MZ: poluzujemy część obostrzeń, ale maseczki zostaną
Nie jesteśmy ani w czołówce, ani na końcu stawki, raczej w środku państw, które zapowiadają pewne luzowanie - zapewnił rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz.

Coraz więcej państw w Europie stopniowo luzuje obostrzenia lub wręcz, jak Wielka Brytania, od nich odchodzi. Polskie Ministerstwo Zdrowia również np. zmniejsza bazę łóżkową dla pacjentów z COVID-19, a także pojawiają się pierwsze informacje o luzowaniu obostrzeń przeciwepidemicznych.
W marcu nadal będziemy nosić maseczki
- Zgodnie z zapowiedziami ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, jeżeli trend (spadkowy epidemii-PAP) będzie obserwowany w najbliższych dniach, to zakładamy, że do końca przyszłego tygodnia, po rekomendacjach przedstawionych przez ministra panu premierowi, zapewne zechcemy ogłosić to, co będzie miało miejsce w marcu i zapewne będzie to schodzenie z pewnych obostrzeń - powiedział Wojciech Andrusiewicz.
Zaznaczył, że nie należy spodziewać się zniesienia od 1 marca obowiązku zasłaniania ust i nosa maseczką.
- W maseczkach na razie jeszcze na pewno zostaniemy, ale z części obostrzeń będzie można zejść, zważywszy na to, że trend spadkowy jest w naszym kraju cały czas obserwowany - poinformował Andrusiewicz.
Jak dodał Polska, nie jest w swoich działaniach odosobniona.
- Nie jesteśmy ani w czołówce, ani na końcu stawki, raczej w środku państw, które zapowiadają pewne luzowanie - ocenił.
Ponad 97 proc. sekwencjonowanych przypadków w Polsce to wariant Omikron
- To jest 18 800 przypadków zakażeń omikronem, czyli ponad 97 procent wszystkich badanych, sekwencjonowanych przypadków koronawirusa w kraju. Myślę, że w przyszłym tygodniu osiągniemy 100 procent - powiedział rzecznik MZ.
W Polsce pierwszy przypadek Omikronu potwierdzono 16 grudnia u 30-letniej obywatelka Lesotho, która w naszym kraju przebywała na Cyfrowym Szczycie ONZ w Katowicach. Dwa dni wcześniej, 14 grudnia, potwierdzono w Chinach zakażenie tym wariantem u polskiej dziewczynki, która z Warszawy samolotem przyleciała do Państwa Środka.
Mimo że wariant Omikron nie przyczynia się do znacznego obłożenia szpitali, część ekspertów przestrzega przed nadmiernym entuzjazmem.
Początek końca pandemii brzmi dla mnie niemal jak oksymoron. Tylko statystyka, a nie urzędnicza decyzja, może udokumentować jej rzeczywisty koniec. Jedynie zawodowa wróżka mogłaby określić, kiedy dokładnie to nastąpi; nie wiem, może Ministerstwo Zdrowia zatrudnia taką osobę - pisze w felietonie prof. Michał Witt, dyrektor Instytutu Genetyki Człowieka PAN w Poznaniu.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Minister Niedzielski broni hipotezy o „schyłku” pandemii i zapowiada dalsze znoszenie restrykcji
Źródło: Puls Medycyny