Grupa Orpea przejęła 90 proc. udziałów spółki Medi-System — 50 proc. od amerykańskiego funduszu inwestycyjnego Highlander Partners i 40 proc. od Marcina Zawadzkiego, założyciela Medi-Systemu. Polski inwestor zatrzymał 10-procentowy pakiet udziałów.
Perspektywa ogólnokrajowej ekspansji
„Orpea to gracz światowej klasy, działający m.in. we Francji, Niemczech, Szwajcarii, Włoszech, Hiszpanii, Belgii, Austrii. Ma na horyzoncie takie rynki, jak Chiny czy Brazylia. Z takim partnerem Medi-System będzie mógł zwielokrotnić liczbę łóżek, a tym samym przychodów i ugruntować dominującą pozycję na polskim rynku” — mówi Marcin Zawadzki.
Zarząd polskiej spółki nie zostanie zmieniony. Marcin Zawadzki pozostanie w radzie nadzorczej i będzie konsultantem ds. rozwoju biznesu. „W ciągu kilku lat Medi-System będzie dynamicznie się rozwijał, zarówno poprzez akwizycję, jak też inwestycje greenfield” — zapowiada Marcin Zawadzki.
Medi-System prowadzi w Warszawie i Chorzowie siedem placówek. Planuje ekspansję na terenie całego kraju. Do tej pory z oferty grupy skorzystało 10 tys. pacjentów.
„Medi-System, ze względu na pozycję lidera w Polsce, jest bardzo cennym nabytkiem. Inwestycja wpisuje się w naszą strategię. Podobnie jak w innych krajach, kupiliśmy firmę, która ma bardzo kompetentny zarząd i doświadczony personel medyczny” — tłumaczy Yves Le Masne, prezes Orpei.
Orpea jest drugim w Europie graczem na rynku opieki długoterminowej. Zarządza blisko 700 placówkami opieki, dysponującymi niemal 70 tys. miejsc.
Instytut opracowuje projekt miasteczka
Z myślą o najstarszych samorząd Rybnika zamierza wybudować miasteczko dla seniorów. Nad założeniami projektu pracuje Krajowy Instytut Gospodarki Senioralnej (KIGS).
„Miasto przygotowuje zabudowę kwartału ulic w centrum. Na wyznaczonej działce mają powstać między innymi tzw. mieszkania serwisowane dla seniorów, dom opieki dziennej dla osób starszych, placówka medyczna, ponadto będą świadczone usługi towarzyszące” — mówi Marzena Rudnicka, prezes KIGS.
Wyznaczona część miasta nie będzie zamknięta na osoby młode. Przeciwnie, partnerom projektu zależy na współpracy międzypokoleniowej. Trwają prace nad założeniami inwestycji. Po ich przyjęciu prywatni inwestorzy otrzymają zaproszenia. Ich zadaniem będzie nie tylko budowa, ale również późniejsze prowadzenie przedsięwzięcia. Ponieważ w grę wchodzi budowa mieszkań, ośrodka opieki i placówki medycznej, a później zarządzanie nimi, rekomendowane będą konsorcja. „Inwestycja ma kosztować kilkadziesiąt milionów złotych” — szacuje Marzena Rudnicka.
Kto pomoże finansować świadczenia
W przypadku opieki długoterminowej problemem nie jest jednak finansowanie inwestycji, ale samych świadczeń. Obecnie publiczne finansowanie jest ograniczone, a z prywatnej kieszeni za usługę są w stanie zapłacić nieliczni. Prezes KIGS informuje, że w przypadku Rybnika rozważana jest partycypacja seniora, jego rodziny oraz samorządu.
Adam Rozwadowski, prezes Enel--Medu, zwraca uwagę, że przy obecnej wycenie świadczenia opieki długoterminowej przez publicznego płatnika prywatna placówka nie jest w stanie zapewnić wysokiej jakości usług. Z tego powodu do czasu zmian w wycenach Enel-Med będzie się rozwijał na rynku prywatnym.
Spółka Enel-Med planowała też budowę domów starości przy granicy z naszym zachodnim sąsiadem. Niemiecki partner finansowy ma jednak problem ze zdobyciem finansowania, więc projekt na razie został wstrzymany. Krakowski Scanmed zainteresował się natomiast rządowym projektem, zachęcającym do tworzenia ośrodków opieki dziennej nad seniorami. Właśnie ruszył program pilotażowy.
„Polskie społeczeństwo starzeje się najszybciej w Europie, więc zapotrzebowanie na tego typu usługi będzie dynamicznie rosło. Rozważamy też inwestycje w opiece długoterminowej na drodze przejęć” — mówi Joanna Szyman, prezes Scanmedu.