Michał Bulsa: minister zdrowia nie musi być lekarzem, musi pamiętać o dialogu z lekarzami

KM
opublikowano: 13-12-2023, 11:29

Nawet najlepszy lekarz na świecie bez siły sprawczej i dojścia do „ucha prezesa” nie ma szansy na skuteczne poprowadzenie resortu zdrowia. To, że nowa minister zdrowia nie jest lekarzem, nie stanowi większego problemu - uważa Michał Bulsa, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Na zdj. Michał Bulsa, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie
Na zdj. Michał Bulsa, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie
Fot. Archiwum

13 grudnia w Kancelarii Prezydenta odbyło się zaprzysiężenie nowego gabinetu Donalda Tuska. Tekę ministra zdrowia odebrała Izabela Leszczyna.

Izabela Leszczyna w latach 2013 -2015 była wiceministrem finansów i pełnomocnikiem rządu do spraw informacji i edukacji finansowej w zakresie budżetu, finansów publicznych i instytucji finansowych oraz ochrony finansów publicznych. Do jej obowiązków należała między innymi identyfikacja ryzyk występujących w systemie finansów publicznych, promowanie problematyki dotyczącej ochrony finansów publicznych czy zagadnień ekonomiczno-społecznych w zakresie objętym działaniami administracji rządowej.

Kolejny minister zdrowia, który nie jest lekarzem

– To rzecz techniczna. Oczywiste jest, że lekarz lepiej rozumie medyków, zna pracę w systemie, zna empirycznie bolączki ochrony zdrowia. Nie da się jednak zaprzeczyć, że sprawny i skuteczny menedżer, zachowując pozycje dystansu, będzie w stanie bardziej obiektywnie patrzeć na system ochrony zdrowia i jego bolączki. Patrzę więc na powołanie pani minister z pewnego rodzaju nadzieją i dużym kredytem zaufania - komentuje Michał Bulsa, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie.

Jakie są priorytety dla nowej minister zdrowia zdaniem Michała Bulsy?

– Połączenie wody i ognia, czyli załatanie wielkiej kadrowej dziury w polskich szpitalach, w szczególności w kontekście kadry pielęgniarskiej, przy jednoczesnym zachowaniu wysokiej jakości kształcenia na uczelniach medycznych. Jestem bardzo ciekawy, jakie będzie podejście pani minister do kształcenia lekarzy w szkołach felczerskich, które za czasów ministra Czarnka i Niedzielskiego powstawały na potęgę - mówi prezes szczecińskiej ORL.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Prezes NRL apeluje do przyszłej minister zdrowia: konieczna jest deczarnkizacja systemu kształcenia lekarzy

Zaznacza, że należy też uporządkować kwestie wynagrodzeń dla młodych lekarzy.

– Musimy także zadbać o pacjentów. Mamy nowoczesne technologie, sztuczną inteligencję, futurystyczne rozwiązania – ale musimy być bliżej pacjentów, mieć dla nich więcej czasu, bardziej zwracać uwagę na profilaktykę. Powtórzyłbym za Bartoszem Arłukowiczem, że priorytetem powinien być tutaj nacisk na leczenie onkologiczne - dodaje.

Prezes Bulsa podkreśla również, że minister Leszczyna musi pamiętać o dialogu ze środowiskiem lekarskim.

– To trudne zadanie, bo lekarze i lekarze dentyści są niełatwym i wymagającym partnerem do dyskusji. Wymagamy wiedzy, zaangażowania i tego, by ważne sprawy ochrony zdrowia były realizowane w partnerstwie ze środowiskiem medycznym, a nie zupełnie poza nami. Jesteśmy otwarci i gotowi na współpracę - deklaruje.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Niewiele o zdrowiu w expose Donalda Tuska. "Izabela Leszczyna weźmie na swoje barki ochronę zdrowia“

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.