Mity o otyłości. Prof. Wyleżoł: czas je obalić, bo realnie szkodzą zdrowiu

Od lat świat nauki dysponuje badaniami, które dowodzą, że otyłość jest złożoną przewlekłą chorobą, jednak niepotwierdzone naukowo poglądy, jak “dzieci wyrastają z nadwagi”, “w ciąży powinnaś jeść za dwoje” nadal pokutują w świadomości społecznej. - Powyższe twierdzenia realnie szkodzą zdrowiu Polaków - mówi prof. Mariusz Wyleżoł, prezes elekt Polskiego Towarzystwa Leczenia Otyłości.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
8 mln dorosłych Polaków choruje na otyłość.
8 mln dorosłych Polaków choruje na otyłość.

Praktycznie każdy z nas zna przynajmniej jedną osobę, która się mierzy z chorobą otyłościową. I każdy zetknął się też ze szkodliwym mitem na ten temat.

Twierdzenia takie jak „Daj spokój, to tylko dziecięcy tłuszczyk, dzieci wyrastają z nadwagi!”, „Taka już moja uroda, że jestem duży, nie mam się co martwić, bo wyniki badań mam w normie”,„Idź na zmniejszenie żołądka, to Cię wyleczy” szkodzą zdrowiu Polaków - zaznacza chirurg bariatra, dr hab. n. med. Mariusz Wyleżoł, prezes elekt Polskiego Towarzystwa Leczenia Otyłości.

Mit 1: Z otyłości się „wyrasta”

Jak wyjaśnia ekspert, nadmierna masa ciała u dziecka wciąż bywa w społecznym przekonaniu utożsamiana z oznaką zdrowia. Jednak na każdym etapie rozwoju pociechy wiedza i odpowiednie kompetencje żywieniowe opiekunów są na wagę złota. Podawanie posiłków o zbyt dużej kaloryczności w stosunku do wydatku energetycznego i brak aktywności fizycznej są podstawową przyczyną rozwijania się choroby otyłościowej u najmłodszych. Błędem jest lekceważenie zbyt wysokiej masy ciała i przekonanie, że w miarę rozwoju dziecko z tego „wyrośnie”.

– Choroba otyłościowa ma charakter przewlekły i nie ma tendencji do samoustępowania, dlatego nie należy oczekiwać, że nadmierna masa ciała sama zniknie w wieku dojrzewania. Według badań 70-80 proc. dzieci z nadmierną masą ciała choruje na otyłość także w wieku dorosłym. Ryzyko to jest szczególnie duże, jeśli rodzice także chorują na otyłość. Musimy też pamiętać, że dzieci i nastolatki z nadmierną masą ciała rozwijają te same powikłania choroby otyłościowej, co dorośli: nadciśnienie tętnicze, cukrzycę typu 2, zmiany zwyrodnieniowe w narządzie ruchu – mówi specjalista.

Mit 2: Można mieć otyłość i być zdrowym

Kolejnym szkodliwym mitem jest opinia, że nie musimy się martwić nadmierną masą ciała, jeśli „nie widać” żadnych anomalii w wynikach badań, bo to znaczy, że to „taka nasza uroda”.

– Nie istnieje coś takiego jak „zdrowa otyłość”. To pojęcie jednoznacznie obaliły badania przeprowadzone na grupie 3,5 mln Brytyjczyków. Dowiedziono, że nadmierna masa ciała zwiększyła ryzyko chorób układu krążenia o połowę – nawet u osób, które w danym momencie miały prawidłowe ciśnienie krwi i poziom cholesterolu. U jednych pierwsze powikłania otyłości mogą pojawić się już wraz ze wzrostem masy ciała, u innych w ciągu kliku lat, ale pojawią się na pewno. 95% osób o nadmiernym BMI finalnie cierpi z powodu co najmniej jednego powikłania otyłości, a tych jest ponad 200 – komentuje dr hab. Mariusz Wyleżoł.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Dlaczego zajadamy emocje? Łatwiej otworzyć lodówkę, niż rozwiązać problemy emocjonalne

Mit 3: Kobieta w ciąży musi jeść za dwoje

To wciąż jeden z najbardziej rozpowszechnionych mitów, powtarzany od pokoleń. Tymczasem przyszła mama powinna jeść „dla dwojga”, a nie „za dwoje”. Dlaczego?

– Oczywiście, podczas ciąży zwiększa się zapotrzebowanie energetyczne, ale nie od razu i nie podwójnie. Zalecenia Instytutu Matki i Dziecka mówią, że w II i III trymestrze zapotrzebowanie wzrasta średnio o 20%, czyli około 300-400 kcal, a to odpowiada 3-4 bananom. Kobieta w ciąży powinna kontrolować swoją masę ciała, aby zminimalizować ryzyko nadwagi i otyłości po ciąży. Zbilansowana dieta ma też wpływ na tzw. płodowe programowanie metaboliczne, a więc na prawidłową urodzeniową masę ciała dziecka i na zmniejszenie również u niego ryzyka rozwinięcia się otyłości – podkreśla prof. Wyleżoł.

Mit 4: Operacja bariatryczna leczy otyłość

Zgodnie z klasycznymi wskazaniami operacje bariatryczne przeprowadza się u osób, u których wskaźnik BMI przekracza 40 jednostek oraz w przypadku pacjentów z BMI powyżej 35 ze stwierdzanymi powikłaniami otyłości. Warto zauważyć, że od 2022 roku te zalecenia dodatkowo objęły także chorych w przedziale BMI od 30 do 35 j., dla których zabieg operacyjny przyniesie nie tylko pomoc w redukcji masy ciała, ale także w zakresie kontroli ewentualnych powikłań otyłości stwierdzanych na etapie kwalifikacji do operacji.

Dość rozpowszechnione (i nieprawdziwe!) jest przekonanie, że operacja bariatryczna to co prawda rozwiązanie drastyczne, ale mogące definitywnie wszystkich chorych wyleczyć z otyłości. U części chorych stwierdzamy wprawdzie trwałą remisję (ustąpienie) choroby otyłościowej, ale u wszystkich chorych operacja bariatryczna jest tak naprawdę zaledwie początkiem drogi po zdrowie.

– Operacje bariatryczne to zabiegi ratujące zdrowie i życie. Ale warto zaznaczyć, że otyłości nie można raz na zawsze wyleczyć, nawet dzięki bariatrii u wszystkich chorych. Wprawdzie wyniki badań wskazują na to, że operacje bariatryczne naprawiają niejako zaburzone mechanizmy regulacji spożycia pokarmów stwierdzane u chorych na otyłość i w ten sposób same w sobie prowadzą do redukcji masy ciała. Jednak nawet najbardziej zaawansowana operacja bariatryczna może okazać się z czasem zawodna bez odpowiedniej wiedzy żywieniowej operowanych, czy też bez świadomości, jak wielkie znaczenie ma dla zdrowia aktywność fizyczna. Warto zauważyć, że chorzy po operacji bariatrycznej mogą także wymagać leczenia farmakologicznego otyłości. Jeśli indywidualne zalecenia nie będą spełniane, istnieje prawdopodobieństwo, że po pewnym czasie, uzależnionym od predyspozycji osobniczych i środowiskowych, nastąpi nawrót choroby otyłościowej. Co dzień jednak obserwuję, jak pacjenci po operacjach bariatrycznych potrafią dokonywać rzeczy niezwykłych, jeśli chodzi o determinację w dążeniu do zdrowia – podsumowuje ekspert.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Otyłość to choroba. Pacjenci często słyszą w gabinecie “proszę schudnąć”, ale to dla nich puste słowa

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.