Lekarze przeciwko grypie
"Ubolewamy nad tym, że ani Ministerstwo Zdrowia, ani fundusz zdrowia nie zatroszczyły się o polskich pacjentów. Wszyscy mówią o zagrożeniu epidemią, a nawet pandemią grypy, jednak jak dotąd nikt nie wyszedł z konkretną koncepcją zapobiegnięcia tej epidemii. Doszliśmy do wniosku, że nie ma na co czekać, ruszamy na wojnę z grypą" - poinformował na konferencji prasowej 22 września br. Robert Sapa, jeden z liderów Porozumienia Zielonogórskiego.
Jak w Europie
Również władze niektórych miast postanowiły wysupłać dodatkowe pieniądze na zabezpieczenie swoich mieszkańców przed tym groźnym wirusem. W Warszawie na bezpłatne szczepienia przeciwko grypie dla osób powyżej 65 r.ż. przeznaczono 1,5 mln zł. Szczepionek wystarczy dla 65 tys. warszawiaków. W programie biorą udział zakłady opieki zdrowotnej wytypowane w konkursie - ich listę można znaleźć na stronie internetowej Urzędu Miasta. Informacje udzielane są także pod numerem telefonu (22) 595 32 21.
W Łodzi program szczepień ochronnych przeciw grypie realizowany jest od 2002 roku. Są nim objęci podopieczni domów pomocy społecznej oraz placówek oświatowo-wychowawczych, które podlegają Miejskiemu Ośrodkowi Opieki Społecznej, a więc domy dziecka, rodzinne domy dziecka, ośrodki szkolno-wychowawcze, pogotowia opiekuńcze. "Od ubiegłego roku finansujemy także szczepienia osobom z wykrytą przewlekłą obturacyjną chorobą płuc oraz pracownikom socjalnym pracującym w terenie. Drugi rok dofinansowujemy także szczepionki dla ludzi mieszkających w schroniskach dla bezdomnych oraz podopiecznych Miejskiego Ośrodka Profilaktyki Uzależnień" - mówi Grażyna Zawi, inspektor w Wydziale Zdrowia Publicznego Urzędu Miasta. W tym roku w Łodzi przeznaczono na ten cel 156 tys. zł.
Jak w Afryce?
Jak wynika z naszych informacji, w tym roku tylko w niewielu miastach będzie można skorzystać z bezpłatnego szczepienia. W Małopolsce - choć Wydział Zarządzania Kryzysowego Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego przygotował wspólnie ze służbami sanitarnymi i weterynaryjnymi scenariusz działania w sytuacji pojawienia się ptasiej grypy - "zwykłej" grypy chyba się nie boją. Niektóre samorządy dzielnicowe w Krakowie rozważają zakup szczepionek np. dla emerytów, a w wybranych szkołach już 1 września dyrektorzy informowali o planach zorganizowania akcji szczepień dla uczniów, których rodzice zechcą za to zapłacić. Jednak z realizacją projektów nikt się na razie nie spieszy.
Także na Podlasiu lokalne władze nie planują sfinansowania szczepień ochronnych dla wybranych grup mieszkańców. "Choć inicjatywa byłaby cenna, nie słyszeliśmy dotąd, aby miasta czy gminy myślały o takiej profilaktyce. Mamy za to, jak co roku, zgłoszenia ze strony zakładów pracy czy np. straży granicznej, które chcą szczepić swoich pracowników" - mówi Joanna Siemionkowicz, kierownik działu epidemiologii Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Białymstoku. Podlaski sanepid w tym roku rozesłał do wszystkich szkół podstawowych, gimnazjalnych i średnich informację o zaletach szczepień. "Chcemy w ten sposób dotrzeć nie tylko do dzieci, ale i do ich rodziców - wyjaśnia Joanna Kryńska, rzecznik prasowy WSSE w Białymstoku i dodaje: - Polska pod względem szczepień przeciwko grypie jest na takim poziomie jak Afryka".
Obywatelu, lecz się sam
Władze Białegostoku nie przewidziały w budżecie ani na ten rok, ani na następny żadnych funduszy na szczepienia przeciw grypie. "Może w innych miastach radni inaczej podchodzą do takiej profilaktyki i rezerwują pieniądze na ten cel w budżecie. U nas nie ma na to pieniędzy" - poinformowano Puls Medycyny w Wydziale Zdrowia Urzędu Miejskiego.
Joanna Zabielska-Cieciuch, lekarz rodzinny z Białegostoku twierdzi, że jako lekarz zaleca takie szczepienia, zwłaszcza osobom z grup ryzyka. Ale jako radna jest przeciwna finansowaniu ich przez miasto. "Są dużo większe potrzeby w mieście, chociażby budowa hospicjum. Miasto nie może ludzi wyręczać we wszystkim, a każdy człowiek ma obowiązek dbania o swoje zdrowie. A ono zależy od naszego trybu życia - podkreśla J. Zabielska-Cieciuch. - Jak widzę ile "petów" leży na przystankach, to myślę, że dużo jest w tym względzie jeszcze do zrobienia. Dlatego wychodzę z założenia, że lepiej nie kupić pięciu paczek papierosów i za te pieniądze nabyć szczepionkę przeciwko grypie".
Według J. Zabielskiej-Cieciuch koszty szczepienia ochronnego nawet dla wybranej grupy mieszkańców, np. po 65 roku życia, byłyby bardzo duże. A na taki krok nie stać na razie miasta. Zastanawia się jednak, czy nie można by przeznaczyć na to niewykorzystanych środków z programów profilaktycznych, jakie co roku finansuje miasto.
"Rzeczywiście, jest to pomysł, który można rozważyć. Zastanowimy się nad tym krokiem" - mówi Tadeusz Arłukowicz, rzecznik prezydenta Białegostoku.
Na zastanawianie się nie ma już jednak czasu. "Docierają do nas bardzo niepokojące informacje na temat wyczerpywania się zapasów szczepionek przeciwko grypie w hurtowniach. Już dziś apteki mają problem z zamawianiem kolejnych partii" - alarmuje Bożena Janicka z Porozumienia Zielonogórskiego. Według R. Sapy, najgorsze jest to, że dzieje się to w momencie, gdy świadomość o zagrożeniu grypą wśród polskich pacjentów zaczyna się rozbudzać.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Monika Wysocka, ; Jolanta Hodor, Kraków, ; Urszula Ludwiczak, Białystok;