Lista zaginiona w akcji
Będzie kolejne opóźnienie w publikacji list refundacyjnych. Ministerstwo Zdrowia podało kolejny, już czwarty, termin wejścia ich w życie — 16 listopada
Tym bardziej kuriozalne wydaje się to, że w nowej ustawie refundacyjnej Ministerstwo Zdrowia założyło, iż listy refundacyjne będą zmieniane co dwa miesiące (sic!). Trudno zrozumieć logikę, którą kierowali się urzędnicy z Miodowej. Do tej pory mając kwartał na przygotowanie wykazu, nie wyrobili się ani razu, a są przekonani, że od teraz wystarczą im dwa miesiące. Być może brak konsekwencji za łamanie przez nich prawa (poza zniecierpliwieniem pacjentów, oczywiście) tak dodał im skrzydeł?
Tłumaczenie, dlaczego listy refundacyjne są opóźnione, zawsze jest to samo — względy formalne. „To wina trybu ustalania list — jest ona ogłaszana jako rozporządzenie, a to wydłuża procedurę, chociażby przez konieczność konsultacji — mówi Artur Fałek, dyrektor Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji Ministerstwa Zdrowia. — Dlatego w ustawie refundacyjnej zapisaliśmy, że od nowego roku listy będą ogłaszane w trybie obwieszczenia, co znacznie skróci tę drogę”.
Jednym z głównych założeń ustawy refundacyjnej był szybszy i łatwiejszy dostęp pacjentów do nowoczesnych leków. Częstsze publikowanie list zalecił także NIK po skontrolowaniu zasad tworzenia wykazów leków refundowanych. Jednak biorąc pod uwagę fakt, iż część pracowników, w tym sam dyrektor Fałek, weszła w skład Komisji Ekonomicznej, trudno się spodziewać, że ustalanie list „ruszy z kopyta”. Można raczej przewidywać, że jeszcze zwolni.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Agnieszka Katrynicz