Małopolska kasa chce mariażu z podkarpacką
Małopolska Regionalna Kasa Chorych zaproponowała kasie podkarpackiej zjednoczenie. W Krakowie podjęto już działania zmierzające do ewentualnego połączenia, zaś w kasie podkarpackiej propozycja będzie rozpatrywana 22 kwietnia.
,Rada MRKCh zobowiązała Zarząd do przygotowania informacji o finansowych, prawnych i organizacyjnych skutkach ewentualnego połączenia kas" - poinformował ostatnio prof. Tadeusz Grabiński, przewodniczący Rady MRKCh, przekazując dziennikarzom podjętą już w tej sprawie uchwałę. Zdaniem Rady i Zarządu MRKCh, planowana przez ministra zdrowia centralizacja systemu opieki zdrowotnej i likwidacja kas chorych nie będą korzystne ani dla służby zdrowia, ani dla pacjentów. I to stało się główną przesłanką podjętych w Krakowie działań. Natomiast liczba kas powinna ulec zmniejszeniu.
,Połączenie kasy małopolskiej z podkarpacką wydaje się rozwiązaniem optymalnym" - twierdzi Jacek Kukurba, dyrektor MRKCh podkreślając, że pozwoli to zaoszczędzić na kosztach administracyjnych i lepiej zarządzać większym kapitałem. Rada i Zarząd MRKCh uważają, że kasy powinny być organizowane wokół akademii medycznych, a mieszkańcy Podkarpacia i tak stale korzystają z usług krakowskich klinik uniwersyteckich. ,Propozycja została przyjęta i wydaje się korzystna. Na razie żadnej decyzji nie podjęto. Rada Podkarpackiej RKCh rozpatrzy tę sprawę na najbliższym posiedzeniu 22 kwietnia" - poinformowała Liliana Leniart, rzecznik prasowy PRKCh.
Połączenie kas, na mocy ich wspólnej decyzji, umożliwia art. 123 ustawy o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym. Wkrótce jednak ustawa będzie po raz kolejny nowelizowana i ten zapis może zostać wykreślony. Dopóki jednak to nie nastąpi, małopolska kasa zamierza realizować swoje projekty.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Jolanta Hodor, Kraków