Minister Sójka: lekarz będzie miał więcej czasu dla pacjenta
Rozszerzenie kompetencji pielęgniarek i innego personelu medycznego, dzięki czemu lekarze będą mieć więcej czasu dla pacjentów - taka deklaracja znalazła się w programie wyborczym PiS. Minister zdrowia Katarzyna Sójka zapowiada, że szczegółowe rozwiązania być może uda się wypracować w ciągu roku.

Prawo i Sprawiedliwość opublikowało w sobotę 300-stronicowy program pt. "Bezpieczna Przyszłość Polaków", którego realizację partia zaplanowała w ciągu najbliższych 8 lat, do 2031 r. Osobny rozdział poświęcono w nim zdrowiu, profilaktyce i aktywności fizycznej.
Pomysły PiS na zmniejszenie kolejek do specjalistów
Priorytetem dla PiS ma być zwiększenie liczby lekarzy specjalistów, a pierwszym krokiem do tego celu - zwiększanie liczby studentów na kierunku lekarskim i innych kierunkach medycznych.
“W ostatnich latach dokonaliśmy w kraju skoku ilościowego. Nie zatrzymujemy się i chcemy kontynuować proces kształcenia specjalistów. Otwieramy kierunek lekarski na wielu uczelniach. Dzięki nowym ośrodkom maturzyści nie muszą już migrować do dużych miast w celu podjęcia studiów lekarskich, co pomoże zapewnić równy dostęp do specjalistów na terenie całego kraju” - podkreśla partia.
Większa dostępność lekarzy ma doprowadzić do skrócenia kolejek do lekarzy.
Drugą drogą do osiągnięcia tego celu ma być odciążenie lekarzy. Przypomnijmy, w programie wyborczym 4 lata temu PiS deklarował, że zdejmie z lekarzy i pielęgniarek znaczącą część ciężaru pracy biurokratycznej poprzez wprowadzenie zawodu pomocniczego – asystentów medycznych. Jak teraz rządząca partia chce to osiągnąć? W nowym programie na kolejną “ośmiolatkę” słowo “asystent” już nie pada, PiS zamierza natomiast rozszerzyć “kompetencje pielęgniarek i innego personelu medycznego, dzięki czemu lekarz będzie miał więcej czasu dla pacjentów”.
W programie czytamy też o unormowaniu podziału kompetencji i uprawnień między lekarzami rodzinnymi a lekarzami specjalistami, “aby pacjent wiedział, czego może oczekiwać od swojego lekarza rodzinnego, a czego od specjalistów”.
PiS deklaruje zwiększenie liczby poradni lekarza rodzinnego, które oferują swoim pacjentom opiekę koordynowaną, a także wprowadzenie w poradniach specjalistycznych pakietu świadczeń, które pozwolą na przeprowadzenie jak najszerszej wymaganej diagnostyki w ramach jednej porady, co ma przyspieszyć diagnostykę pacjenta.
Pacjent ma otrzymywać przypomnienie o wizycie SMS-em bezpośrednio przed umówionym terminem. “Wprowadzimy rozwiązania informatyczne, które pozwolą na zagospodarowanie czasu lekarza specjalisty, nawet wtedy, kiedy pacjent późno zrezygnuje z wizyty. Lekarz zyska możliwość zaproszenia na nią pacjenta, który zgłosi się do poradni” - czytamy.
ZOBACZ TAKŻE: Czy lekarzy rzeczywiście brakuje? Prof. Gellert: jeśli mają się zajmować pracą biurową, to faktycznie jest ich za mało
Ofensywa inwestycyjna w szpitalnictwie
Jak czytamy, PiS chce też “kontynuować ofensywę inwestycyjną w polskim szpitalnictwie”. Partia podkreśla, że celem polityki zdrowotnej państwa w aspekcie dostępności geograficznej jest utrzymanie sieci szpitali powiatowych jako lokalnych centrów diagnostyki, wyposażonych w najnowocześniejsze urządzenia. Szpitale te w najbliższej przyszłości będą rozwijały funkcję opieki długoterminowej, odpowiadając na wyzwania demograficzne.
“Nie zamierzamy, w przeciwieństwie do Platformy Obywatelskiej, likwidować szpitali powiatowych. Będziemy kontynuować ofensywę inwestycyjną w polskim szpitalnictwie, finansowaną m.in. ze środków Funduszu Medycznego lub środków budżetu państwa. Priorytetem będzie rozbudowa infrastruktury według kryterium łatwości dostępu i bezpieczeństwa epidemicznego” - podkreślono w programie.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Więcej sportu z budżetu na zdrowie. Nowy pomysł prezesa PiS
Minister zdrowia: lekarz będzie miał więcej czasu dla pacjenta
O niektóre punkty programu PiS została zapytana minister zdrowia Katarzyna Sójka podczas rozmowy w PAP 12 września.
– Jest plan, by pewne rzeczy, które robi lekarz, przekierować na inny personel, np. kwestie związane z dokumentacją medyczną czy przygotowanie do badań - potwierdziła Sójka. W efekcie lekarz będzie miał więcej czasu dla pacjenta, bez zbędnej administracji, którą może wykonać ktoś inny.
Na pytanie, kiedy resort zdrowia chce wprowadzić w życie te zmiany, szefowa MZ odpowiedziała, że jest zwolennikiem wielokierunkowego działania - oceny od strony praktyka i pacjenta. Resort chce wyciągnąć wnioski po wcześniejszym zebraniu opinii lekarzy, pielęgniarek, pacjentów czy rejestratorek.
Kiedy zmiany wejdą w życie? - Rok powinien wystarczyć, podobnie jak w kwestii uporządkowania kolejek - powiedziała minister Sójka.
PRZECZYTAJ TAKŻE: „100 konkretów na 100 dni”. Wiadomo jaki pomysł na zdrowie po wyborach ma Koalicja Obywatelska
Źródło: Puls Medycyny