Nieudzielenie pomocy przez lekarza to przestępstwo

Sławomir Molęda
opublikowano: 29-04-2010, 00:00

Czy lekarz jest w większym stopniu niż zwykły człowiek zobowiązany do udzielenia pomocy w sytuacji zagrożenia życia? Czy istnieje jakaś granica: odległości, czasu dotarcia albo pory dnia, do której ten obowiązek należy wypełniać?

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
„Na ulicy zasłabł 59-letni mężczyzna. Czynności reanimacyjne zostały podjęte przez policjanta z przejeżdżającego akurat patrolu. Drugi policjant udał się radiowozem do odległego o 500 m ośrodka zdrowia, gdzie przyjmowała pacjentów miejscowa lekarka rodzinna. Pani doktor odmówiła wyjazdu na miejsce zdarzenia, motywując to nadmiarem pracy w ośrodku. Do chorego przyjechała karetka pogotowia, ale dopiero po kilkunastu minutach. Zespół ratunkowy kontynuował resuscytację, następnie stwierdzono zgon mężczyzny. Moim skromnym zdaniem, lekarka nie postąpiła najlepiej, ale jest to tylko ocena moralna. Mam natomiast wątpliwości natury prawnej.

Czy lekarz jest w większym stopniu niż zwykły człowiek zobowiązany do udzielenia pomocy w takiej sytuacji? Czy istnieje jakaś granica: odległości, czasu dotarcia albo pory dnia, do której ten obowiązek należy wypełniać? Czy ma znaczenie fakt, że lekarka została wezwana z miejsca pracy i w czasie pracy? Akurat ta osoba mieszka w budynku ośrodka i jest jedynym lekarzem w miasteczku. Czy sytuacja prawna zmieniłaby się, gdyby lekarka została wezwana z domu poza godzinami ordynacji? Jeśli postępowanie pani doktor było niezgodne z prawem, z jakimi konsekwencjami może się liczyć?"
- zapytał czytelnik.

Każdy ma obowiązek udzielenia pomocy człowiekowi znajdującemu się w położeniu, które grozi mu bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Lekarz natomiast ma obowiązek udzielić pomocy także w innych przypadkach niecierpiących zwłoki. Nie wystarczy przy tym udzielenie zwykłej pomocy, lecz chodzi o pomoc lekarską, czyli profesjonalną.

To poszerzenie obowiązku udzielenia pomocy wynika z ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Także Kodeks etyki lekarskiej stanowi, że lekarz nie może odmówić pomocy w przypadkach niecierpiących zwłoki, jeśli pacjent nie ma możliwości uzyskania jej ze strony instytucji powołanych do udzielenia pomocy. W praktyce oznacza to, że lekarz, który został wezwany do udzielenia pomocy, nie może zlekceważyć takiego wezwania. Musi on przynajmniej przekonać się, czy pacjent nie wymaga natychmiastowej pomocy, czy jego stan nie ulegnie pogorszeniu w trakcie oczekiwania na pogotowie ratunkowe.

Zawód zobowiązuje

Przepisy nie wyznaczają granic przestrzennych ani czasowych, do jakich działa obowiązek udzielenia pomocy. W tym miejscu warto przypomnieć, że wykonywanie zawodu lekarza nie ogranicza się do udzielania świadczeń zdrowotnych w określonym miejscu i czasie. Zawód lekarza wiąże się z powołaniem do ochrony życia i zdrowia ludzkiego, a największym nakazem etycznym dla lekarza powinno być dobro chorego. Dlatego też granice, o jakich mowa, może wyznaczać jedynie podział obowiązków.

Lekarz jest zwolniony z obowiązku udzielenia pomocy w warunkach, w których jest możliwa niezwłoczna pomoc ze strony pogotowia ratunkowego lub innych, powołanych do tego lekarzy. W praktyce oznacza to, że lekarz wezwany do osoby potrzebującej pomocy może odmówić udania się na miejsce tylko wtedy, gdy upewni się, że nie będzie w stanie dotrzeć tam przed pogotowiem bądź przed innym lekarzem.

To, że lekarz został wezwany z miejsca pracy i w czasie pracy, nie ma w omawianym przypadku żadnego znaczenia. Kodeks etyki lekarskiej wyraźnie stanowi, że mechanizmy rynkowe, naciski społeczne ani wymagania administracyjne nie zwalniają lekarza z obowiązku kierowania się zasadą dobra chorego. Nieudzielenie pomocy może być usprawiedliwione tylko wtedy, gdy udzielenie jej mogłoby narazić lekarza lub inną osobę na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Oznacza to, że lekarz może odmówić pomocy, gdy dotarcie na miejsce wezwania wiązałoby się dla niego z nadmiernym ryzykiem, bądź też wtedy, gdy jest w trakcie udzielania pomocy innej osobie. Można więc ewentualnie zastanawiać się nad tym, czy lekarka miałaby obowiązek udzielenia pomocy, gdyby pracowała w izbie przyjęć, zwłaszcza w czasie udzielania świadczeń. Natomiast przyjmowanie pacjentów, którzy nie kwalifikują się do przypadków niecierpiących zwłoki, nie zwalnia jej z tego obowiązku. Odnośnie do uwagi, że lekarka była jedynym lekarzem w miasteczku, mogę stwierdzić, że tym bardziej powinna była czuć się zobowiązana do udzielenia pomocy.

Odpowiedzialność lekarza

To, czy postępowanie pani doktor w omawianym przypadku było niezgodne z prawem, ocenią powołane do tego instytucje, po uwzględnieniu wszystkich okoliczności szczególnych. Ja odnoszę wrażenie, że był to przypadek wręcz modelowy. Nieudzielenie pomocy przez lekarza jest przestępstwem, za które grozi kara pozbawienia wolności do lat trzech. Oprócz tego lekarka może zostać pociągnięta do odpowiedzialności zawodowej przez sąd lekarski. Wówczas grozi jej upomnienie, nagana, kara pieniężna, a nawet zawieszenie lub pozbawienie prawa wykonywania zawodu.

Podobna sprawa, gdy lekarka odmówiła pomocy, nie chcąc opuszczać miejsca pracy, a pacjent zmarł wkrótce po przyjeździe karetki, zakończyła się skazaniem lekarki przez sąd lekarski. Jednak do oskarżenia przed sądem karnym w ogóle nie doszło.

Podstawa prawna:

1) art. 162 Kodeksu karnego;
2) art. 30 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty;
3) art. 53 i 83 ustawy z 2 grudnia 2009 r. o izbach lekarskich (Dz.U. nr 219, poz. 1708);
4) art. 2 i 69 Kodeksu etyki lekarskiej.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Sławomir Molęda

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.