Lek z marihuany w leczeniu ciężkich form epilepsji

MAT
opublikowano: 14-04-2015, 16:30

Wstępne badania pokazują, że pozbawiony psychoaktywnych właściwości kannabidiol może być skuteczny w leczeniu niepoddającej się innym terapiom choroby.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Ponad 200 osób, od małych dzieci po dorosłych (mediana wieku wyniosła 11 lat) wzięło udział w badaniu przeprowadzonym przez zespół z New York University. Uczestnicy cierpieli na ujawniający się u niemowląt syndrom Draveta, rozwijający się między pierwszym i ósmym rokiem życia syndrom Lennox-Gastaut oraz inne formy ciężkiej epilepsji.

Celem próby bowiem przede wszystkim sprawdzenie bezpieczeństwa pochodzącego z marihuany leku. Dlatego chorzy wiedzieli, że przyjmują kannabidiol.
Niestety dosyć często pojawiały się skutki uboczne - 21 proc. uczestników doświadczyło senności, 17 proc. - biegunki a 16 proc. obniżonego apetytu. Jednak tylko 6 proc. ochotników zrezygnowało z badania z powodu tych symptomów.

Tymczasem korzyści były niemałe.W czasie 12 tygodni, wśród osób, które ukończyły próbę, liczba napadów drgawek spadła średnio o 54 proc. Wśród ludzi z syndromem Dravet spadek konwulsyjnych drgawek wyniósł aż 53 proc, a u osób z zespołem Lennox-Gastauta poprawa była jeszcze wyższa - liczba napadów atonicznych spadła o 55 proc.

"Te wyniki są bardzo interesujące, szczególnie dla dzieci i ich rodziców, którzy szukali pomocy w radzeniu sobie z tymi wyniszczającymi drgawkami" - mówi autor badania Orrin Devinsky.




Źródło: Puls Medycyny

Podpis: MAT

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.