Minister zdrowia: oddziały położnicze będą dostosowywały się do mniejszej liczby urodzeń

MJM/PAP
opublikowano: 11-07-2023, 07:30
aktualizacja: 11-07-2023, 08:00

Mamy, niestety, zmniejszającą się liczbę urodzeń, stąd - siłą rzeczy - oddziały położnicze i pediatryczne będą dostosowywały się swą wielkością do zapotrzebowania - powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski, odpowiadając na pytanie o kolejne zamykane oddziały ginekologiczno-położnicze.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Są odziały położnicze, które bądź nie spełniają wymogów jakościowych, bądź nie cieszą się popularnością z bardzo różnych powodów
Są odziały położnicze, które bądź nie spełniają wymogów jakościowych, bądź nie cieszą się popularnością z bardzo różnych powodów
iStock

– Pomijając wszystkie aspekty dotyczące woli i polityki, przede wszystkim działa demografia. Mamy, niestety, zmniejszającą się liczbę urodzin, mamy zmniejszający się udział w społeczeństwie dzieci, stąd siłą rzeczy oddział położnicze czy oddziały pediatryczne będą się dostosowywały swoją wielkością, rozmiarem w skali kraju do tego, by odpowiadać na zapotrzebowanie - powiedział Niedzielski.

Zamykanie oddziałów położniczych - przyczyną nie tylko niż demograficzny

– Po drugie, mamy do czynienia tu też z sytuacją taką, że kobiety mają własne prawo wyboru, gdzie chcą rodzić. To nie minister zdrowia, to nie premier, to nie ktokolwiek inny decyduje o tym, gdzie kobieta będzie rodziła, tylko bezpośrednio decyduje kobieta - wskazywał.

Jak mówił, "mamy ośrodki, które charakteryzują się wysokim stopniem referencji, renomy, jeśli można tak powiedzieć, i to tam przede wszystkim chcą trafiać kobiety".

– I są odziały, niestety, które bądź nie spełniają wymogów jakościowych, bądź nie cieszą się popularnością z bardzo różnych powodów, i to “głosowanie nogami”, które robią kobiety, po prostu decyduje o tym, że takie oddziały nie są w stanie się utrzymać - tłumaczył.

– Po trzecie wreszcie (...), proszę pamiętać, że musi dojść do pewnego rodzaju porozumienia między sąsiednimi szpitalami, które czasem w granicach 10, 20 czy 30 kilometrów konkurują ze sobą oddziałem położniczym, a to nie jest po prostu zachowanie racjonalne" - powiedział Niedzielski.

– Dlatego - kontynuował - my, mówię tu o Ministerstwie (Zdrowia), o Narodowym Funduszu Zdrowia, namawiamy starostów do tego, by wspólnie podejmować decyzje. To nie są wydzielone wyspy, mówię tu o powiatach i szpitalach powiatowych, to jest sytuacja, w której konieczna jest koordynacja i współpraca - podkreślił Niedzielski.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Zamykanie oddziałów położniczych. Mariola Łodzińska: problem jest poważny, poprosiliśmy MZ o pilne spotkanie

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.