Mimo wzrostu pensji młode pielęgniarki odchodzą z zawodu. "Praca jest cięższa niż kiedyś"

MJM/"Gazeta Wyborcza"
opublikowano: 26-02-2024, 14:30

Młode pielęgniarki wyjeżdżają za granicę, a jeśli decydują się zostać w kraju, to zdecydowanie wolą pracować w przychodniach prywatnych albo klinikach zajmujących się medycyną estetyczną. Pieniądze, jakie oferuje publiczna służba zdrowia, mogą zarobić mniejszym wysiłkiem w innych miejscach i innych zawodach - wyjaśniają w “Gazecie Wyborczej” przedstawicielki Izby Pielęgniarek i Położnych.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Bardzo często studentka po studiach pierwszego stopnia pielęgniarstwa decyduje, że drugi stopień skończy już na innym kierunku.
Bardzo często studentka po studiach pierwszego stopnia pielęgniarstwa decyduje, że drugi stopień skończy już na innym kierunku.
iStock

W Polsce brakuje pielęgniarek, a te braki będą się jeszcze bardziej pogłębiały - z rozkładu struktury wieku pielęgniarek wynika, że największy liczbowo przedział wiekowy pielęgniarek w Polsce to 50-60 lat. Z kolei najmniejszy liczbowo przedział wiekowy to 20-30 i 30-40 lat, co wskazuje na brak zastępowalności pokoleń. W Polsce wciąż pracuje wiele pielęgniarek, które nabyły uprawnienia emerytalne.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Średnia wieku pielęgniarek w Polsce to ponad 53 lata [DANE NIPiP]

W rozmowie z “Gazetą Wyborczą” Agnieszka Kałużna, zastępca przewodniczącej Izby Pielęgniarek i Położnych w Łodzi, mówi, że bardzo często studentka po studiach pierwszego stopnia pielęgniarstwa decyduje, że drugi stopień skończy już na innym kierunku i nie odbiera prawa wykonywania zawodu. Jak czytamy, młode pielęgniarki wyjeżdżają za granicę, a jeśli decydują się zostać w kraju, to zdecydowanie wolą pracować w przychodniach prywatnych albo klinikach zajmujących się medycyną estetyczną.

Dlaczego tak się dzieje skoro - jak wynika z nowej siatki płac - w państwowej ochronie zdrowia mogą dobrze zarobić, bo na przykład pielęgniarka z tytułem magistra pielęgniarstwa i specjalizacją oraz położna, która ma magistra położnictwa i specjalizację, mogą liczyć na minimalne wynagrodzenie w wysokości ponad 8186 brutto?

Mimo wzrostu pensji młode pielęgniarki odchodzą z zawodu. "Praca jest cięższa niż kiedyś"

W rozmowie z ”Gazetą Wyborczą“ Alicja Miszkiewicz, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w ICZMP, mówi wprost - bo praca jest bardzo ciężka. Precyzuje, że ”wiele osób, szczególnie młodych, zaczyna pracować, a gdy przekonują się, jak wielka to jest odpowiedzialność i wysiłek, odchodzą. Mówią, że w innych miejscach i innych zawodach takie pieniądze można zarobić mniejszym wysiłkiem".

Alicja Miszkiewicz podkreśla, za taką sytuację odpowiadają normy, wedle których wyliczana jest liczba pracowników koniecznych do zapewnienia pracy na oddziale. Jak wyjaśnia, zgodnie z tą normą powinna przypadać określona liczba pielęgniarek na szpitalne łóżko. I w wielu szpitalach wszystko się zgadza, biorąc pod uwagę przepisy.

“Problem w tym, że one nijak się mają do pracy, którą naprawdę trzeba na tym oddziale wykonywać” - mówi w rozmowie z “GW” Miszkiewicz i wyjaśnia na przykładzie“

“Na onkologii wykazane są 22 łóżka i zatrudniono obsadę pielęgniarską do takiego właśnie oddziału. Tyle że tam jest jeszcze siedemnaście łóżek do toczenia chemii, przychodzą także pacjenci na podanie innych leków z programów lekowych. W efekcie trzeba zaopiekować się co najmniej dwukrotnie większą grupą pacjentów, niż mogłoby się to wydawać. A nie ma ma ustaw ani przepisów, które umożliwiałoby przyjęcie dodatkowej kadry, żeby chorych z tych dodatkowych foteli i programów uwzględnić”.

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.