Lekarze POZ i stomatolodzy mogą pomóc we wczesnym wykryciu nowotworów głowy i szyi
Leczenie chorych na nowotwory głowy i szyi stanowi ogromne wyzwanie dla lekarzy. Dynamiczny postęp diagnostyki i leczenia nie objął bowiem tej części onkologii. ; ; ; ;
Podstawowymi czynnikami sprzyjającymi powstawaniu tu nowotworów są: ekspozycja błon śluzowych regionu głowy i szyi na dym tytoniowy, spożywanie wysokoprocentowego alkoholu, zła higiena jamy ustnej i mechaniczne drażnienie śluzówek. W niektórych nowotworach tytonioniezależnych pewną rolę mogą odgrywać wirusy.
Paraliżujący strach
Wielu chorych zgłasza się do lekarza bardzo późno, już w zaawansowanym stadium choroby. ,Tymczasem wczesne rozpoznanie to sprawa nadzwyczajnej wagi. Współcześnie stosowane metody leczenia raków głowy i szyi, czyli radioterapia i chirurgia dają zadowalające wyniki w zależności od stopnia zaawansowania choroby. Wznowa zdarza się prawie u połowy chorych. Szybkie rozpoczęcie leczenia to również możliwość uniknięcia rozwiązań okaleczających" - mówi dr Andrzej Kawecki, szef Kliniki Głowy i Szyi Centrum Onkologii w Warszawie.
Problem polega przede wszystkim na tym, że objawy tej choroby są niespecyficzne: utrzymująca się przez dłuższy czas, odporna na leczenie przeciwzapalne chrypka, nawracające stany zapalne górnych dróg oddechowych, uczucie ciała obcego w gardle, występowanie dolegliwości bólowych przy przełykaniu, owrzodzenie w obrębie błon śluzowych jamy ustnej. Wiele zależy więc od obserwacji prowadzonych przez samych chorych. ,Często jednak zdarza się, że wprawdzie chory intuicyjnie wyczuwa, iż coś jest nie tak, ale boi się usłyszeć potwierdzenie, jak poważna jest choroba. Efekt jest taki, że przychodzi do nas wielu pacjentów z bardzo widocznymi zmianami" - podkreśla dr A. Kawecki.
Ignorancja stomatologów
Ale wina za taki stan rzeczy leży nie tylko po stronie pacjentów. We wczesnych stopniach zaawansowania (wyłączając może raka głośni) subiektywne dolegliwości powodowane chorobą nowotworową są niewielkie albo w ogóle nie występują. W takiej sytuacji nadzwyczaj istotna rola przypada lekarzom pierwszego kontaktu i stomatologom, którzy powinni zwracać uwagę na wszelkie patologiczne zmiany w obrębie błon śluzowych. Okazuje się jednak, że świadomość onkologiczna lekarzy pierwszego kontaktu oraz stomatologów nie jest najlepsza.
,Przecież każdy z nas przynajmniej raz w roku jest u stomatologa. Rola tych lekarzy w wykrywaniu raka jest ogromna. Powinni zwracać swoim pacjentom uwagę na wszelkie nieprawidłowości, jakie zauważają. Tymczasem nie zdarza się to aż tak często, jak można by się tego spodziewać" - mówi dr Stanisław Starościak, chirurg szczękowy z Kliniki Nowotworów Głowy i Szyi. Jest to tym bardziej przerażające, że w wielu przypadkach na pewnym etapie zaawansowania choroby oprócz innych objawów pojawiają się też nieprzyjemne efekty organoleptyczne, które stają się koszmarem nie tylko dla chorego, ale i jego otoczenia.
Możliwości współczesnej
medycyny
Choć w większości przypadków pacjent w pierwszych dniach i tygodniach po leczeniu wygląda dramatycznie, jednak możliwości rehabilitacji i rekonstrukcji są dziś bardzo duże. Większość problemów związanych z leczeniem ma charakter przejściowy. Względną nowością, dla chorych bardzo ważną, jest szansa natychmiastowej rekonstrukcji. ,Techniki te ciągle się rozwijają, a my staramy się stosować wszystko, co najnowsze. W pierwszej kolejności oczywiście walczymy z chorobą, która zagraża życiu pacjenta i to jest absolutny priorytet. Dopiero potem myślimy o kosmetyce" - mówi doc. Romuald Krajewski, neurochirurg z tej samej kliniki.
Lekarze zajmujący się leczeniem nowotworów głowy i szyi powinni tworzyć zespół wielospecjalistyczny. Ta choroba ma bowiem aspekt neurochirurgiczny, chirurgiczny, laryngologiczny, rekonstrukcyjny i oczywiście onkologiczny. Prawidłowe leczenie powinno więc być kompleksowe.
Podstawę rozpoznania raka narządów głowy i szyi stanowi badanie histopatologiczne materiału pobranego drogą biopsji wycinkowej z pierwotnego ogniska nowotworu oraz dokładne badanie przedmiotowe, w tym laryngologiczne. W diagnostyce mającej na celu ustalenie stopnia zaawansowania należy pamiętać również o wykluczeniu przerzutów odległych lub drugiego, niezależnego nowotworu w obrębie dróg oddechowych.
Współczesna onkologia dysponuje przede wszystkim dwiema metodami leczenia chorych na nowotwory głowy i szyi: chirurgią i radioterapią. Często stosowane jest kojarzenie obu tych metod. Z wykorzystaniem chemioterapii w ramach radykalnego leczenia skojarzonego wiązano duże, aczkolwiek do tej pory niespełnione nadzieje na poprawę wyników leczenia.
Rekonstrukcji zamykającej ubytek skóry dokonuje się najczęściej płatem mięśniowo-tłuszczowo-skórnym z klatki piersiowej. Inną możliwością jest przeszczep tkanki oraz łączenie naczyń w okolicy szyi.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Monika Wysocka