Na medycynę może dostać się każdy? Udowodnił to szwedzki dziennikarz. “Studenci dostaną kiepskie wykształcenie, a pacjenci kiepskich lekarzy”

MJM/fakty.tvn24.pl
opublikowano: 14-11-2023, 09:07

Szwedzki dziennikarz zdał egzamin wstępny na Wydział Lekarski Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, do którego się nie przygotowywał - donoszą “Fakty” TVN. Chciał w ten sposób udowodnić, że na medycynę w Polsce dostać może się każdy. Środowisko lekarskie obawia się, że ucierpi ich renoma. - Nie zasłużyliśmy na opinię, jaką przez dewastację kształcenia zafundowało nam ministerstwo - uważa Łukasz Jankowski, prezes NRL.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Dziennikarz Gustaf Tronarp na olsztyńskiej uczelni przystąpił on do egzaminu wstępnego przeprowadzanego zdalnie podczas rozmowy wideo.
Dziennikarz Gustaf Tronarp na olsztyńskiej uczelni przystąpił on do egzaminu wstępnego przeprowadzanego zdalnie podczas rozmowy wideo.
iStock

Szwedzcy studenci, którzy studiują medycynę na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie, powiedzieli gazecie "Aftonbladet", że w Polsce bardzo łatwo dostać się na te studia. Dziennikarz Gustaf Tronarp postanowił to sprawdzić. Jak donoszą “Fakty” TVN, na olsztyńskiej uczelni przystąpił on do egzaminu wstępnego przeprowadzanego zdalnie podczas rozmowy wideo. Test pomogła zdać mu koleżanka.

- Ukryła się w pokoju i googlowała odpowiedzi. Pytania były sformułowane w podchwytliwy sposób. Nie były łatwe. Bez oszukiwania by się nie udało - przyznaje w "Faktach" TVN Gustaf Tronarp, szwedzki dziennikarz.

Żaden student bez wiedzy nie skończy nawet pierwszego semestru

Tymczasem przedstawiciele Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego przekonują, że był to “standardowy test przeprowadzany na wielu uczelniach w Polsce i w całej Europie”.

– Żaden student bez wiedzy nie skończy nawet pierwszego semestru - zapewnia w rozmowie w "Faktach" TVN Łukasz Staniszewski, rzecznik prasowy uczelni.

Środowisko lekarskie obawia się, że - choć problem dotyczy niektórych - ucierpi ich renoma

Środowisko lekarskie obawia się, że ucierpi ich renoma:

– Nie zasłużyliśmy na taką opinię, jaką przez dewastację kształcenia zafundowało nam Ministerstwo Edukacji. Opinię na Zachodzie - uważa w rozmowie w "Faktach" TVN Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

“Fakty” TVN przytaczają także wypowiedź Sebastiana Goncerza, przewodniczącego Porozumienia Rezydentów OZZL, który alarmuje, że resorty zdrowia i edukacji pozwoliły w 2023 roku otworzyć czternaście nowych kierunków lekarskich na uczelniach do tego - delikatnie mówiąc - nieprzygotowanych.

– Tutaj się prowadzi zajęcia online. Tutaj nie ma prosektorium, tutaj nie ma laboratorium, tutaj nie ma ławek w salach, tutaj nie ma kadry dydaktycznej. Wszędzie jest jakiś problem, rzadko kiedy tylko i wyłącznie jeden - wskazuje Sebastian Goncerz.

– Będziemy domagać się od nowego rządu natychmiastowego zamknięcia kierunków, które próbują kształcić pomimo negatywnej opinii Komisji Akredytacyjnej - zapowiada cytowany przez “fakty” TVN Łukasz Jankowski.

Studenci dostaną kiepskie wykształcenie, a pacjenci kiepskich lekarzy

W materiale wyemitowanym przez stację telewizyjną, lekarze alarmują, że studenci dostaną kiepskie wykształcenie, a pacjenci dostaną kiepskich lekarzy.

– Szwedzcy lekarze skarżą się, że umiejętności niektórych z nich, wykształconych za granicą, są słabe i budzą wątpliwości - dodaje Gustaf Tronarp.

Z kolei Łukasz Jankowski przypomniał, że za tydzień zbiera się Europejskie Stowarzyszenie Lekarzy Specjalistów. Tam również padną pytania o to, czy polscy lekarze dalej powinni być uznawani w Unii Europejskiej.

Źródło: fakty.tvn24.pl

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.