Minister zdrowia: ze względu na ryzyko czwartej fali epidemii COVID-19 utrzymamy szpitale tymczasowe
“Bierzemy pod uwagę ryzyko pojawienia się czwartej fali pandemii COVID-19, która może być spowodowana pojawianiem się nowych mutacji wirusa, nieobjętych zakresem ochrony szczepiennej - powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski. Zapowiedział, że rząd, przygotowując się do ewentualnej czwartej fali epidemii, zamierza utrzymać infrastrukturę szpitali tymczasowych, niezależnie od liczby zachorowań w najbliższym czasie.
Na konferencji prasowej, która odbyła się 21 kwietnia 2021 r., szef MZ zapewnił, że rząd bierze pod uwagę ryzyko pojawienia się czwartej fali pandemii COVID-19.
"To ryzyko jest definiowane przede wszystkim w kontekście pojawiania się nowych mutacji wirusa, które mogą być nieobjęte zakresem ochrony szczepiennej" - mówił.
"Jeżeli popatrzymy na działanie Wielkiej Brytanii, która ogranicza loty z Indii, gdzie pojawiła się nowa mutacja, czy na działanie władz francuskich, które ograniczają loty z Gujany Francuskiej, gdzie jest bardzo spopularyzowana mutacja brazylijska - to widać, że to są te dwa główne zagrożenia, które w naszej przestrzeni mogą wygenerować falę kolejną" - wskazywał Niedzielski.

Rząd przygotowując się do ewentualnej czwartej fali epidemii, zamierza utrzymać infrastrukturę szpitali tymczasowych
Szef MZ zapowiedział, że rząd, przygotowując się do ewentualnej czwartej fali epidemii, zamierza utrzymać infrastrukturę szpitali tymczasowych.
"Będziemy chcieli zdefiniować takie pary w każdym województwie, gdzie będzie szpital jednoimienny, pod którego auspicjami będzie działał szpital tymczasowy, niezależnie od poziomu zachorowań w najbliższym czasie“ - powiedział szef resortu zdrowia. Uściślił, że taki stan gotowości będzie musiał być utrzymany do września.
Podkreślił, że "inne konkretne działania to kwestia logistyki i zaopatrzenia w leki i w tlen - bo to są bardzo ważne elementy walki z koronawirusem w tej chwili".
"Bardzo ważnym zagadnieniem jest również sekwencjonowanie genomu wirusa, czyli badanie, z jakimi mutacjami mamy do czynienia" - podkreślił Niedzielski.
Poinformował też, że w tej chwili w Polsce dominującą postacią jest brytyjska mutacja koronawirusa. Zidentyfikowano także mutację południowoafrykańską i nigeryjską. "Brazylijskiej jeszcze nie zidentyfikowaliśmy" - dodał.
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Mutacje koronawirusa SARS-CoV-2: czy szczepienia dadzą im radę [KOMENTARZ EKSPERTA]
Od 26 kwietnia w 11 województwach łagodzenie części obostrzeń. W 5 regionach bez zmian
Źródło: Puls Medycyny