Mamy epidemię grypy czy nie?
"Mamy do czynienia z epidemią grypy - taką, jak w sezonie. Liczba chorych znacznie wzrosła. Ale to nie ma nic wspólnego z administracyjnym ogłoszeniem stanu epidemii" - tłumaczy prof. Andrzej Zieliński, konsultant krajowy ds. epidemiologii. Ewa Kopacz nie zmienia stanowiska w sprawie szczepionek na świńską grypę: kupi je, gdy któryś z producentów weźmie odpowiedzialność za skutki uboczne.
Jak to stwierdzono? Infekcje, które dają takie objawy jak grypa, są badane w systemie Sentinel - na podstawie wybranych próbek populacji całego kraju. Wykazały one, że ponad od 40 do 50 procent wszystkich zachorowań grypopodobnych, to rzeczywiście grypa, a ponad 50 procent - to grypa typu A/H1N1. Jednak - jak podkreślił profesor - są to badania przeprowadzone na bardzo małej próbie, więc istnieje możliwość znacznego błędu. Poza tym są to przeważnie lekkie przypadki zakażeń.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Redakcja