Lekarze ujawnili kulisy pracy w szpitalach. Mówią o przemęczeniu i frustracji

Katarzyna Lisowska/WIL
opublikowano: 21-09-2023, 12:12

Jakie są największe problemy w ochronie zdrowia według polskich pacjentów, wiadomo: kolejki. Lekarze w przychodniach skarżą się na biurokrację i nadmierną liczbę pacjentów. Realia pracy medyków w polskich szpitalach ujawnia nowy raport samorządu lekarskiego. Wyłania się z niego obraz lekarza przemęczonego, wypalonego i sfrustrowanego.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Większość lekarzy zatrudnionych w szpitalach (72 proc.) przyznaje, że rozważa odejście z pracy.
Większość lekarzy zatrudnionych w szpitalach (72 proc.) przyznaje, że rozważa odejście z pracy.
iStock
  • Naczelna Izba Lekarska we współpracy z Wielkopolską Izbą Lekarską w Poznaniu przyprowadziły wśród lekarzy pracujących w szpitalach badanie dotyczące warunków pracy.
  • Cel był jeden - pokazanie prawdziwej sytuacji szpitalnictwa w Polsce i warunków pracy zatrudnionych tam lekarzy.
  • Ankieta składała się z 57 pytań. Lekarzy pytano m.in. o ich liczbę na danym oddziale i liczbę personelu pielęgniarskiego, możliwość nieprzerwanego odpoczynku, ale również o to, czy na linii pracodawca - pracownik dochodzi do konfliktów. Odpowiedzi udzieliło blisko 500 osób.
  • Wyniki badania zaprezentowano w czasie II Ogólnopolskiej Konferencji Szpitalnictwa i Praw Lekarza.

– Uzyskaliśmy bardzo ciekawe dane, pamiętajmy przy tym, że nie traktujemy ich jako podstawy do formułowania jednoznacznych tez, nie jest to metodologiczne badanie naukowe. Niemniej jednak obraz, jaki wyłania się z blisko pół tysiąca wypełnionych formularzy, nie napawa optymizmem. Chcieliśmy dowiedzieć się, jakie nastroje panują wśród szpitalników, i widzimy, że w ogólnym ujęciu są bardzo złe. Dostrzegamy przemęczenie, wypalenie zawodowe i frustrację – zauważył wiceprezes Wielkopolskiej Izby Lekarskiej dr Marcina Karolewskiego.

Lekarze nie chcą pracować w szpitalach

Zdecydowania większość uczestników badania (72 proc.) przyznała, że rozważa odejście z pracy w szpitalu. Jak wyjaśniał dr Karolewski, dotyczy to zarówno małych szpitali powiatowych, jak i tych z dużych miast. Najwyższy odsetek odnotowano wśród lekarzy w trakcie specjalizacji – ponad 80 proc. 77,5 proc. jest niezadowolonych z warunków pracy. Wśród czynników składających się na ten stan rzeczy najczęściej wskazywano:

  • przemęczenie,
  • nadmiar pracy administracyjnej,
  • finanse,
  • braki kadrowe,
  • zbyt duże obciążenie dyżurami,
  • roszczenia ze strony pacjentów,
  • złą atmosferę pracy.

1/5 ankietowanych wskazuje, że przepracowuje co najmniej 290 godzin w miesiącu, blisko 40 proc. dyżuruje częściej niż 6 razy w miesiącu (czasami znacznie częściej), a 1/3 nie ma możliwości odpoczynku bezpośrednio po dyżurze.

Biurokracja to zmora lekarzy

Aż ¼ uczestników ankiety zadeklarowała, że obowiązki administracyjne pochłaniają pomiędzy 80 a 100 proc. ich czasu pracy. To w naturalny sposób odbija się na czasie bezpośredniej pracy z pacjentem. Ponad połowa ankietowanych wskazuje, że trudno im wygospodarować na ten cel więcej niż 1/5 czasu pracy.

– Ta ankieta jest krzykiem o pomoc ze strony polskiego szpitalnictwa, krzykiem do decydentów o to, że potrzebne są pilne zmiany. Potrzebne jest odciążenie lekarzy poprzez wprowadzenie asystentów, odciążenie biurokratyczne, poprzez stworzenie systemu ochrony zdrowia, który dbałby o ścieżkę pacjenta w tym systemie, a nie przerzucał na lekarzy ten obowiązek. Wyniki ankiety są szokujące nawet dla nas, lekarzy szpitalników – mówił w czasie spotkania prezes NRL Łukasz Jankowski.

Pieniędzy w systemie ciągle brak

W ocenie samorządu lekarskiego finanse to zagadnienie wieloaspektowe. Z jednej strony jest to poczucie uzyskiwania wynagrodzenia nieadekwatnego do charakteru i czasu wykonywanej pracy, zwłaszcza w zestawieniu z innymi formami wykonywania zawodu lekarza. Na pierwszy plan wybija się jednak problem niedofinansowania procedur przez NFZ, zadłużenia placówek i problemów infrastrukturalnych.

Narastającym problemem jest roszczeniowość ze strony pacjentów i ich rodzin. – Lekarze pracujący w szpitalach są szczególnie narażeni na to zjawisko. Wśród moich koleżanek i kolegów nie znam chyba nikogo, kto by się z nim nie zetknął. Pełnię też funkcję Rzecznika Praw Lekarza i widzę na co dzień, że hejt, z jakim stykają się lekarze, a zwłaszcza szpitalnicy, staje się nie do zniesienia – podkreśla Marcin Karolewski.

Co widzimy w ankiecie? 95 proc. respondentów było świadkami agresywnych zachowań ze strony pacjentów lub ich bliskich, a ponad 80% doświadczyło ich na własnej skórze. – Pamiętajmy o tym, że udzielając świadczeń w placówce posiadającej kontrakt z NFZ przysługuje nam ochrona należna funkcjonariuszowi publicznemu. Pracujmy nad tym, żeby również pacjenci mieli tę świadomość i nie czuli się bezkarni kierując w naszą stronę obelgi – dodał Karolewski.

Mobbing i bezkarność profesorów

Kolejną kwestią, która negatywnie wpływa na atmosferę pracy, a która została wskazana przez dużą część ankietowanych, jest zachowanie przełożonych i relacje między lekarzami. Wśród odpowiedzi otwartych najczęściej padały: „mobbing“, „bezkarność profesorów”, „feudalna struktura zarządzania”. 80 proc. ankietowanych zadeklarowało, że spotkało się w szpitalach z zachowaniami o charakterze mobbingu. Ponad połowa uważa, że doświadczyła takich zachowań osobiście. Jednocześnie aż ¾ respondentów odpowiedziało, że nie jest zainteresowanych objęciem stanowiska ordynatora lub kierownika oddziału.

* Diagnoza Szpitalna 2023 to inicjatywa Komisji ds. Szpitalnictwa NRL, której przewodniczy wiceprezes ORL WIL lek. Marcin Karolewski, realizowana przy ścisłej współpracy z Centralnym Ośrodkiem Badań, Innowacji i Kształcenia NIL (COBIK).

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.