Medicover woli budować
Uruchomienie szpitala, budowanego właśnie na warszawskim Wilanowie, będzie kosztować 40 mln euro - szacuje Medicover. Spółka ma nadzieję, że przynajmniej część jej pierwszej placówki lecznictwa zamkniętego zostanie udostępniona pacjentom w I kw. 2009 roku. Na razie 18 marca 2008 roku zawieszono wiechę na dachu szpitala.
Będą przejęcia?
Medicover, oprócz prowadzenia własnego, nie wyklucza też przejmowania istniejących już szpitali, ale te, zdaniem przedstawicieli spółki, nie dysponują z reguły odpowiednią infrastrukturą, dostosowaną do współczesnych potrzeb medycyny. "Tego typu przedsięwzięcie musi być więc obwarowane szeregiem warunków" - informuje Puls Medycyny Agnieszka Szpara, prezes spółki Medicover. Istotne jest na przykład, aby przejmowana placówka spełniała techniczne i sanitarne standardy obowiązujące w UE. Stan infrastruktury musi też dawać szansę na to, żeby po ewentualnych inwestycjach modernizacyjnych placówka zapewniała pacjentom odpowiedni komfort leczenia, a personelowi pracy.
Poszukiwania kadry
Szefowa medycznej firmy liczy, że znaczącą część przychodów nowy szpital będzie pozyskiwać dzięki podpisanym kontraktom z Narodowym Funduszem Zdrowia, tym bardziej że w południowej części Warszawy występuje niedobór usług szpitalnych. Medicover, bez posiłkowania się umowami na świadczenie usług z publicznym płatnikiem, osiąga imponującą dynamikę przychodów na poziomie 30 proc. w skali roku (w 2007 r. grupa przekroczyła 200 mln zł). Spółka planuje jeszcze w tym roku otwarcie dziesięciu kolejnych centrów, m.in. w Warszawie, Łodzi, Poznaniu i Wrocławiu.
Przedstawiciele Medicoveru nie chcą zdradzić szczegółów dotyczących polityki zatrudniania w uruchamianych placówkach. Na przykład kadra dla nowo budowanego szpitala w Warszawie będzie rekrutowana zarówno spośród obecnych pracowników Medicoveru, jak i z rynku.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Mirosław Stańczyk