Kongres zorganizowała Okręgowa Izba Lekarska w Warszawie. „Dlaczego przyjeżdżamy do Warszawy? Aby podzielić się doświadczeniami i przedyskutować to, czego się uczymy za granicą, a co może być wykorzystane przez naszych kolegów w kraju” — powiedział prof. Marek Rudnicki z University of Illinois w Chicago, jednocześnie prezydent Światowej Federacji Polonijnych Organizacji Medycznych i przewodniczący Komitetu Naukowego kongresu.
Prof. Rudnicki podjął się trudnego zadania oszacowania liczby polonijnych lekarzy. W swojej analizie wskazuje na kilka źródeł ich pochodzenia, związanych z falami emigracji. Pierwsza dotyczy emigracji powojennej i ich potomków, następna to bardzo liczna grupa osób z emigracji „solidarnościowej”, które opuściły Polskę po wprowadzeniu stanu wojennego. Są również tysiące Polaków, którzy zdecydowali się wyjechać z kraju po 1989 roku dzięki demokratycznym przemianom ułatwiającym podróżowanie, a także po akcesji Polski do Unii Europejskiej, która umożliwiła swobodne zatrudnianie się w innych krajach Wspólnoty.
Do tego należy dodać lekarzy polskiego pochodzenia mieszkających na terenach utraconych przez Polskę na rzecz Związku Sowieckiego i w krajach postsowieckich, jak choćby potomków zesłańców lub Polaków mieszkających na terenie dzisiejszej Rumunii, Ukrainy czy Kazachstanu.
Uczestniczący w kongresie wybitni lekarze, prof. Maria Siemionow i prof. Zbigniew Wszołek podkreślali, że w ostatnich latach właściwie zakończyła się emigracja lekarzy z Polski do USA i Kanady. Obecnie preferowanym kierunkiem wyjazdów są kraje Unii Europejskiej, na co ma wpływ zarówno ich bliskość, jak i łatwość zatrudnienia.
Wśród ważnych zagadnień poruszanych podczas kongresu znalazły się: dążenie do poprawy jakości ochrony zdrowia oraz budowanie systemu edukacji zapewniającego skuteczne kształcenie kadr specjalistów. Prof. Siemionow podawała przykłady wielu programów i działań, dzięki którym polscy lekarze mogą w kraju uczyć się od najlepszych specjalistów, przyjeżdżających do Polski na szkolenia i wykłady. Profesor osobiście wykształciła kilkudziesięciu polskich chirurgów, którzy odbywali co najmniej roczne staże w ośrodkach, którymi kierowała. W chwili obecnej w jej zespole pracuje 8 polskich biotechnologów i chirurgów. „Mam taką misję kształcenia polskich lekarzy. Dzisiaj już właściwie wszyscy wracają do Polski, kiedyś wielu chciało pozostać w USA” — mówiła prof. Siemionow.
Dyskusje merytoryczne odnosiły się także m.in. do kwestii zmieniania tradycyjnych metod leczenia na podstawie nowych doniesień naukowych. Medycynie opartej na dowodach poświęcony był wykład prof. Romana Jaeschke z McMaster University w kanadyjskim Hamilton, światowego autorytetu w dziedzinie EBM.