Najgorszy poniedziałek roku
Dziś najbardziej dołujący dzień roku, czyli Blue Monday. Wzór na tę datę opracował blisko 10 lat temu amerykański psycholog Cliff Arnall.
Wzór wymyślony z lekkim przymrużeniem oka przez psychologa z Cardiff University pozwala podobno ustalić matematycznie poziom psychicznego samopoczucia danego człowieka na podstawie takich czynników jak m.in. pogoda, poziom zadłużenia, pora roku, wysokość pensji.
Wygląda następująco:
![]()
Arnall policzył jakość samopoczucia dla każdego dnia roku i okazało się, że mieszkańcy półkuli północnej najgorzej czują się w trzeci poniedziałek stycznia, bo wtedy stosunek pogody (W), wielkości długu (D), pensji (d), odległości od Bożego Narodzenia (T) do poziomu motywacji pracowniczych (M) i poczucia konieczności działania (Na) jest najgorszy.
Wcześniej jednak jego wyliczenia wskazywały na ostatni styczniowy poniedziałek. Naukowiec zmienił zdanie w 2011 r. z uwagi na ekonomiczny kryzys, który "przyśpiesza" tendencję depresyjną stycznia.
Co roku podnoszą się głosy krytyki przeciwko matematycznemu traktowaniu zdrowia psychicznego, ale większość osób, które usłyszały o "niebieskim poniedziałku" uważa, że "coś jest na rzeczy". - Krótsze dni, mniej słońca, a do wakacji ciągle daleko - przyznaje Andrew McCulloch z amerykańskiej Fundacji Zdrowia Psychicznego, która w 2009 r. kwestionowała naukowe podstawy wzoru Cliff'a Arnall'a.
Porady opublikowane w "depresyjny poniedziałek" przez Fundację Zdrowia Psychicznego znajdziesz tutaj.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: AD