NIPiP o płacach minimalnych: za złośliwe naruszanie praw pielęgniarek kara grzywny lub pozbawienia wolności
Dokonywanie wypowiedzeń zmieniających warunki pracy i płacy pielęgniarkom i położonym proponując zakwalifikowanie do grupy o niższym wskaźniku w sytuacji, gdy pracodawca korzystał już z wyższych kwalifikacji zawodowych pracownika, powinno zostać potraktowane jako złośliwe naruszenie praw pielęgniarek i położnych, sankcjonowane karą grzywny, karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 – pisze w oficjalnym stanowisku Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych.

Stanowisko Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych odnosi się do stosowania ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych i do znanego już wcześniej problemu degradowania pielęgniarek i położnych zatrudnionych w podmiotach leczniczych do grup zawodowych nieodpowiadających kwalifikacjom zawodowym dotychczas wymaganym przez te podmioty na zajmowanych stanowiskach, pod pretekstem dostosowania stanu rzeczy do przepisów prawa.
Samorząd pielęgniarek i położnych uważa, że takie praktyki noszą znamiona przestępstwa złośliwego i uporczywego naruszania praw pracowniczych z artykułu 218 Kodeksu karnego. W myśl tego przepisu, przestępstwo popełnia osoba, która wykonując czynności w sprawach z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, złośliwie lub uporczywie narusza prawa pracownika wynikające ze stosunku pracy lub ubezpieczenia społecznego.
Za łamanie ustawy o płacach minimalnych grzywna lub więzienie?
Zatem, w ocenie Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, dokonywanie wypowiedzeń zmieniających warunki pracy i płacy pielęgniarkom i położonym proponując zakwalifikowanie do grupy o niższym wskaźniku w sytuacji, gdy pracodawca korzystał już z wyższych kwalifikacji zawodowych pracownika, powinno zostać potraktowane jako złośliwe naruszenie praw pielęgniarek i położnych, sankcjonowane karą grzywny, karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Jak wskazuje samorząd, „złośliwość” w orzecznictwie oznacza działanie sprzeczne z interesem pracowników, podjęte bez racjonalnego wytłumaczenia. „Taką też krzywdę, nieprzyjemności i poniżenie doświadczają pielęgniarki i położne, które podnoszą swoje kwalifikacje i teraz w obliczu przepisów Ustawy zostają zdegradowane do niższych grup tylko dlatego, że kierownik podmiotu leczniczego uznaje, że ich kwalifikacje nie są już potrzebne, nie są wymagane na danym, niższym stanowisku” – czytamy w stanowisku NRPiP.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Podwyżki w ochronie zdrowia: co zrobić, gdy pracodawca nie chce podnieść najniższego wynagrodzenia
NRPiP: zarządzającym nie zależy na zmotywowanym personelu
„Nagle to, co było ważne, staje się bezużyteczne, bo jedynym celem, jaki przyświeca zarządzającym podmiotom leczniczym, jest rachunek wyników, a nie kompetentny, wykształcony, doceniony i zmotywowany personel. Takie zachowanie stoi w sprzeczności z dobrem pacjentów, z ich potrzebami i oczekiwaniami, a przede wszystkim z nadzieją, że lata opłacanych składek na ubezpieczenie społeczne przełożą się na jakość pomocy i opieki zapewnianej przez personel wynagradzany zgodnie z Ustawą, bez kuglarstwa i mataczenia” – pisze Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych.
NRPiP sprzeciwia się dalszemu, uporczywemu niestosowaniu ustawy przez zarządzających podmiotami leczniczymi. Samorząd po raz kolejny apeluje do kierowników podmiotów leczniczych o zaprzestanie praktyk poszukiwania rozwiązań w celu niestosowania ustawy, narażających bezpieczeństwo prawne podmiotów leczniczych i swoje jako zarządzających.
https://nipip.pl/stanowisko-nr-1-naczelnej-rady-pielegniarek-i-poloznych-z-dnia-14-czerwca-2023-r-w-sprawie-stosowania-ustawy-z-dnia-8-czerwca-2017-r-o-sposobie-ustalania-najnizszego-wynagrodzenia-zasadniczego-niek/
PRZECZYTAJ TAKŻE: Wyższe współczynniki i nowe terminy ustalania minimalnych wynagrodzeń medyków. Projekt obywatelski już w Sejmie
Źródło: Puls Medycyny