MZ: Więcej leków na raka tarczycy zostanie objętych refundacją
Trwają prace nad włączeniem na listę leków refundowanych większej liczby produktów leczniczych stosowanych w terapii raka tarczycy, w tym inhibitorów kinazy tyrozynowej – poinformował resort zdrowia.
"Obecnie w Ministerstwie Zdrowia trwają prace nad dalszym poszerzaniem wachlarza produktów leczniczych objętych refundacją, w tym inhibitorów kinazy tyrozynowej stosowanych w terapii raka tarczycy" – poinformowało w komunikacie MZ.

Resort przedstawił także aktualny stan postępowań refundacyjnych w zakresie wybranych inhibitorów kinazy tyrozynowej. Dwa wnioski o refundację - leków Cometriq (kabozantynib) i Nexavar (sorafenib) – spotkały się z decyzją odmowną. Nie złożono jeszcze podobnego wniosku w przypadku inhibitora kinazy tyrozynowej – lenvatynibu (Lenvima) – stosowanego w leczeniu dorosłych pacjentów z postępującym, miejscowo zaawansowanym lub przerzutowym, zróżnicowanym rakiem tarczycy opornym na leczenie jodem radioaktywnym.
Do resortu wpłynął natomiast wniosek o objęcie refundacją leku Caprelsa (wandetanib) w ramach programu lekowego pn. „Leczenie agresywnego i objawowego, nieoperacyjnego, miejscowo zaawansowanego lub przerzutowego raka rdzeniastego tarczycy z zastosowaniem wandetanibu (ICD-10 C73)”. Wniosek został przekazany w lipcu do AOTMiT w celu przygotowania analizy weryfikacyjnej.
Nowotwory tarczycy dotyczą nawet 3 tysięcy zachorowań w Polsce. Większość przypadków to rak brodawkowaty i pęcherzykowy – oba są w 90 proc. uleczalne, jeśli odpowiednio wcześnie się je wykryje. Rzadsze, ale znacznie groźniejsze to rak rdzeniasty oraz anaplastyczny. Leczenie nowotworów tarczycy było jednym z tematów tegorocznej edycji Letniej Akademii Onkologicznej dla Dziennikarzy.
„Podstawową metodą leczenia raka rdzeniastego tarczycy jest usunięcie tarczycy i okolicznych węzłów chłonnych. Jeśli choroba została wykryta w początkowym stadium, takie leczenie może wystarczyć. Sytuacja komplikuje się, gdy nowotwór jest rozpoznany w zaawansowanym stadium, kiedy rozsieje się po organizmie. Radioterapia ani chemioterapia nie wydłużają czasu przeżycia chorych” – mówił podczas LAO prof. dr hab. n. med. Marek Ruchała z Katedry i Kliniki Endokrynologii, Przemiany Materii i Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.
Jedną ze stosowanych przez lekarzy w sytuacji zachorowania na rdzeniastego raka tarczycy jest terapia celowana inhibitorem kinazy tyrozynowej (TKI) – dostępna dla polskich chorych, ale póki co nierefundowana. Eksperci i organizacje pacjenckie od 2012 roku apelują do Ministerstwa Zdrowia o zmianę tej sytuacji. Leczenie przy wykorzystaniu TKI opóźnia rozwój zmian nowotworowych i daje pacjentom szansę na dłuższe życie – nawet 10 lat bez progresji choroby, w przypadku chorych zdiagnozowanych w I, II, a nawet III stadium raka tarczycy. Na początku 2018 r. kilkoro chorych skorzystało z terapii TKI w ramach Ratunkowego Dostępu do Technologii Lekowych.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Operacje tarczycy stają się coraz bezpieczniejsze
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: EG/PAP