Niedzielski: w finansowaniu systemu ochrony zdrowia niezwykle ważna jest dywersyfikacja
Nasz system w zdecydowanej większości oparty jest na składce, pobieranej od naszego dochodu, ale w ostatnich latach wykonaliśmy ciekawy krok: wprowadzenie opłaty cukrowej. W ślad za tym mogą pojawiać się kolejne prozdrowotne projekty finansowe - powiedział w poniedziałek w Katowicach minister zdrowia Adam Niedzielski.

W poniedziałek, 25 kwietnia, szef MZ uczestniczył w Katowicach w XIV Europejskim Kongresie Gospodarczym.
– Dobrze, że znowu możemy spotkać się bezpośrednio. Ten kongres jest pewnego rodzaju symbolem, kończy erę zdalnych spotkań albo przynajmniej ogranicza wykorzystywanie tego medium. Wreszcie będzie można porozmawiać w kuluarach, wreszcie będzie można troszeczkę wrócić do normalności, do tego, do czego się przyzwyczailiśmy przed pandemią – powiedział na wstępie minister.
Wnioski z zarządzania kryzysowego
Niedzielski zaznaczył, że pandemia jeszcze się nie skończyła i wskazał, że płynnie przechodzimy z jednego kryzysu do kolejnego – zmagaliśmy się z COVID-19, teraz mierzymy się ze skutkami inwazji Rosji na Ukrainę, a dodatkowo są inne zdarzenia, jak choćby ostatnie tragedie w kopalniach na Śląsku.
– Tych katastrof, kryzysów, które dotyczą systemu opieki zdrowotnej, nie brakuje – stwierdził.
Niedzielski wyjaśniał, że dyskusja miała dotyczyć tego, jakie są wnioski i doświadczenia z zarządzania kryzysowego, a w konsekwencji, jakie są wyzwania. - Na bardzo poważną analizę przyjdzie jeszcze czas. Teraz musimy przerzucić siły z jednego odcinka na inny. Ale warto kilka punktów sformułować – powiedział.
Szef MZ wskazał, że "w kryzysach pojawiło się nowe zagadnienie, już nie tylko poprawiania efektywności i dostępności dla pacjenta, ale budowania odpornych systemów opieki zdrowotnej, potrafiących wykazać wystarczającą elastyczność i poradzić sobie w trudnych okolicznościach".
Warunki sprawnego systemu ochrony zdrowia, dynamicznie reagującego na kryzysy to, jak mówił: zasoby kadrowe, gwarancje finansowe, digitalizacja i teleopieka.
– Można sformułować kilka punktów, które mówią, co jest warunkiem, jakie są założenia systemu ochrony zdrowia, który potrafi być odporny, potrafi zdać egzamin w sytuacji kryzysu – stwierdził minister.
Pierwsza kwestia to finanse, nakłady odzwierciedlające zapotrzebowanie i potencjał państwa.
– W przypadku Polski te ostatnie lata, mówię o latach poprzedzających pandemię, są o tyle latami dobrymi dla budowania odpornego systemu opieki zdrowotnej, że pojawiły się gwarancje ustawowe nakładów – wskazał.
Dywersyfikacja finansowania opieki zdrowotnej
Szef MZ zaznaczył, że rozwiązaniem, które się sprawdziło w pandemii i które zastosowano teraz przy kryzysie związanym z napływem uchodźców z Ukrainy, jest finansowanie wszystkich dodatkowych zadań obciążających system nie ze składki, tylko z innych środków budżetowych i specjalnych funduszy.
Niedzielski przypominał, że wyznaczono fundusz covidowy, teraz jest fundusz pomocy.
– To ma o tyle znaczenie, że to nie uszczupla zasobów, które powinny być przeznaczone na leczenie, minimalizuje efekt ograniczenia dostępności dla pacjentów – akcentował.
Szef MZ mówił też, że bardzo ważnym elementem jest "pewna dywersyfikacja finansowania".
– Nasz system w zdecydowanej większości oparty jest na składce, która jest pobierana od naszego dochodu, ale w ostatnich latach wykonaliśmy ciekawy krok, wprowadzenie opłaty cukrowej. Rozwiązanie dotyczy m.in. napojów wysokosłodzonych, które zostały opodatkowane – wskazał.
Zaznaczył, że jej skutek jest świetny nie dlatego, że zasila budżet zdrowia, ale dlatego, ze zredukowano konsumpcję napojów wysokosłodzonych.
– Mieliśmy spadki rzędu 30 proc. z roku na rok, jeśli chodzi o spożycie tych napojów – podał. Dywersyfikacja finansowania, jak kontynuował minister, na której wykonaliśmy pierwszy krok, to otwarcie pewnej ścieżki, gdzie mogą pojawiać się kolejne opłaty prozdrowotne kształtujące też wzorce konsumenckie.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Opłata cukrowa: wiemy, ile pieniędzy i na co przekazał NFZ
1500 lekarzy z zagranicy w systemie
– Nie odkryję Ameryki, jeśli powiem, że najważniejsi w systemie są ludzie. Ważne jest zapewnienie stabilności pracy, kadr, dopływu kadr – powiedział szef MZ.
Przypominał m.in., że wprowadzono regulacje dotyczące minimalnego wynagrodzenia medyków. Wskazał, że "idąc wzorem krajów, które kiedyś drenowały nasze kadry, doszliśmy do sytuacji, że teraz lekarze z zagranicy mogą pracować w Polsce, dostawać uprawnienia w sposób bardzo uproszczony".
– Przez rok funkcjonowania ustawy, która taki specjalny tryb dopuściła, mamy 1500 nowych lekarzy w systemie. To realne zasilenie – podał. Mówił też o zwiększeniu liczby miejsc na studiach medycznych.
Zaznaczył, że dla sprawnego działania systemu konieczna jest digitalizacja.
– Ona ma różne wymiary, nie tylko teleporada, ale wdrażanie narzędzi związanych z teleopieką, która polega na monitorowaniu pacjenta – mówił Niedzielski.
Ustawa o jakości zmienia filozofię systemu ochrony zdrowia
Minister Niedzielski mówił też podczas XIV Europejskiego Kongresu Gospodarczego o zmianach systemu zdrowotnego w Polsce. Wskazał, że potrzeba zmian systemowych jak ustawa o jakości, która "zmienia filozofię systemu". Jak tłumaczył, przedmiotem rozliczenia będzie stała ocena jakości dostarczanego świadczenia, w którą wchodzić będą nie tylko parametry kliniczne, ale także parametry takie, jak doświadczenie pacjenta, jakość zarządzania czy standard organizacyjny.
– To jest zagadnienie, które ma pokazać wyraźnie, że NFZ w najbliższych latach będzie zmieniał sposób rozliczania świadczeń z płacenia za wykonaną sztukę na płacenie za efekt tego, co zostało wykonane – podkreślił szef resortu zdrowia. Jednocześnie ocenił, że będzie to wyzwanie, ponieważ mogą pojawić się uproszczenia w ocenie efektów, "niemniej ta filozofia musi się zacząć od zmiany tego, że trzeba mierzyć wszystko".
– Nie ma zarządzania, jeśli nie ma pomiaru. Dlatego muszą być rejestry, musi być wprowadzona kultura pomiaru. Dlatego musi być system no-fault, który powinien zachęcić do zgłaszania zdarzeń niepożądanych, które też trzeba mierzyć i które też obrazują jakość realizowanych świadczeń – wymieniał.
Hasło przewodnie: opieka koordynowana
Minister Niedzielski wskazał, że sfinalizowana została Krajowa Sieć Onkologiczna, początkowo wprowadzana w kilku województwach, której celem jest zapewnienie pacjentowi lepszego prowadzenia, koordynacji, dostępu do konsyliów w najwyżej referencyjnych ośrodkach.
– Myślę, że filozofia opieki koordynowanej stanie się hasłem przewodnim na najbliższe lata, niezależnie od poziomu lecznictwa – zaznaczył, dodając, że jej lustrzanym odbiciem jest Krajowa Sieć Kardiologiczna, która ma zostać rozszerzona na kolejne cztery bądź pięć regionów.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Pilotaż sieci kardiologicznej będzie poszerzony o kolejne województwa
Profilaktyka pod przymusem
Szef resortu zdrowia podkreślił, że kolejnym ważnym krokiem jest profilaktyka zdrowotna.
– Bardzo ważną nauką z pandemii jest to, że im mamy zdrowsze społeczeństwo, tym większa szansa skutecznej obrony przed pandemią, przed jakimkolwiek zagrożeniem epidemicznym – powiedział.
Wymienił przy tym program profilaktyczny "40 plus", który w jego opinii nie cieszył się taką popularnością, jak ministerstwo by oczekiwało. W związku z tym resort prowadzi badania ankietowe, które mają na celu zmianę formuły tego programu.
– Dochodzimy do wniosku, że dobrowolność nie jest tutaj dobrym rozwiązaniem. (...) Trzeba zbudować takie mechanizmy, które będą z profilaktyki czyniły pewnego rodzaju przymus i dlatego chcemy wiązać to z kwestią medycyny pracy – podkreślił.
Co z reformą szpitali?
Niedzielski ocenił, że w "ostatniej linii" jest ustawa o modernizacji szpitalnictwa, między innymi dlatego, że kryzys pandemii pokazał potrzebę większej koordynacji czy świadomości zarządczej. Dodał, że ustawa była szeroko konsultowana, zgłoszono do niej 2600 uwag.
– Przyzwyczailiśmy się, że w covidzie ustawy w dwa dni były przygotowane, ale teraz ten standard przy tak poważnych rozwiązaniach musi być nieco inny – powiedział.
Konieczne zwiększenie roli lekarzy rodzinnych
Ostatnim segmentem, jaki wskazał minister Niedzielski, jest działanie POZ. Ocenił, że konieczny jest "nowy impuls w postaci opieki koordynowanej, czyli zwiększenia roli lekarza rodzinnego, jeżeli chodzi o prowadzenie pacjenta".
– Z drugiej strony zdecydowaliśmy się na zwiększenie zakresu diagnostyki w podstawowej opiece zdrowotnej, wykorzystując już inne narzędzia finansowania POZ, raczej rezygnując ze stawki kapitacyjnej. Wszystkie nowe usługi będą w większości finansowane środkami oddzielnymi bądź fee for service, bądź wydzielonym budżetem chociażby na badania – wyjaśnił.
– Czeka nas dużo pracy, ale ta praca, jak rzeczywistość pokazuje, musi mieć kształt zmiany garnituru w trakcie jazdy rowerem. Musimy ten garnitur po prostu zmienić, przechodząc od kryzysu do kryzysu – zakończył minister.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Dr Gałązka-Sobotka: jakości nie wolno ograniczać do szpitali. Należy budować ją od POZ
Źródło: Puls Medycyny