyfrowe, opiekę zdalną i telemedycynę, a także postępowanie w nadwadze i otyłości.
CZYTAJ WIĘCEJ: Ważne zmiany w kursach z medycyny rodzinnej dla pediatrów i internistów
W uzasadnieniu do projektu rozporządzenia Ministerstwo Zdrowia przedstawiło m.in. katalog osób, które zachowały uprawnienia nabyte do pełnienia funkcji lekarza POZ bez konieczności odbycia kursu z zakresu medycyny rodzinnej.
Samorząd lekarski w stanowisku dot. projektu wskazał, że katalog ten jest zbieżny z wykazem osób zachowujących prawa nabyte przedstawionym przez prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej w piśmie do minister zdrowia z 20 lutego 2024 r. i obejmuje między innymi lekarzy, którzy w 29 września 2007 r. posiadali specjalizację I stopnia w dziedzinie medycyny ogólnej lub specjalizację I lub II stopnia lub tytuł specjalisty w dziedzinie chorób wewnętrznych, lub specjalizację I lub II stopnia lub tytuł specjalisty w dziedzinie pediatrii.
“Biorąc pod uwagę, że obowiązek odbycia kursu dotyczy (...) najczęściej lekarzy, którzy mają już duże doświadczenie w wykonywaniu zadań lekarza w ramach POZ, zasadne jest zarówno skrócenie programu kursu, jak i czasu jego trwania. Nie ma potrzeby, aby program kursu obejmował wiedzę i umiejętności zdobyte przez tych lekarzy w ramach odbywania specjalizacji czy w ramach wykonywania pracy w POZ” - stwierdza samorząd.
Zdaniem NRL, należy także rozważyć – nieprzewidzianą w projekcie rozporządzenia – możliwość realizacji kursu ze znacznie skróconym programem w stosunku do programu ogólnego przez lekarzy zatrudnionych w POZ jeszcze przed 31 grudnia 2017 r., którzy nie korzystają jednak z uprawnień nabytych. “Lekarze nieprzerwanie pracujący w POZ ponad 6 lat mają doświadczenie i umiejętności w pracy w ramach POZ, wobec tego sam kurs z zakresu medycyny rodzinnej powinien być ograniczony do niezbędnego minimum” - uzasadnia Rada.
“Biorąc pod uwagę wskazane w uzasadnieniu do projektu rozporządzenia założenie, aby zakres tematyczny kursu nie powielał wiedzy i umiejętności, które lekarze zdobyli w trakcie szkolenia specjalizacyjnego w dziedzinie medycyny ogólnej, chorób wewnętrznych lub pediatrii, należy zgłosić zastrzeżenia do załącznika do rozporządzenia „Ramowy program kursu w dziedzinie medycyny rodzinnej”. Załącznik w pkt II wskazuje, że kurs obejmuje także: orzekanie o niezdolności do pracy, zasady wystawiania zwolnień lekarskich, prawa pacjenta, tajemnicę lekarską, prawa lekarza, odpowiedzialność zawodową - to są zagadnienia, które były objęte uprzednim kształceniem lekarzy w ramach specjalizacji, czy nawet stażu podyplomowego“ - zaznacza NRL.
Za celową samorząd uznał także rezygnację z organizowania kursu w formie stacjonarnej na rzecz nauczania e-learningowego, która umożliwi odbycie kursu większej liczbie lekarzy i zmniejszy koszty tego kursu. “W warunkach działalności poradni POZ konieczność wyjazdu lekarza na kurs znacząco utrudniał pracę tej placówki” - zauważyła NRL.
Źródło: Puls Medycyny